ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
środa, 26 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Analiza ISBiznes.pl: Pożar w światowej bankowości nadal nie ugaszony

Analiza ISBiznes.pl: Pożar w światowej bankowości nadal nie ugaszony

UBS prowadzi obecnie rozmowy w sprawie przejęcia całości lub „najistotniejszych części” Credit Suisse, swojego długoletniego rywala. Szwajcarscy regulatorzy zachęcają oba banki do fuzji, ale  zarówno w Credit Suisse, jak i w UBS w zarządach, jak i radach nadzorczych istnieje silna opozycja przeciwko temu ruchowi, a regulatorzy nie mogą fuzji wymusić nie mając do tego uprawnień. Tymczasem w USA trwa akcja ratunkowa następnego banku – First Republic Bank.

„Nieoficjalne informacje jakie dostaliśmy są takie, że UBS chciałoby przejąć najważniejsze aktywa i składniki majątku, na co oczywiście Credit się nie zgodzi, bo u nich jest ciągle nadzieja, że bank po prostu sprowadzi się do core business, odcinając wszystkie inne aktywności i potem odbuduje. To tak w telegraficznym skrócie. W obecnej sytuacji może być na to za późno. A tymczasem nie tylko regulatorzy, ale sporo instytucji finansowych w Szwajcarii nalega na połączenie, bo jeśliby Credit upadł, cios dla reputacji szwajcarskiej bankowości byłby ogromny” – powiedział ISBiznes.pl bankowiec pracujący w zarządzie jednego z największych polskich banków.

Według informacji Reuters i AP, poza rozmowami z UBS, zarząd i rada nadzorcza Credit Suisse odbywają spotkania, których celem jest opracowanie planów ratunkowych dla banku bez konieczności fuzji z UBS. Jednak europejscy analitycy, inwestorzy i bankierzy sądzą, że pożyczka udzielona przez szwajcarski bank centralny – dzięki któremu Credit Suisse stał się pierwszym dużym globalnym bankiem, który skorzystał z awaryjnej linii ratunkowej od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku – dała zarządowi czas na zastanowienie się, co dalej, ale „tego kupionego czasu nie ma zbyt wiele” – jak zauważyli analitycy z Blackrock.

Pierwsze o planowanej fuzji poinformowały Financial Times i Bloomberg, prawdopodobnie na skutek zaplanowanego przecieku od regulatorów, którzy chcieli zbadać reakcję rynku na ten plan. Okazała się pozytywna – akcje Credit Suisse wzrosły o 9%.

Credit Suisse, 167-letni bank szwajcarski, drugi co do wielkości w tym kraju, uchodził całe dekady za symbol solidności. Tymczasem wskutek obecnych problemów finansowych, spowodowanych prawdopodobnie błędami w zarządzaniu oraz szybkim podnoszeniem stóp procentowych przez banki centralne, co było związane z narastającą inflacją na Zachodzie, bank musiał skorzystać z 50 mld franków szwajcarskich dofinansowania ze Swiss National Bank.

Co gorsza, jak poinformowała agencja AP, co najmniej cztery duże banki, w tym Societe Generale i Deutsche Bank, nałożyły ograniczenia na transakcje z udziałem szwajcarskiego pożyczkodawcy lub jego papierów wartościowych.

„Credit Suisse to bardzo szczególny przypadek. Wkroczenie szwajcarskiego banku centralnego było niezbędnym krokiem do zduszenia pożaru, ale może nie wystarczyć do przywrócenia zaufania do Credit Suisse, więc mówi się o dalszych środkach” – powiedział AP Frédérique Carrier, szef strategii inwestycyjnej w RBC Wealth Management.

Tymczasem kryzys w bankowości zaczyna rozlewać się po Europie i USA, mimo iż Europejski Bank Centralny i prezydent USA Joe Biden, starają się uspokoić inwestorów i deponentów, że globalny system bankowy jest bezpieczny.

W USA następny po SVB i Signature Bank jest bank First Republic Bank także działający w sektorze wspierania firm technologicznych. Przyczyna jest ta sama – zbyt duży procent obligacji i innych instrumentów dłużnych o długim terminie zapadalności w aktywach banku, tracących na wartości wskutek podniesienia stóp procentowych, i brak gotówki. Tymczasem panika spowodowana przez błyskawiczny upadek SVB i Signature spowodowała szybkie wycofywanie wkładów i depozytów przez deponentów, szukających „bezpiecznych”, czyli zwykle największych banków. W efekcie FED, JP Morgan i inne wielkie amerykańskie banki musiały wkroczyć do First Republic z pakietem ratunkowym w wysokości 30 mld dolarów, by zapobiec następnej upadłości.

Tyle, że te ruchy finansowe oznaczają, że banki, którym brakuje gotówki pożyczyły tylko w drugiej dekadzie marca od Rezerwy Federalnej około 300 mld dolarów, zaś w okresie od 10 marca łącznie zabiegały o rekordową płynność w wysokości 153 mld dolarów.

Prawie połowa pieniędzy – 143 mld dolarów – trafiła do spółek holdingowych banków, które upadły w ciągu ostatniego tygodnia, Silicon Valley Bank i Signature Bank. FED nie wskazał banków, które otrzymały drugą połowę finansowania, ani nie podał ile ogólnie banków o takie dofinansowanie wystąpiło.

Co ciekawe, te spółki holdingowe zostały utworzone przez The Federal Deposit Insurance Corporation (FDIC), która przejęła nadzór nad oboma bankami. Pieniądze te zostały wykorzystane na spłatę nieubezpieczonych deponentów, a obligacje należące do obu banków stanowiły zabezpieczenie. Przy czym 88% depozytów w obu bankach przekraczało graniczną kwotę 250 tys. dolarów. FDIC zagwarantował jednak spłatę tych pożyczek.

