W Polsce mamy boom na odnawialne źródła energii (OZE). To pokłosie drożyzny i niepewnych czasów. Bezprecedensowy okazał się rok 2021, gdy liczba instalacji fotowoltaicznych (PV) podwoiła się. W 2021 r. Polska była na drugim miejscu w UE-27 pod względem przyrostu nowych mocy PV – 3,7 GW. Aktualna prognoza mocy PV do 2030 r. to 28,5 GW – mówi w wywiadzie dla ISBiznes.pl Szymon Masło, prezes Neptun Energy. Dodaje, że obroty handlowe fotowoltaiki mogą wzrosnąć do 20 mld zł w 2022 r.
Barbara Woźniak, ISBiznes.pl: Zacznę od pytań ogólnych. Jakie są formy instalacji OZE w Polsce, zarówno dla firm jak i dla osób fizycznych? Które z nich są najpopularniejsze i dlaczego?
Szymon Masło: W Polsce mamy prawdziwy boom na odnawialne źródła energii. To pokłosie drożyzny i niepewnych czasów. A każdy z nas lubi w pewnym stopniu przewidywalność – szczególnie w obszarze rachunków.
W naszym kraju wciąż przybywa nowych instalacji w obszarze odnawialnych źródeł energii. Najwięcej osób – zarówno właścicieli domków jednorodzinnych, jak i firm – decyduje się na fotowoltaikę i pompy ciepła. Udział zainstalowanej mocy elektrycznej wg rodzaju elektrowni na II kw. 2022 r. to 65% ciepło konwencjonalne, a 35% odnawialne źródła energii.
Znacząco wzrosła liczba instalacji OZE w ciągu roku – to zmiana aż o 141%. Struktura mocy OZE w Polsce kształtuje się następująco: blisko połowa to PV [panele fotowoltaiczne – przyp.red.], 39% wiatr na lądzie, a 5% to hydroelektrownie i biomasa.
Sam rynek pomp ciepła notuje rekordowe wzrosty. Drożyzna przestraszyła Polaków, którzy szukają oszczędności. Nawet, jeśli początkowo wymagane są nakłady finansowe. Polska Organizacja Rozwoju Technologii Pomp Ciepła prognozuje, że w 2022 r. rynek zamknie się z 100-proc. wzrostem sprzedaży pomp ciepła. Liczba sprzedanych pomp ciepła do ogrzewania budynków w Polsce przypadająca na jednego mieszkańca była wyższa niż w Niemczech. Udział mocy zainstalowanej w fotowoltaice na koniec I kw. 2022 r. stanowił połowę mocy zainstalowanej we wszystkich odnawialnych źródłach energii (OZE).
BW: Jak przedstawiają się kwestie kosztów przy poszczególnych formach OZE, a także ich opłacalność?
Instalacje PV o mocy do 50 kW można założyć już w ciągu 1 miesiąca. Nie jest to czasochłonny proces. Jeżeli chcemy zainwestować w instalację powyżej 50 kW – wówczas potrzebne są pozwolenia na budowę i warunki przyłączenia. Takie procedury mogą zająć od 8 do 12 miesięcy.
Koszt instalacji pompy ciepła to ok. 60 tys. zł. Polacy mogą skorzystać także z dofinansowania na poziomie nawet do 40 tys. zł., a także z ulgi termomodernizacyjnej. Inwestycja powinna zwrócić się po dwóch latach przy założeniu, że gospodarstwo pali ekogroszkiem lub drewnem, a średnia cena tony oscyluje w granicach 2 tys. zł.
Instalacje fotowoltaiczne zwracają się po 5 do 6 lat. Ich koszt jest zależny od wielu czynników, w tym mocy. Mam wrażenie, że Polacy docenili plusy płynące z zakładania OZE.
Jak w ostatnich latach rozwijał się rynek fotowoltaiki w Polsce i jakie były wydatki na ten cel – zarówno osób fizycznych jak i firm? Jakie są perspektywy rynku fotowoltaiki na kolejne lata i na obecny, trudny gospodarczo rok?
Łączną moc instalacji fotowoltaicznych na przełomie lat 2011/2012 szacowano na 7,9 MW. Scenariusze rządowe publikowane w 2010 r. zakładały, że do 2020 r. moc instalacji w Polsce osiągnie poziom 1,8 GW. Tymczasem już w połowie 2020 r. szacunki przekroczono dwukrotnie.
Nieprzerwanie, od 2018 r. trwa boom na rynku odnawialnych źródeł energii. Począwszy od 2018 r. Polska była w UE-27 na ósmym miejscu pod względem przyrostu nowych mocy PV, a z roku na rok notowała lepsze wyniki. W 2021 r. byliśmy na drugim miejscu z przyrostem 3,7 GW. Aktualna prognoza mocy PV do 2030 r. to 28,5 GW.
Bezprecedensowy okazał się rok 2021 – gdy liczba instalacji fotowoltaicznych w Polsce podwoiła się. Szacuje się, że regularnie będzie rosnąć liczba instalacji dla dużych firm. Obecnie mamy sporo tych przydomowych.
