O „Siedmiu Wspaniałych”, Nvidii i zarabianiu na wysokich stopach

Zima na rynkach momentami jest wręcz gorąca! O „Siedmiu Wspaniałych”, Nvidii ale i o zarabianiu na wysokich stopach – o tym poniżej. Tym razem rozmawiamy z dwoma zarządzającymi – Łukaszem Tokarskim i Filipem Lubką. 

Po świetnych: listopadzie i grudniu, wahliwym i częściowo korekcyjnym styczniu, pierwsze dwie dekady lutego były dobre dla rynków akcji, a Warszawa wypadła na tym tle pozytywnie. Nasze WIG-i nie tylko odrobiły lekką korektę ze stycznia, ale – do 22 lutego – wspięły się kilka procent na plus. Właśnie 22 lutego impulsem do kolejnych wzrostów był niemal kosmiczny raport kwartalny i świetne prognozy giganta technologicznego – Nvidii, o której rozmawialiśmy jeszcze wiosną ub.r. Sukcesy niewielkiej grupy wielkich big-techów na pewno mogą fascynować, ale coraz bardziej zwraca uwagę rozdźwięk między szeroko rozumianym światem nowych technologii a masą firm, których rozwój jest uzależniony i ograniczany przez niezbyt dobrą koniunkturę w niektórych regionach świata, np. w Europie. Zresztą obraz rynku amerykańskiego też jest w pewnym sensie wypaczony. Oto bowiem kapitalizacja, czyli wartość rynkowa spółek technologicznej ”Wspaniałej Siódemki” lub „Siedmiu Wspaniałych” – po angielsku „Magnificent Seven” (Alphabet, czyli de facto Google, Amazon, Apple, Meta, Microsoft, Nvidia, Tesla) jest już wyższa niż łączna kapitalizacja rynków akcji: Japonii, Francji, Wielkiej Brytanii i Meksyku – razem wziętych… To pokazuje w jakich czasach żyjemy i działamy. Z jednej strony to na pewno ciekawe, ale i chyba jednak – przerażające. Tak zresztą, jak to, że np. 21 lutego cały globalny rynek akcji zdawał się wstrzymywać oddech czy wspomniana Nvidia spełni bardzo wydawałoby się wyśrubowane oczekiwania co do dynamiki swojego rozwoju.

W naszym funduszowym studio mamy oczywiście zarządzających. Posłuchajmy, jak te pierwsze  niemal dwa miesiące na globalnych rynkach akcji i wyniki naszych funduszy w tym czasie ocenia Filip Lubka, zarządzający portfelem w Departamencie Zarządzania Aktywami Pekao TFI:

„Pierwsze prawie dwa miesiące to kontynuacja trendów z końca poprzedniego roku, czyli wzrosty akcji spółek które mogą skorzystać z nadchodzącej rewolucja AI. Takie otoczenie sprzyjało Pekao Megatrendom, gdzie szczególnymi beneficjentami są spółki związane z robotyzacją życia oraz cyfryzacją społeczeństwa. Warto zaznaczyć, że koncentracja rynku cały czas rośnie, co oznacza, że wzrosty indeksów napędzone są wzrostami bardzo wąskiego grona spółek. W takim środowisku słabiej zachowują się fundusze, które nie mają ekspozycji na największe firmy technologiczne, czyli Pekao Ekologiczny oraz Pekao  Akcji Dywidendowych” – mówi nasz rozmówca.