Resztę pieniędzy pożyczyły banki, które musiały zebrać gotówkę – prawdopodobnie na spłatę deponentów, którzy próbowali wypłacić swoje pieniądze. Największe banki, jak Wells Fargo, Bank of America i JP Morgan zgłosiły silny napływ środków z mniejszych banków.

Dodatkowe 153 mld dolarów pożyczki z FED w ciągu ostatniego tygodnia pochodziło z wieloletniego programu zwanego „oknem dyskontowym”. Banki mogą pożyczać środki z okna dyskontowego na okres do 90 dni. Zwykle poziom pożyczek w danym tygodniu sięgał około 4-5 mld dolarów.

Rezerwa Federalna pożyczyła ponadto 11,9 mld dolarów z nowego instrumentu pożyczkowego, uruchomionego 13 marca. Umożliwia on bankom zbieranie gotówki i płacenie deponentom, którzy wypłacają pieniądze.

Michael Feroli, ekonomista z J PMorgan Chase, napisał w analizie rynkowej, że jak dotąd pomoc Fed jest o połowę mniejsza niż podczas kryzysu finansowego 15 lat temu.

„Ale to wciąż duża liczba. Szklanka do połowy pusta jest taka, że banki potrzebują dużo pieniędzy. Szklanka do połowy pełna polega na tym, że system działa zgodnie z przeznaczeniem” –  stwierdził w analizie.

Jak zauważyła w nocie agencja ratingowa Moody’s, która w tym tygodniu obniżyła swoją perspektywę dla amerykańskiego systemu bankowego do negatywnej, istnieją „napięcia w finansowaniu i płynności banków, spowodowane osłabieniem zaufania deponentów”.

W Waszyngtonie, jak nieoficjalnie twierdzą osoby ze środowiska bankowo-finansowego, trwa obecnie „poszukiwanie winnych”, ponieważ politycznie kryzys wystąpił w fatalnym momencie zarówno dla szykujących się do wyborów prezydenckich Demokratów, jak i Republikanów. Prezydent Joe Biden – który na początku tego tygodnia obiecał Amerykanom, że ich depozyty są bezpieczne – 17 marca wezwał Kongres do nadania organom regulacyjnym większej władzy nad sektorem bankowym. W tym do nałożenia wyższych grzywien na management i zakazu zajmowania stanowisk kierowniczych dla managerów banków, o których wiadomo, iż swoim zarządzaniem przyczynili się do upadku banków i stworzenia mechanizmu, który uniemożliwi odzyskanie funduszy upadłych instytucji finansowych.

Grupa amerykańskich prawodawców z Partii Demokratycznej zwróciła się również do organów regulacyjnych i Departamentu Sprawiedliwości o zbadanie roli Goldman Sachs w upadku SVB, poinformowało w piątek biuro Adama Schiffa, senatora z Kalifornii. Goldman Sachs prawdopodobnie zbyt powolnym działaniem spowodował niezamknięcie ostatniej ratunkowej emisji SVB na sumę 2 mld dolarów. Być może nawet to z tej instytucji na rynek trafił przeciek o fatalnej kondycji Silicon Valley Bank.

First Republic Bank zakończył piątek spadkiem o 32,8%, zwiększając stratę w ciągu ostatnich 10 sesji do ponad 80%. Akcje amerykańskich banków regionalnych gwałtownie spadły w piątek, a indeks S&P Banks spadł o 4,6%, co spowodowało łączny spadek w ciągu ostatnich dwóch tygodni do 21,5%. Jest to największa dekadowa strata od czasu pandemii COVID-19, która wstrząsnęła rynkami w marcu 2020 r. Inwestorów nieprzyjemnie zaskoczyła także skala potrzeb finansowych First Republic Bank i ich późne ujawnienie.

„Wygląda na to, że działania First Republic Bank mogły zaszkodzić reputacji marki banków technologicznych. Szkoda, bo był to dobrze zarządzany bank wysokiej jakości” — powiedział AP John Petrides, zarządzający portfelem w Tocqueville Asset Management.

Tymczasem SVB Financial Group poinformowała, że złożyła wniosek o nadzorowaną przez sąd reorganizację upadłościową z Chapter 11, nadzorowaną przez amerykańskie organy regulacyjne, które przejęły Silicon Valley Bank.

Regulatorzy poprosili banki zainteresowane kupnem SVB i Signature Bank o złożenie ofert do 24 marca. Jak poinformował Financial Times, amerykańskie organy regulacyjne są skłonne rozważyć możliwość zabezpieczenia przez rząd strat w SVB i Signature Bank, jeśli pomoże to w przeprowadzeniu sprzedaży. Jest to związane z powtarzanym zarówno przez FED, jak i Biały Dom oraz polityków Kongresu twierdzeniem, że obecny kryzys jest „chwilowy” i zasadniczo różni się od światowego kryzysu finansowego sprzed 15 lat. A to dlatego, że banki są lepiej dokapitalizowane, a fundusze łatwiej dostępne. Tymczasem inwestorzy i deponenci coraz mniej w to wierzą. Tym bardziej, że Europejski Bank Centralny ma się zebrać po raz drugi w jednym tygodniu „w celu omówienia napięć w sektorze bankowym”. W europejskiej bankowości krążą zaś nieoficjalne listy banków, które poprzez złe zarządzanie i gwałtowny wzrost stóp procentowych mogą mieć obecnie problemy.

„Tak się kończy era zbyt taniego pieniądza” – podsumowali obecny kryzys analitycy Blackrock w nocie rynkowej.