Szacuje się, że obroty handlowe fotowoltaiki wzrosną do 20 mld zł w roku bieżącym, a wartość rynku inwestycji PV będzie kształtować się na poziomie 19 mld zł. Instalacje przydomowe są z reguły finansowe ze środków własnych, natomiast firmy korzystają najczęściej z kredytów – tak podaje Instytut Energetyki odnawialnej.
Myślę, że niepewna sytuacja gospodarcza nie wpłynie na rynek. Spodziewałbym się dalszych wzrostów. Rośnie świadomość Polaków na temat cen energii. Wiele gospodarstw poszukuje oszczędności, a te daje inwestycja w OZE. Dla wielu firm postawienie na odnawialne źródła energii to jedyna droga do utrzymania biznesów. Szacuje się, że przyrost rok do roku może się zawrzeć w granicy 4-5 GW.
Czy w tym roku – roku ostro rosnących kosztów energii – też widoczne jest wzmocnione zainteresowanie OZE wśród firm i osób fizycznych czy jednak galopująca inflacja i spowolnienie gospodarcze hamują ten rynek?
Polacy ruszyli po OZE – to pewne. Wskazywałem wcześniej dane liczbowe, które potwierdzają, że rynek pomp czy paneli fotowoltaicznych rośnie z szybkim tempie. Prognozowane są nawet dwucyfrowe skoki.
Na pewno borykaliśmy z ograniczeniami podażowymi spowodowanymi trudną sytuacją geopolityczną, a w 2020 r. pandemią. Ceny materiałów i usług rosną na całym świecie – także w Polsce. Niemniej jednak, rosnące ceny prądu podnoszą rentowność inwestycji w odnawialne źródła energii.
Co trzecia mała lub średnia firma zamierza w najbliższym czasie zainwestować w odnawialne źródła energii, widząc tym samym korzyść finansową i wizerunkową.
Jakie są przeszkody i problemy w rozwoju rynku fotowoltaiki, a także pomp ciepła, a co pomaga w jego rozwoju?
Na pewno ogromnym wyzwaniem są koszty. Obecnie jesteśmy w sytuacji permanentnych wzrostów w każdym obszarze. Inwestorzy martwią się także o łańcuchy dostaw. Wiele komponentów wykorzystywanych do wykonywania instalacji fotowoltaicznych czy pomp ciepła pochodzi z Chin. Trudna sytuacja geopolityczna może zaburzyć łańcuchy dostaw.
Największą bolączką jest brak pracowników. Rynek OZE jest stosunkowo nowy, a jego boom notujemy na 2018-2019 r. Pracownik w OZE może zarobić nawet 20 tys. złotych już w pierwszych miesiącach zatrudnienia – to naprawdę dobre pieniądze. Potrzebna jest promocja tego zawodu i wykształceni pracownicy. I oni na pewno pomogą w rozwoju całego sektora.
Powstało wiele mitów związanych z pracą przy instalacjach fotowoltaicznych. Chyba najbardziej popularną są ludzie-boty dzwoniący do klientów. Branża jednak uległa zmianie. Jak w każdej – liczą się relacje z klientem, i umiejętności komunikacyjne.
Jakie są koszty instalacji czy to się opłaca? Jak wygląda pomoc państwa przy instalacji OZE i czy Polacy chętnie po nią sięgają?
Koszt instalacji pompy ciepła to ok. 60 tys. zł. Dla właścicieli i współwłaścicieli domów jednorodzinnych został stworzony program Moje Ciepło. Warunkiem otrzymania dopłaty z programu jest instalacja pompy ciepła w nowym domu o podwyższonym standardzie energetycznym. W tym programie można otrzymać od 7 do 21 tys. zł. Przewidziano także dofinansowanie dla osób, które posiadają starsze domu. To program Czyste Powietrze. Maksymalna kwota, jaką można otrzymać z tego programu to 18 tys. zł.
Środki na pompy ciepła można otrzymać także od PGNiG – program skierowany jest do właścicieli domów jednorodzinnych, a dofinansowanie udzielane jest w kwocie do 4 tys. zł.
Polacy mogą także skorzystać z dofinansowania do instalacji fotowoltaicznej. Do 22 grudnia można składać wnioski w ramach programu Mój Prąd. Wiadomo, że będzie kładziony duży nacisk na autokonsumpcję. Dofinansowanie skierowane jest do prosumentów, zatem osób fizycznych, które chcą czerpać energię ze słońca. Polacy mogą także korzystać z programu Czyste Powietrze. Jednakże, aby uzyskać środki finansowe – dochód roczny gospodarstwa domowego nie może przekraczać 100 tys. zł. Konsumenci mogą także skorzystać z refinansowania części zaciągniętego kredytu.
Opcji jest naprawdę dużo – wystarczy chcieć z nich skorzystać.
A czy rynek mikrobiogazowni dla rolników jest rynkiem rozwojowym w Polsce czy to tylko nisza? (O mikrobiogazowniach piszemy TUTAJ)
Trudne warunki powodują, że niewielu rolników stać obecnie na mikrobiogazownie. Choć mają obornik i odpady komunalne do spalania, to brak im kapitału. Bardzo ważne jest, aby było wsparcie i łatwiejsze do uzyskania dotacje w tym zakresie.
Bardzo dziękuję za rozmowę.





