ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
piątek, 24 kwietnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna PRZEMYSŁ Niemiecka branża napojów też ma problem z CO2 i ogranicza produkcję

Niemiecka branża napojów też ma problem z CO2 i ogranicza produkcję

Niemiecki przemysł napojowy, podobnie jak w innych krajach Europy, odczuwa presję związaną z mniejszymi dostawami CO2. Szef krajowego stowarzyszenia piwowarów mówi, że z tego powodu branża ogranicza produkcję. Wiele kosztów produkcji dramatycznie wzrośnie, a CO2 będzie tylko jednym z nich

Holger Eichele, prezes Niemieckiego Stowarzyszenia Piwowarów (Deutscher Brauer-Bund), powiedział, że poważni dostawcy CO2 dla przemysłu spożywczego i napojowego już ogłosiły działanie siły wyższej. Wskazał na szacunki organizacji patronackiej Federacji Niemieckiego Przemysłu Spożywczego i Napojów, że „tylko 30-40% zwykłych ilości dostaw jest obecnie dostępnych na rynku niemieckim i to przy ogromnych kosztach.

Eichele dodał, że w efekcie coraz więcej firm z branży napojów, które są uzależnione od dostępności CO2, musi znacznie ograniczyć produkcję lub całkowicie ją zatrzymać. Dla wielu firm wiąże się to z dramatycznymi konsekwencjami.

Wysokie koszty energii, wywołane inwazją Rosji na Ukrainę, skłoniły dostawców amoniaku do ograniczenia produkcji, co z kolei odbija się na produkcji CO2 – produktu ubocznego produkcji amoniaku. Gaz jest kluczowym składnikiem w produkcji i w dystrybucji napojów, takich jak piwo i napoje bezalkoholowe.

Browary wykorzystują CO2 do wstępnego ładowania tanków, butelek i kegów, by zapobiec utlenianiu i pienieniu podczas butelkowania. Fermentacja piwa wytwarza więcej CO2 niż jest to potrzebne do gotowego produktu, więc niektóre browary, zwłaszcza większe, wychwytują nadmiar i dlatego są mniej zależne od zewnętrznych dostaw gazu.

Oettinger, duży niemiecki producent piwa i napojów bezalkoholowych, poinformował, że do tej pory jego produkcja nie została dotknięta przez kryzys CO2.  Portal Just Drinks cytuje Petera Böck, dyrektora zarządzającego ds. sprzedaży i marketingu w firmie Oettinger, który mówi, że w większości zakładów firmy są systemy odzyskiwania CO2, a firma przechwytuje CO2, który został wytworzony podczas procesu fermentacji i przygotowuje go do użycia podczas procesu butelkowania. W ten sposób Oettinger wytwarza ponad połowę CO2, którego sama potrzebuje i w rezultacie jest w stanie zrekompensować okresowe wąskie gardła w zakupach na poziomie całej grupy.

Jednak wiele mniejszych browarów, które nie wychwytują CO2 w procesie warzenia – lub które produkują też napoje bezalkoholowe – muszą kupować gaz.

CO2 jest niezbędny w produkcji napojów bezalkoholowych i wody butelkowanej. W krótkim oświadczeniu przekazanym dla Just Drinks niemieckie Stowarzyszenie Napojów Bezalkoholowych zwróciło uwagę na rosnące wyzwania związane z dostępnością w łańcuchach dostaw wielu surowców – dotyczy to również wahań dostępności CO2.

Eichele z Niemieckiego Stowarzyszeniu Piwowarów powiedział też, że organizacja każdego dnia otrzymuje nowe wołania o pomoc ze strony branży.

I podkreślił, że w związku z kryzysem niemiecki rząd pilnie musi podjąć krótkoterminowe środki, aby zapewnić preferencyjne dostawy niedrogiego dwutlenku węgla do produkcji żywności i napojów dla krytycznej infrastruktury przemysłu spożywczego. Wskazał, że potrzeba skutecznych kroków, aby zaradzić podstawowej przyczynie wąskiego gardła węglowego – gwałtownym wzrostom cen energii – a tym samym ogromnemu wpływowi na produkcję żywności. Branża oczekuje, że politycy rozpoznają skalę problemu i będą działać.

Firma Oettinger obserwuje mocniejszy wzrost kosztów i wpływ na poziom zaufanie konsumentów. Według dyrektora Böcka głównym wyzwaniem na przyszłość będzie teraz nie tyle brak dostępności, co raczej ogromny wzrost cen, co widać już w przypadku wszystkich źródeł energii i surowców. Firma spodziewa się, że wiele kosztów produkcji dramatycznie wzrośnie, a CO2 będzie tylko jednym z nich. Będzie to miało nadal drastyczny wpływ na ceny konsumenckie. Böck dodaje, że rząd federalny w Berlinie od kilku tygodni ma już kwestię niedoborów CO2 w przemyśle napojów na swoim radarze i branżą jest pewna, że politycy nie zostawią ani firm, ani konsumentów samych, by wzięli tylko na siebie ciężar rosnących cen.