W Rosji trwają prace nad projektem budżetu na 2027 rok. Zaplanowano wzrost podatków, nakładów na obronę i liczebności armii. Obecnie na Ukrainie prawdopodobnie walczy, po zwiększeniu stanów armii przez Władimira Putina, 583,5 tys. żołnierzy i oficerów.
Ze względu na piąty rok wojny i coraz gorszą sytuację gospodarczą Ministerstwo Finansów Rosji, jak twierdzą niezależni analitycy, „szuka wszędzie dochodów”. Jednym z przejawów tych poszukiwań jest planowany wzrost dochodów z dywidend z akcji rosyjskich spółek. W 2027 roku mają one wynieść 836,4 mld rubli w porównaniu z 810,3 mld rubli w roku obecnym. W 2028 roku będzie jeszcze więcej – 912,6 mld rubli, zaś w 2029 roku dochody te zbliżą się do 1 bln rubli osiągając 980,9 mld rubli.
Główną część obecnych i zaplanowanych wpływów z tego tytułu mają stanowić dywidendy z Sbierbanku, który ma osiągnąć rekordowe zyski w 2026 r. Połowa z nich trafi na dywidendy. Według analityków rosyjskich budżet może otrzymać około 500 mld rubli dywidend ze Sbierbanku w 2027 roku. W obecnym roku dywidendy Sbierbanku z zysku za 2025 rok wyniosły 850,2 mld rubli, a połowa z tej kwoty, czyli 425,1 mld rubli – trafiła do państwa jako akcjonariusza większościowego Sbierbanku.
Zyski Banku Rosji według resortu finansów mają wynieść w 2027 roku 216 mld rubli, 454,5 mld rubli w 2028 r. i 474,8 mld rubli w 2029 r.
Spadną za to dochody budżetu związane z zarządzaniem i sprzedażą skonfiskowanych aktywów – z 384,9 mld rubli w 2026 roku do 9,5 mld rubli w 2027 r. W 2025 roku było to 116,7 mld rubli, co dobitnie pokazuje jaki rok był okresem największych konfiskat. Ministerstwo Finansów zaplanowało tę samą kwotę – 9,5 mld rubli – na 2028 r. i 7,5 mld rubli na 2029 r.
Uzasadnienie do projektu budżetu stwierdza, że szacunki na 2026 r. uwzględniają rzeczywiste dochody ze sprzedaży skonfiskowanych akcji i innych aktywów, jednak całkowite dochody nie są uwzględniane w prognozie, bowiem decyzje w sprawie sprzedaży wszystkich aktywów nie zostały jeszcze podjęte.
Zgodnie z projektem ustawy budżetowej, który rząd rosyjski właśnie zatwierdził i ma zostać przedłożony Dumie Państwowej 1 października, jedną z największych, o ile nie największą pozycją budżetową, będą wydatki na obronę. Wbrew zapowiedziom z wiosny br. o ich stopniowym spadku, rząd zwiększy wydatki na obronę w 2027 roku o 27% planowanej kwoty do 17,1 bln rubli. W 2026 roku było to 12,1 bln rubli. Jest to przy tym jawna kwota budżetu, bowiem jest jeszcze tajna, a resort finansów utajnia dane dotyczące wydatków już od 2022 roku. Wiadomo jedynie z informacji nieoficjalnych, że część tajna obejmująca m.in. operacje MSW i wywiadu oraz część nieplanowanych wydatków wojskowych wyniosła 11,2 bln rubli w obecnym roku.
Oficjalne wydatki tegoroczne na obronę wzrosną o 13,2% w porównaniu z 2025 rokiem i o 10,2% w porównaniu z pierwotnym planem, do 48,6 bln rubli. Prognozy stwierdzają, że w 2027 roku rząd przeznaczy 35% całkowitych wydatków na armię. Jednak wraz z wydatkami tajnymi obrona narodowa pochłonie ok. 47% budżetu w 2026 roku, zaś w 2027 roku przekroczy 50%.
Oficjalnie w 2028 roku wydatki na obronę prognozowane są na 16,6 bln rubli, czyli 32,6% wszystkich wydatków, a w 2029 roku na 16,3 bln rubli, czyli 30,4%. Jednak warto przypomnieć, że jeszcze wiosną obecnego roku przewidywano spadek wydatków budżetowych na obronę narodową, zaś rok temu uchwalając kolejny trzyletni budżet rząd prognozował wydatki na obronę na poziomie 13,5 bln rubli w 2027 roku i 13 bln rubli w 2028 roku. Obecnie jednak kwoty te wzrosły odpowiednio o 3,1 i 3,3 bln rubli, czyli o 23% i 25%.
Po doliczeniu wydatków tajnych widać, że od inwazji na Ukrainę wydatki na obronę osiągnęły najwyższy poziom od czasów zimnej wojny, co podobnie, jak przy końcu ZSRR, czyni kompleks wojskowo-przemysłowy głównym motorem gospodarki, ale także i największym zagrożeniem dla jej stabilności przy szybkim spadku produkcji w sektorze cywilnym.
Nienajlepsza sytuacja na ukraińskim froncie spowodował także, iż zgodnie z dekretem prezydenta Rosji Władimira Putina, opublikowanym na oficjalnym portalu aktów prawnych, liczba żołnierzy Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej została zwiększona o 15 500. Niewiele, ale nie jest to ostateczny wzrost, zaś obecnie stan liczebny Sił Zbrojnych Rosji wynosi 2 441 630 osób, w tym 1 550 500 żołnierzy.
W lipcu Putin podpisał dekret zwiększający stan liczebny Sił Zbrojnych Rosji o 25 000 żołnierzy i wtedy stan wynosił 2 426 130 osób i 1 535 000 żołnierzy. Miało to związek z oficjalnym utworzeniem nowych brygad budowlanych. Jest to już czwarte zwiększenie liczebności wojsk w tym roku i siódme od początku wojny na Ukrainie.
Z kolei 12 czerwca dekretem prezydenta liczba żołnierzy Sił Zbrojnych Rosji została zwiększona do 1 510 000, co stanowiło wzrost o kolejne 10 000, zaś liczba osób w armii wyniosła 2 399 130. W marcu było ich 2 391 770, w tym 1 502 640 żołnierzy.
Przed wojną obowiązywał dekret z 2017 roku, który określał liczebność armii na 1 902 758 osób, w tym 1 013 628 w części niebojowej. We wrześniu 2024 roku po dekrecie Putina w wojsku było już 2 389 130 osób, w tym 1,5 mln żołnierzy. Jeśli przyjąć ustalenia niemieckie, według których w linii znajduje się nie więcej niż 38% stanu armii, otrzymujemy 583 500 żołnierzy i oficerów w linii, czyli na wojnie na Ukrainie.