Emocje wokół szeroko rozumianych nowych technologii, ze sztuczną inteligencją na czele, nie mogą jednak przesłonić wielkich problemów, z którymi zmagają się gospodarki, ale i inwestorzy na całym świecie. I tak – w globalnej makroekonomii – mamy kontynuację historii z poprzednich już wielu miesięcy. Impet wzrostu gospodarczego w USA co prawda wydaje się słabnąć, oczekiwania na osłabienie koniunktury w br. są aktualne, ale zaraportowany niedawno wzrost w czwartym kwartale w USA znów był mocniejszy od oczekiwań. Na tym tle Europa nadal kulała, żyjąc nadzieją na umiarkowane ożywienie w br., przy czym w bardzo ważnej dla nas gospodarce niemieckiej skala oczekiwanego wzrostu na razie zapowiada się ledwo symbolicznie. Wstępne dane o PKB za cały rok 2023 dla Polski rozczarowały (+0,2% wzrostu rocznego to w sumie naprawdę zły wynik). Ale przez poprzednie miesiące wiedzieliśmy – choćby po sygnałach ze wskaźników aktywności PMI, że faktycznie szorowaliśmy po dnie. I nie zmienia to oczekiwań na bardzo wyraźne na tle europejskim ożywienie w kolejnych kwartałach! Nadzieje te potwierdzają także niedawne prognozy zewnętrzne – np. MFW / IMF. 

Jak podsumowywał ostatnio MFW/IMF – na świecie mamy trend dezinflacyjny, ale jeśli popatrzymy na szczegóły, to np. w USA – mimo spektakularnego spadku inflacji, nadal pozostaje ona powyżej celu, więc główne banki centralne – Fed i EBC – jednak nadal ostrożnościowo zdają się zastrzegać, żeby nie odtrąbić przedwcześnie sukcesu. W Polsce – styczniowe dane pokazały wyraźny spadek rocznego wskaźnika inflacji i krótkoterminowo możliwe, że zobaczymy przedłużenie tego mocnego trendu dezinflacji, przy czym musimy pamiętać, że swoje robi tu także tzw. efekt bazy – teraz porównujemy się bowiem z pierwszymi miesiącami roku 2023, gdy koszmar inflacyjny w Polsce sięgał zenitu… Pytanie, jak będzie wyglądał wskaźnik inflacji w kolejnych kwartałach, gdy zapewne zacznie działać efekt rozkręcającej się koniunktury, pojawią się efekty przesuniętych podwyżek płac w części budżetówki oraz ewentualne podwyżki cen mediów. Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, zapewne zobaczymy jeszcze spadek inflacji, ale w perspektywie kolejnych kwartałów trzeba się liczyć z ewentualnym wzrostem wskaźników rocznych.

W porównaniu z końcowymi miesiącami roku 2023, ten rok przyniósł pewne otrzeźwienie i złagodzenie oczekiwań na cięcie stóp przez główne banki centralne. Z niedawnych wypowiedzi po decyzyjnych posiedzeniach EBC i Fed wynika, że scenariusz cięć w tym roku wydaje się oczywiście niemal pewny, ale ich szybkość i skala nie muszą być takie, jakich oczekiwał rynek. Inaczej rzecz się ma w Polsce, gdzie – przynajmniej na razie – mimo spektakularnego spadku rocznego wskaźnika inflacji – trudno oczekiwać szybkiego cięcia stóp. M.in. za sprawą polityki, trzeba liczyć się z tym, że możemy być zmuszeni do działania w środowisku bardzo restrykcyjnej polityki pieniężnej. Stopy procentowe NBP są już realnie dodatnie.

Ale te wysokie stopy dają także szansę na zarabianie! Zresztą oddajmy głos kolejnemu naszemu rozmówcy – w naszym studio jest bowiem Łukasz Tokarski, zastępca dyrektora Zespołu Zarządzania Instrumentami Dłużnymi, Zarządzający Portfelem w Pekao TFI. Posłuchajmy zatem, jak nasz rozmówca ocenia sytuację na rynku pieniężnym i co to oznacza dla funduszy dłużnych krótkoterminowych:

