ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
środa, 1 lipca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Analiza ISBiznes.pl: Ceny ropy będą rosły

Analiza ISBiznes.pl: Ceny ropy będą rosły

W niektórych regionach zapasy ropy zaczynają szybko spadać ponieważ popyt przewyższa podaż. To pierwsze efekty cięć wydobycia, głównie ze strony lidera OPEC, Arabii Saudyjskiej. Analitycy spodziewają się wzrostu cen w nadchodzących miesiącach.

Jako że handel ropą jest obecnie nie tylko rozliczany w dolarach, euro czy nawet juanach, ale coraz częściej w walutach lokalnych, jak rupie, analitycy JP Morgan zauważyli, że to zapasy ropy – w tym produkty surowe i paliwa – odgrywają obecnie większą rolę w ustalaniu ceny baryłki ropy niż same notowania dolara amerykańskiego i kwotowania wydobycia.

„Spodziewamy się, że akcje (firm wydobywczych i paliwowych – red.), będą rosły stosunkowo agresywnie w lipcu, a do końca sierpnia powinniśmy zakończyć wzrosty akcji, które obserwowaliśmy w pierwszej połowie roku. Jesteśmy na skraju ograniczenia dostaw. Cięcia w Arabii Saudyjskiej zasadniczo przyspieszają ich harmonogram” – powiedział agencji Reuters Christopher Haines, analityk w Energy Aspects.

Zarówno Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA), jak i Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) spodziewają się, że popyt na ropę przewyższy podaż w tym roku, co doprowadzi do ogólnego spadku zapasów w wysokości 400 000-500 000 baryłek dziennie (bpd), głównie w II połowie roku.

Według IEA, światowe zapasy ropy wzrosły w maju do najwyższego poziomu od września 2021 r., ale już pojawiają się oznaki ich ograniczania, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Do tej pory spadki zapasów były geograficznie nierównomierne przy czym ich zmniejszenie w USA i Europie było równoważone wzrostami w Japonii i Chinach.

Dotyczyły też one zwykle bardziej paliw niż ropy surowej, chociaż podaż kwaśnej ropy naftowej, zazwyczaj tańszej niż słodka, zmniejszyła się z powodu cięć wprowadzonych przez OPEC i jego sojuszników.

„Wygląda na to, że dobrowolne cięcia ogłoszone przez osiem krajów OPEC+ w kwietniu oraz dodatkowy 1 mln baryłek dziennie jednostronnych cięć w Arabii Saudyjskiej, które właśnie rozpoczęły się w lipcu, przynoszą pożądany efekt, a  baryłki z kwaśną ropą stają się coraz rzadsze” – stwierdzili analitycy JP Morgan.

Analitycy banku stwierdzili, że rafinerie pracują dłużej, aby sprostać rosnącemu popytowi w lecie. Popyt ten częściowo wynika z sezonu turystycznego – ludzie częściej jeżdżą i latają, to znowu generuje spadek zapasów i spadek eksportu rosyjskiej ropy, na której produkty rośnie zapotrzebowanie w kraju.

Bank spodziewa się, że referencyjne ceny ropy Brent, które w tym tygodniu osiągnęły najwyższy poziom od trzech miesięcy wynoszący 84 dolary za baryłkę, wzrosną do 86 dolarów za baryłkę do końca III kwartału, po czym spadną w IV kwartale, gdy zapasy zaczną ponownie rosnąć. Jest oczywiście jedno „ale” – jeśli zima nie zacznie się bardzo wcześnie. Jednak jak na razie prognozy długoterminowe na to nie wskazują.

Analitycy UBS stwierdzili, że w nadchodzących miesiącach spodziewają się wzrostu cen do 85-90 dolarów za baryłkę.

Zapasy ropy naftowej w centrum magazynowym Cushing w Oklahomie spadły do 14 lipca o 2,9 mln baryłek. Przy czym stało się to w ciągu tygodnia, co według US Energy Information Administration (EIA), było największym spadkiem od ponad półtora roku. Nie był to jednak koniec – w tygodniu po 14 lipca spadły o kolejne 2,6 mln baryłek, co oznacza poziom znacznie poniżej średniej z pięciu lat.

Jeśli chodzi o paliwo, dane firmy konsultingowej FGE Energy dotyczące kluczowych hubów w Stanach Zjednoczonych, Północnej Europie, Japonii, Singapurze i Fudżajrze w Zjednoczonych Emiratach Arabskich pokazują, że ogólne zapasy w tym miesiącu szybko spadały, zarówno na w lokalizacjach lądowych, jak i morskich. Według danych EIA zapasy benzyny w USA wynoszące 217,6 mln baryłek są najniższe od 2015 roku i są o 5 mln baryłek, czyli o 5% niższe niż średnia sezonowa z poprzednich 10 lat.

Tygodniowe zapasy oleju napędowego, paliwa do silników odrzutowych i oleju opałowego w pięciu regionach  świata są obecnie poniżej swoich średnich z pięciu lat.

Z kolei, jak zauważa firma Kayrros, zajmująca się analizami satelitarnymi duże zapasy ropy naftowej w Chinach i Japonii jak dotąd zrównoważyły spadek w regionie Zatoki, co oznacza, że nie ma jeszcze oznak globalnego spadku zapasów ropy naftowej w lokalizacjach lądowych. Dane firmy pokazują, że zapasy ropy naftowej w tygodniu poprzedzającym 20 lipca osiągnęły najwyższy poziom od dwóch lat. Zapasy globalne wzrosły o  200 mln baryłek od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 r. Odpowiada to około 400 000 baryłek dziennie w tym okresie, czyli dziennemu zużyciu ropy w Portugalii.

Chiny z kolei, jak zauważył współzałożyciel Kayrros Antoine Halff, gromadzą rezerwę strategiczną dodając do swoich zapasów 700 000 baryłek dziennie od połowy kwietnia. Jest to jego zdaniem wymuszone sytuacją słabego popytu ze strony przemysłu w Państwie Środka i importem taniej ropy z Rosji, Iranu i Wenezueli. Wzrosły także w okresie od listopada 2022 r. do lutego 2023 r. zapasy oleju napędowego i obecnie nadal utrzymują się na wysokim poziomie.

Jak dodają analitycy firmy, w Japonii zapasy ropy naftowej od kwietnia zwiększyły się o 25 mln baryłek, czyli o 8%, osiągając tym samym najwyższy poziom od prawie dwóch lat.

Według szacunków Macquarie, zapasy ropy naftowej w regionie Zatoki i Afryki Północnej spadły w tym roku ogółem o 5 mln baryłek, chociaż członkowie OPEC w regionie wydobyli 10 mln baryłek.

„Myślę, że irańskie baryłki, zarówno drogą lądową, jak i morską, wędrowały przez różne części Azji… a potem trafiały do Chin” – zauważył analityk Macquarie, Vikas Dwivedi.

Podobnie jak analitycy  JP Morgan, Dwivedi uważa, że zapasy spadną w nadchodzących tygodniach zanim zaczną ponownie rosnąć w IV kw. br., ponieważ rafinerie spowalniają przerób, a wyższe ceny ropy powodują, że niektórzy członkowie OPEC+ przekraczają swoje kwoty produkcyjne w celu maksymalizacji przychodów. Jak dodał, przez 18 miesięcy, jeśli chodzi o ceny ropy, „panował rynek niedźwiedzia i pierwszy raz od bardzo, bardzo długiego czasu mamy do czynienia ze wzrostem cen”.