Izba Reprezentantów uchwaliła amerykański budżet obronny – ustawę o obronie narodowej na rok 2023. Dokonano kilku ustępstw na rzecz Senatu, który drugi rok z rzędu nie przygotował własnej wersji. Amerykańskie wydatki na obronę w 2023 r. wyniosą 858 mld dol. – o 8% więcej niż w 2022 r. i 45 mld dol. więcej niż znalazło się w propozycji budżetowej Białego Domu z wiosny 2021 r.
Ustawa w Senacie raczej przejdzie ponieważ uwzględniono poprawki, których chcieli senatorowie. W Izbie głosy rozłożyły się 350:80 więc zapewniona została większość. Co ciekawe, przeciw ustawie głosowali zarówno przedstawiciele skrajnej prawicy, jak i skrajnej lewicy Izby. Jest ona efektem kompromisu, utrzymuje więc systemy uzbrojenia, w tym broni jądrowej, których wycofania pod hasłem modernizacji chciał Biały Dom i ułatwia sprzedaż bądź przekazanie broni do krajów, w stosunku do których były wątpliwości czy należycie przestrzegają praw człowieka.
Ponieważ w przypadku tej ustawy zawiązał się dwupartyjny kompromis, została ona przedstawiona przez przewodniczącego Komitetu Sił Zbrojnych, demokratę Adama Smitha z Waszyngtonu i czołowego republikanina w Komitecie Mike’a Rogersa z Alabamy jako sukces i niezbędny krok do powstrzymania Rosji w Europie i Chin w regionie Azji Południowo-Wschodniej i Pacyfiku.
„To świetna ustawa. Jest pomocna w Europie Wschodniej, ale jest konieczna, gdy myślimy o naszych obawach związanych z Chinami” — powiedział Rogers.
Ustawa zezwala na pomoc wojskową w wysokości 10 mld dol. dla Tajwanu do roku budżetowego 2027 i obejmuje środki mające na celu pomoc w usunięciu przeszkód, które uniemożliwiły sprzedaż sprzętu wojskowego do tego kraju. Zaległości w dostawach amerykańskiego sprzętu na Tajwan obecnie są tak wielkie, iż niektórzy kongresmani obawiali się, że uchwalenie ustawy budżetowej w obecnym kształcie może pochłonąć 56 mld dol. z budżetu Departamentu Stanu USA.
Przewodniczący Komitetu Sił Zbrojnych zauważył z kolei, że ustawa przewiduje 800 mln dol. dla Inicjatywy Wsparcia Bezpieczeństwa Ukrainy, „aby pomóc Ukrainie w obronie przed agresywną wojną prowadzoną przez Rosję”. Fundusz ten pozwala Pentagonowi na kontraktowanie nowej broni i sprzętu dla Ukrainy poza złożonymi do tej pory zamówieniami na broń, wysłanymi przez prezydenta Bidena na podstawie delegacji ustawowej umożliwiającej bezpośrednie działanie prezydenta poza Kongresem. Dodatkowo ustawa umożliwia przeznaczenie części funduszu na uzupełnienie sprzętu dla sojuszników i partnerów, którzy wysłali broń na Ukrainę.
W Inicjatywę włączono jednak poprawkę republikanina Adama Kinzingera, który chciał specjalnego funduszu na szkolenia ukraińskich pilotów w lataniu i walce na sprzęcie amerykańskim. Wartość tej poprawki wyniesie 100 mln dol. Przedstawiciele administracji prezydenta Bidena i część Kongresu, zwłaszcza przewodniczący Senackiej Komisji Sił Zbrojnych, republikanin Jack Reed, wyrażało swój sceptycyzm wobec takiego działania – ich zdaniem powinien to być osobny fundusz by nie zmniejszać rozmiarów pomocy.
Ustawa wymaga także od administracji Bidena przedstawienia planu krótko- i średnioterminowej pomocy w zakresie bezpieczeństwa Ukrainy, który musi uwzględniać potrzeby Sił Powietrznych Ukrainy. „Oczekujemy, że ten raport obejmie potrzeby Ukrainy w zakresie zdolności lotniczych w zakresie objętym ustawą oraz plan budowy i ulepszania tych zdolności” – napisano we wstępie do ustawy.
Tymczasem w samej Partii Republikańskiej trwa kłótnia o nadzór nad środkami przekazywanymi Ukrainie – prawe skrzydło partii, chce „spowolnienia procesu, skontrolowania dotychczasowych dostaw i ściślejszej kontroli tych, które nastąpiłyby w przyszłości”. W ustawie zawarto więc postulat raportu na temat ram, w jakich generalni inspektorzy nadzorują pomoc dla Ukrainy.
„Dostajemy regularnie raport Departamentu Obrony na ten temat. To sprawy zbyt tajne by o tym mówić. Nie ma dowodów na to, że pieniądze, które przekazaliśmy, czy zaopatrzenie, które przekazaliśmy, nie idą tam, gdzie powinny. Mam nadzieję, że uda nam się wymyślić, jak podawać opinii publicznej więcej dokładnych informacji , choć nie możemy podawać tajnych informacji, z którymi tylko mamy do czynienia. To byłoby pomocne” – tak skomentował to Mike Rogers.