„Nowy rok przyniósł nam kontynuację pozytywnych trendów, które sprzyjały funduszom w 2023 roku. W dalszym ciągu zyskiwały obligacje o zmiennym oprocentowaniu – zarówno te skarbowe, jak i korporacyjne, a to one stanowią główny składnik lokat naszych funduszy dłużnych krótkoterminowych. Mamy trzy takie fundusze i one w ciągu ostatnich 12 miesięcy – licząc do 16 lutego br. – zarobiły od +7,86% do nawet ponad +10,89%, w zależności o poziomu agresywności strategii (mówimy tu o jednostkach kategorii A). Od początku roku do 16 lutego wyniki funduszy to +1,15% dla Pekao Spokojna Inwestycja, +1,56% dla Pekao Konserwatywny i nawet +2,11% na funduszu Pekao Konserwatywny Plus1. Dla funduszy, które nie posiadają istotnego ryzyka rynkowych stóp procentowych, bo w niewielkim stopniu inwestują w obligacje o stałym oprocentowaniu, a co za tym idzie cechują się niską zmiennością, to bardzo dobre wyniki. To rezultat dwóch zjawisk. Po pierwsze – dalej utrzymują się wysokie stopy procentowe na rynku pieniężnym, które są wyższe niż oprocentowanie obligacji skarbowych o stałym oprocentowaniu. Po drugie, ciągle zawężają się spready kredytowe, które w stresie okresu podwyżek stóp procentowych w 2022 roku doszły na niespotykanie wysokie poziomy. Oba te zjawiska powinny utrzymywać się w najbliższej przyszłości, choć skala wpływu tego drugiego zapewne będzie malała” – ocenia Łukasz Tokarski.

A skoro dzisiaj tak dużo mówiliśmy o rynkach i inwestycjach, to przypomnijmy nasze opinie, prezentowane w raporcie „Perspektywy” – także na naszej stronie internetowej (www.pekaotfi.pl):       

•  W naszej ocenie okres relatywnie lepszego zachowania krajowych obligacji skarbowych dobiega już końca, a w pierwszych miesiącach roku 2024 możliwy jest także średnioterminowy dołek inflacji w Polsce. W perspektywie początku 2024 r. pozytywnie patrzymy zarówno na obligacje z krótkiego, jak i długiego końca polskiej krzywej rentowności, jednak w perspektywie całego 2024 roku wyraźnie preferujemy już krótki koniec.

•  Jednocześnie odnotowujemy bardzo wyraźny wzrost atrakcyjności obligacji skarbowych z rynków bazowych (tzw. rynki „core”) np. amerykańskich czy niemieckich, które w roku 2024 preferujemy względem krajowych. Nadal ciekawym segmentem są według nas globalne obligacje korporacyjne o ratingu inwestycyjnym.

•  Z uwagi na raczej kruche globalne makro, ostrożnie patrzymy na globalne rynki akcji, a większego potencjału upatrujemy na wybranych segmentach polskiej giełdy. Dlatego, przypominając o ryzykach globalnych (także tych geopolitycznych), przy lekko negatywnym nastawieniu do światowych rynków akcji, pozytywnie patrzymy na rynek akcji w Warszawie.

No i oczywiście przypominamy, że – na naszej stronie internetowej – www.pekaotfi.pl – możecie zobaczyć Państwo kilkuminutowe podsumowanie naszych opinii o perspektywach na pierwsze półrocze tego roku – w formie klipu video. W rolach głównych – nasi Zarządzający.

Niezmiennie także przypominamy o tym, że – od początku tego tj. 2024 roku – zasadniczo zmieniły się zasady rozliczania podatków od dochodów z funduszy inwestycyjnych uzyskiwanych przez osoby fizyczne! To naprawdę bardzo duże zmiany! Dlatego zachęcamy do lektury specjalnej informacji dla Państwa dostępnej na naszej stronie internetowej: www.pekaotfi.pl – pod linkiem: https://pekaotfi.pl/strefa-klienta/rynki/zmiany-sposobu-rozliczania-podatku-od-dochodow-z-funduszy-inwestycyjnych-uzyskiwanych-przez-osoby-fizyczne

Łukasz Kwiecień, Pekao TFI