ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
środa, 22 kwietnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Rosja zmuszona zmniejszyć wydobycie i przerób ropy naftowej

Rosja zmuszona zmniejszyć wydobycie i przerób ropy naftowej

Kolejny z ukraińskich ataków dronowych na rosyjskie rafinerie i bazy paliw – atak na Tuapse przyniósł Rosjanom wielkie straty. Jest to 53 atak na rosyjskie rafinerie, bazy paliw i terminale naftowe od początku roku. Wskutek tych ataków zdecydowano o ograniczeniu wydobycia i przerobu ropy naftowej. Jednak Rosja nadal próbuje manipulować europejskim rynkiem naftowym – zdecydowała o zaprzestaniu przesyłu ropy naftowej z Kazachstanu do Niemiec rurociągiem Przyjaźń.

Po powtarzających się kilkukrotnych atakach na Tuapse pożar w rafinerii i przyległej bazie paliw trwa już trzecią dobę i jak przyznał jej zarząd, „jest obecnie niemożliwy do ugaszenia”. Reuters, Bloomberg i „Financial Times” otrzymały nieoficjalne informacje od rosyjskich urzędników potwierdzających, że w kwietniu Rosja jest zmuszona do ograniczenia wydobycia i przerobu ropy naftowej wskutek celnych ataków ukraińskich dronów na porty i rafinerie. Informatorzy Reuters stwierdzili ponadto, iż nastąpi również wstrzymanie dostaw ropy naftowej jedynym pozostałym rosyjskim rurociągiem do Europy.

Prawdopodobnie rosyjskie rafinerie odnotują najgwałtowniejszy spadek produkcji w ciągu ostatnich 6 lat licząc pandemię COVID-19. W kwietni u Rosja obniżyła bowiem produkcję o 300-400 tys. baryłek dziennie w porównaniu ze średnią z I kwartału obecnego roku. Jeśli porównać te dane z danymi z 2025 roku, spadek ten może sięgnąć nawet 500-600 tys. baryłek dziennie. Jednak nie jest jasne jak obecny spadek przełoży się na roczny spadek produkcji i czy uda się go zahamować.

Ropa naftowa wydobywana głównie ze złóż w Kotlinie Zachodniosyberyjskiej stanowi o najważniejszej części rosyjskiej gospodarki wartości 3 bln dolarów. Oznacza to, iż kraj ten chwalący się pozycją drugiego co do wielkości eksportera ropy naftowej i gazu ziemnego na świecie czekają poważne problemy gospodarcze. Przypomina to nieco sytuację z początku lat 90. XX wieku, kiedy to po szczycie produkcji ropy w latach 80. nastąpił gwałtowny spadek z racji braku środków na inwestycje. Przemysł wydobycia i przerobu ropy naftowej odbił dopiero na początku XXI wieku, rozwijając się po 2010 roku i osiągając szczyt swoich zdolności przed pandemią w 2019 roku mimo trwających już wtedy „miękkich” sankcji za rozpętanie wojny na Ukrainie. Od chwili pełnoskalowej inwazji na to państwo w 2022 roku rosyjski przemysł wydobycia i przerobu ropy pogrąża się w coraz większym kryzysie.

Rosja liczyła na nadzwyczajne zyski związane z wojną z Iranem, która wywołała kryzys podaży i produkcji na światowym rynku ropy naftowej. Minister finansów Rosji Anton Siłuanow powiedział 16 kwietnia, że wysokie ceny pomogą zmniejszyć deficyt budżetowy. Jednak jak się okazało, ataki ukraińskich dronów na porty Bałtyku i Morza Czarnego unieruchomiły rosyjskie terminale eksportowe, ponadto państwa Europy zaczęły skuteczniej niż dotąd walczyć z „flotą cieni”, której Moskwa używała do transportu by ominąć sankcje. Drony wielokrotnie atakowały porty Ust-Ługa i Primorsk nad Morzem Bałtyckim, a także port Noworosyjsk nad Morzem Czarnym, główne rosyjskie porty eksportu ropy naftowej na zachodzie kraju. Ukraina zaatakowała również port Wysock nad Morzem Bałtyckim.

„W obliczu ciągłych ataków na rosyjskie porty i rafinerie, trudno będzie ulokować ropę bez ograniczenia produkcji, zwłaszcza w obliczu zbliżających się wiosennych przestojów konserwacyjnych” – tak powiedział Reuters jeden z wysokich urzędników rosyjskich.  

Co ciekawe, o możliwości obniżenia produkcji mimo rosnącego popytu pisał w komentarzu „Kommiersant” już na początku kwietnia.

Jednak o sektorze paliwowym nie ma niemal żadnych oficjalnych danych z samej Rosji odkąd rząd tego kraju utajnił dane dotyczące produkcji ropy wkrótce po rozpoczęciu wojny na Ukrainie w 2022 roku powołując się na kwestie bezpieczeństwa narodowego.