Co ciekawe, ustawa w obecnym kształcie została pozbawiona poprawek, które znacznie utrudniłyby sprzedaż broni Arabii Saudyjskiej. Musiałaby się ona zobowiązać do nie atakowania swoich dysydentów za granicą i w kraju. Jednak w tym przypadku Kongres ogólnie zaczął patrzeć podejrzliwie na sprzedaż amerykańskiej broni do tego kraju, który po ostatnich działaniach dyplomatycznych i gospodarczych podjętych wspólnie z Rosją i Chinami „stracił status alianta USA” – jak stwierdzono w Kongresie.
Inaczej jest ze sprzedażą 40 wielozadaniowych samolotów bojowych F-16 C/D Block 70 za 6 mld dol. do Turcji. Na razie jest ona „warunkowa”, ale zrezygnowano ze zobowiązania administracji prezydenckiej do przedstawienia „szczegółowego opisu konkretnych działań”, które mają zapobiec temu, że Turcja nie użyje F-16 do naruszenia greckiej przestrzeni powietrznej. Podobnie w przypadku Egiptu, który chce nabycia dwóch fregat rakietowych typu Oliver Hazard Perry. Administracja także miałaby wymóc na Egipcie stwierdzenie, że kraj przestrzega sankcji z 2017 r. przeciw Rosji i nie zatrzymuje bezprawnie obywateli USA ani legalnych stałych rezydentów. Ustawa zezwala jednostkom operacji specjalnych na uzbrajanie nieregularnych sił w szarych strefach konfliktów w celu zablokowania podobnych działań wrogów USA. Regulacja ta uchwalona w 2018 r. dotyczyła amerykańskiej odpowiedzi na wsparcie Moskwy dla ukraińskich separatystów. Teraz może także dotyczyć działań przeciw ewentualnemu wsparciu Chin dla milicji i innych jednostek nieregularnych w Azji Południowo-Wschodniej i na Pacyfiku. Podobnie, w związku z obawami dotyczącymi działań Chin w zakresie modernizacji marynarki wojennej, ustawa powtórzyła wcześniejszy wymóg utrzymania 31 operacyjnych okrętów desantowych przez US Navy. Podobnie jak 2,2 mld dol. na sfinansowanie budowy trzeciego niszczyciela klasy Arleigh Burke i 25 mln na kontynuację programu rozwoju rakiet manewrujących z głowicami nuklearnymi SLCM-N wystrzeliwanych przez okręty nawodne i podwodne.
Ta poprawka jest kością niezgody pomiędzy Izbą a Białym Domem, który wolałby te fundusze przeznaczyć na flotę podwodną i rakiety dla tych nosicieli. Dodatkowo ustawa uniemożliwia administracji Joe’go Bidena kontynuowanie planu wycofania megatonowej bomby grawitacyjnej B83, przez wielu ekspertów uznawanej za „broń przestarzałą”, choć zezwala Siłom Powietrznym na uruchomienie innego programu – na rozpoczęcie wycofywania samolotu wsparcia A-10 Warthog. Co ciekawe, w USA, także w Kongresie, stwierdza się, że maszyny te zostaną nie tyle wycofane, ile mogą trafić do sojuszników USA wspierających Ukrainę. Tu wspominane są deklaracje szefa MSZ Słowacji, Rastislava Kachera, który stwierdził, że znajdujące się w Słowackich Siłach Powietrznych MiG-29 mogą zostać przekazane Ukrainie. Chodzi o 12 maszyn. Podobną inicjatywę 4 miesiące temu przedstawił polski rząd, jednak ostatecznie do przekazania polskich MiGów-29 nie doszło. Obecnie rząd Holandii stwierdził, iż przekaże zmodernizowane F-16 Polsce i Słowacji jeśli wyślą swoje MIGi-29 na Ukrainę. Spodziewana jest też dostawa uzbrojenia do tych maszyn, właśnie z USA. Dodatkowo administracja prezydenta Bidena odniosła kilka sukcesów w pozyskiwaniu uzbrojenia z krajów, które jak dotąd nie wspomagały Ukrainy. Maroko oświadczyło, że dostarczy Ukrainie „części zamienne” do czołgów podstawowych T-72. Maroko dysponuje 136 T-72B i 12 T-72BK kupionymi na Białorusi w latach 1999-2000 i 14 T-72M z Czech z dostaw z 2021 r. Te ostatnie były zmodernizowane w czeskiej firmie Excalibur Army, której dyrektor handlowy Richard Kuběna oświadczył ostatnio, że „pewien kraj afrykański za namową USA i UE” zdecydował się na przekazanie 30 czołgów T-72 Ukrainie. Najprawdopodobniej chodzi o 30 wozów będących własnością Maroka, które są właśnie modernizowane w zakładzie Šternberku należącym do Excalibur Army.






