ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
poniedziałek, 29 czerwca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Złe wieści dla firm farmaceutycznych

Złe wieści dla firm farmaceutycznych

Stany Zjednoczone mogą wszcząć dochodzenie handlowe przeciwko szwajcarskiemu przemysłowi farmaceutycznemu. Prawdopodobnie byłoby to takie samo dochodzenie, jakie objęło już niemieckie firmy farmaceutyczne. Także organy nadzoru Komisji Europejskiej rozpoczęły własne dochodzenie przeciwko Sanofi. Powodem ma być zniesławianie szczepionki konkurencyjnej firmy.

Jak stwierdził szef szwajcarskiej organizacji branżowej Interpharma, tamtejsze firmy farmaceutyczne mogą znaleźć się na celowniku Waszyngtonu w ramach tzw. dochodzenia na podstawie sekcji 301 w sprawie podejrzeń o nieuczciwe praktyki handlowe. Agendy administracji USA wszczęły takie dochodzenie wobec kilkudziesięciu krajów.

Ostatnio wszczęto dochodzenie wobec Niemiec, kiedy rząd tego kraju ujawnił w kwietniu plany szeroko zakrojonej reformy systemu opieki zdrowotnej, w tym plany obniżenia wydatków na leki i terapeutyki.

Dochodzenie tego typu może zakończyć się podjęciem przez Stany Zjednoczone działań celnych wobec niemieckiego importu, mimo iż informacje z Berlina wskazują, iż rząd Niemiec zmuszony został do wycofania się z tego planu po sprzeciwie firm farmaceutycznych.

Również Szwajcaria analizuje obecnie środki mające na celu obniżenie obowiązkowych cen opieki zdrowotnej, co na podobnej zasadzie może prowadzić do obniżenia cen leków, przeciw czemu także protestuje branża farmaceutyczna.

„W świetle obecnej rewizji rozporządzenia (o ubezpieczeniu zdrowotnym) oczywiste jest, że Szwajcaria jest również potencjalnym celem” – oświadczył dyrektor generalny Interpharma, René Buholzer. Wskazał on na list napisany w tym miesiącu przez republikańskich kongresmenów USA wzywających Przedstawiciela Handlowego USA i Sekretarza Handlu do wszczęcia dochodzeń w ramach Sekcji 301 w sprawie nieuczciwej polityki cenowej zagranicznych rządów wobec produktów farmaceutycznych.

Kongresmani twierdzą, że ograniczenia wydatków rządów zagranicznych przerzucają ciężar innowacji farmaceutycznych na firmy, wśród nich amerykańskie, czyli de facto na amerykańskich podatników płacących więcej za leki. Określili też zarówno Niemcy, jak i Szwajcarię jako kraje „podwajające swoje strategie pasożytowania na Stanach Zjednoczonych”.

Szwajcaria, Francja i Niemcy to główne europejskie centra produkcji farmaceutyków. Jest to widoczne zwłaszcza w Szwajcarii, gdzie działają takie koncerny, jak Roche i Novartis, a produkty farmaceutyczne i chemiczne stanowiły ponad połowę eksportu w zeszłym roku.

Tymczasem francuscy producenci leków, zwłaszcza Sanofi, zaczynają mieć problemy z organami regulacyjnymi Unii Europejskiej. Koncern został objęty dochodzeniem prowadzonym przez organy nadzoru Komisji Europejskiej, przy czym chodzi o zarzut zniesławienia konkurencyjnej szczepionki przeciw grypie w celu zwiększenia własnych zysków.

W krajach UE miała być prowadzona przez Sanofi wprowadzająca w błąd kampania informacyjna przeciwko szczepionce Fluad firmy CSL Seqirus. Doprowadziło to do wzrostu sprzedaży szczepionki Efluelda, właśnie firmy Sanofi.

Jak stwierdzili unijni regulatorzy, te dyskredytujące działania miały na celu przekonanie pracowników służby zdrowia w Niemczech i Francji, że „podstawy dowodowe w przypadku Fluad są słabsze niż w przypadku Eflueldy”.

Działania Komisji pokazują, według Teresy Ribery, kierującej unijnym wydziałem ds. konkurencji, że Komisja jest zdeterminowana „w zwalczaniu praktyk zniesławiających, które mogą nadmiernie szkodzić konkurencji i ograniczać świadome wybory konsumentów”. Jak dodała, Komisja wielokrotnie ostrzegała, że ​​główni gracze w branży stosują nowatorskie strategie działań antykonkurencyjnych, szczególnie w czasach, gdy rynki farmaceutyczne w UE i USA stają się coraz bardziej skoncentrowane. W efekcie Unia Europejska „obserwuje te działania i gotowa jest wkroczyć” przy nieuczciwych praktykach wielkich firm.

Co ciekawe, wszczęcie dochodzenia w sprawie Sanofi nastąpiło po nagłych nalotach na siedziby firmy w Niemczech i Francji we wrześniu ubiegłego roku, podczas których poszukiwano dowodów takich właśnie antykonkurencyjnych działań.

Sanofi jest przekonana, że ​​działała i nadal działa w pełnej zgodności ze wszystkimi obowiązującymi przepisami i regulacjami, w tym z prawem konkurencji” – jak stwierdził rzecznik firmy, dodając, że „w pełni współpracuje” ona z organami regulacyjnymi.

Jednak koncern ma i inne poważne problemy. Jak napisał branżowy serwis Endpoints News, nowa dyrektor generalna Belen Garijo stara się o rozbudowę portfolio Sanofi mając problem z szybkim wygaśnięciem ochrony patentowej blockbustera firmy, leku Dupixent. Tymczasem dział badawczo-rozwojowy firmy zaliczył poważną wpadkę, kiedy trzeba było wstrzymać badania kliniczne eksperymentalnego leku na rzadką chorobę autoimmunologiczną. W efekcie kosztowało to posadę dyrektora tego działu, którego Garijo zastąpiła byłym dyrektorem działu badań i rozwoju w Roche.

W obecnej sytuacji, jeśli Sanofi zostanie uznana winną zarzutów wskutek dochodzenia, firmie grożą kary za naruszenie unijnych przepisów dotyczących konkurencji, a te mogą sięgać nawet 10% rocznych globalnych przychodów.

Jednak, jak do tej pory, kary takie nie osiągnęły swojego najwyższego poziomu – w 2024 roku organy nadzoru UE nałożyły na firmę Teva Pharmaceutical Industries grzywnę w wysokości prawie 463 mln euro za zniesławienie konkurencyjnego producenta leków na stwardnienie rozsiane. Vifor Pharma także została objęta podobnym dochodzeniem, kiedy organy regulacyjne odkryły, że firma prawdopodobnie rozpowszechniała informacje uniemożliwiające działania Pharmacosmosu, swojego „potencjalnie jedynego” konkurenta na europejskim rynku dożylnych terapii żelazem.