Nie jest też jasne jak wygląda skuteczność ukraińskich ataków, tj. jak poważne są uszkodzenia trwałe rosyjskich rafinerii i terminali paliwowych. Sytuacji nie polepsza bynajmniej, że Moskwa twierdzi, iż zestrzeliła w marcu 11 211 ukraińskich dronów, prawie dwukrotnie więcej niż w lutym, oznaczałoby to, że Rosjanie zestrzelili o co najmniej 2000 ukraińskich dronów więcej niż w ogóle Ukraina wysłała nad Rosję. Złośliwie też punktowana jest rosyjska polityka informacyjna, według której wszystkie drony są zestrzeliwane, a pożary są efektem „upadku części porażonych dronów i odłamków rakiet przeciwlotniczych”. Dodatkowo, po styczniowych rosyjskich atakach na ukraińską infrastrukturę przesyłową rurociąg Przyjaźń na Węgry i Słowację przez terytorium Ukrainy pozostał zamknięty, co zresztą wywołało zaplanowany przez Rosję konflikt polityczny Ukrainy z Słowacją i Węgrami.

Co ciekawe, nie wszystkie organizacje branżowe uważają obecną obniżkę wydobycia i przerobu ropy naftowej w Rosji za znaczącą. Według Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), rosyjska produkcja ropy naftowej wzrosła w marcu do 8,96 mln baryłek dziennie z 8,67 mln baryłek dziennie w lutym, zaś obecny spadek jest „niepotwierdzony”. Mimo tego Agencja obniżyła prognozę dostaw ropy naftowej do Rosji o 120 tys. baryłek dziennie do końca roku z powodu ciągłych ataków na rafinerie i infrastrukturę portową. Jeszcze inne wyliczenia przedstawiła Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), według której rosyjska produkcja ropy naftowej w marcu utrzymała się na stabilnym poziomie 9,167 mln baryłek dziennie.

Jednak spadek ten jest na tyle dotkliwy, że Rosja zdecydowała się na manipulację na rynku energii – według nieoficjalnych informacji ma wstrzymać eksport ropy naftowej z Kazachstanu do Niemiec rurociągiem Przyjaźń od 1 maja. Niemcy miały już otrzymać skorygowany harmonogram eksportu ropy, podobnie Kazachstan. Rosjanie liczą, że wstrzymanie dostaw ropy z Kazachstanu zwiększyłoby niepewność co do dostaw paliw do Niemiec. Wojna w Zatoce Perskiej bowiem spowodowała znaczne zakłócenia w dostawie ropy do tego kraju, podobnie jak i do innych krajów europejskich.

Eksport ropy naftowej z Kazachstanu do Niemiec rosyjskim rurociągiem Przyjaźń wyniósł w 2025 roku 2,146 mln ton metrycznych, czyli około 43 tys. baryłek dziennie, co stanowi wzrost o 44% w porównaniu z 2024 rokiem, oraz łącznie 730 tys. ton w pierwszym kwartale 2026 roku. Całkowite wstrzymanie transferu kazachskiej kwaśnej ropy pozbawiłoby Niemcy około 17% z 12 mln ton metrycznych ropy naftowej przetwarzanej rocznie przez niemiecką rafinerię PCK w Schwedt na północnym wschodzie kraju, jedyną przystosowaną w Niemczech do przerobu kwaśnej ropy typu Urals. Jest to jedna z największych rafinerii w Niemczech, a produkowane w niej paliwo napędza 9 na 10 samochodów w regionie Berlina i Brandenburgii. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że nie wie o żadnych działaniach mających na celu wstrzymanie eksportu ropy i jak dodał „postaramy się to sprawdzić”.

Według nieoficjalnych informacji jakie otrzymał ISBiznes.pl, Rosjanie starają się „podmienić” kazachską ropę na własną, mimo sankcji, gdyż słodkiej ropy rafineria w Schwedt nie jest w stanie przerobić.

Rosyjskie dostawy ropy i gazu ziemnego do Niemiec trwały trzy dekady i w dużej mierze pomogły w rozwoju nastawionej na eksport niemieckiej gospodarki, jako że kontrakty długoterminowe były dla Niemiec korzystne. Jednak jak się okazało, uzależniły niemiecką gospodarkę od stabilnych dostaw rosyjskich surowców energetycznych. Tymczasem sankcje, jakie weszły życie po pełnoskalowej inwazji Moskwy na Ukrainę sprawiły, że Rosja rozpoczęła manipulacje europejskim rynkiem energii by „wyziębić” Europę i doprowadzić do jej gospodarczej kapitulacji. W efekcie dostawy rosyjskiej ropy zostały wstrzymane po wybuchu wojny, a Berlin oddał lokalne oddziały i spółki największego rosyjskiego producenta ropy, Rosnieftu, pod zarząd powierniczy w 2022 roku.

Kazachstan dostarczał ropę do PCK północnym odgałęzieniem Przyjaźni, która przebiega przez Polskę, od 2023 roku. Jak powiedział rzecznik PERN agencji Reuters, polska firma jest gotowa dostarczać ropę dla nierosyjskich akcjonariuszy PCK przez port w Gdańsku, jeśli PERN zostanie poproszony przez akcjonariuszy rafinerii. Są to Shell i Eni i Rosnieft, którego udziały znajdują się w niemieckim zarządzie powierniczym. Udziałowcem większościowym, bo 54% jest właśnie Rosnieft Deutschland, którego udziały znajdowały się dotąd w niemieckim zarządzie powierniczym. Ich przejęciem zainteresowany był i jest Orlen, ale obecnie nie toczą się tej sprawie żadne oficjalne rozmowy.