Manufaktura Piwa Wódki i Wina (MPWiW) poinformowała w komunikacie prasowym, że otrzymała oficjalne potwierdzenie przyjęcia oferty wstępnej przez Grupę Żywiec na zakup browaru Leżajsk wraz z marką piwa Leżajsk. Propozycja MPWiW została złożona w związku z publicznymi zapowiedziami likwidacji browaru w Leżajsku w jego obecnym kształcie.
Przypomnijmy, że o kłopotach Browaru Leżajsk pierwszy raz napisaliśmy ponad miesiąc temu. Na rynku pojawiły się wówczas informacje, że Grupa Żywiec chce zreorganizować swoją produkcję w Polsce. Firma postanowiła skoncentrować wolumen oraz przyszłe inwestycje w sieci czterech browarów, a to oznaczało zakończenie produkcji w Browarze Leżajsk. Podano nawet termin – czerwiec tego roku. Marka Leżajsk pozostanie w portfolio firmy, a jej produkcja będzie kontynuowana w innych browarach.
– Decyzja o zamiarze zakończenia produkcji w Browarze Leżajsk została podjęta po dogłębnej analizie i jest częścią transformacji w kierunku silnego, zrównoważonego i odpornego na przyszłość łańcucha dostaw. Zdaję sobie sprawę z tego, że to jest trudny moment dla naszych pracowników i społeczności w Leżajsku. Jesteśmy dumni z naszych tradycji piwowarskich i utrzymamy markę Leżajsk w naszym portfolio. Zmiana którą ogłaszamy jest jednak niezbędna, abyśmy jako Grupa mogli się adaptować do zmieniających się warunków rynkowych i budować silną firmę na przyszłość – zapewniał wtedy Simon Amor, prezes Grupy Żywiec.
Więcej tutaj:
Zaledwie 5 dni temu na rynku pojawiła się informacja, że MPWiW złożyła ofertę odkupu browaru w Leżajsku od Grupy Żywiec pod warunkiem pozostawienia linii produkcyjnych i marki piwa Leżajsk.
– Zwróciliśmy się do władz Leżajska z propozycją współdziałania na rzecz odkupienia browaru przez Manufakturę Piwa Wina i Wódki – powiedział wtedy prezes MPWiW Janusz Palikot, cytowany w komunikacie.
– Nie dostaliśmy żadnej oferty – odpowiedziała wówczas na zapytanie ISBiznes.pl Magdalena Brzezińska, dyrektor ds. korporacyjnych Grupy Żywiec.
Zresztą w powodzenie oferty MPWiW wątpili pytani przez ISBiznes.pl eksperci rynku piwa.
– Nie sądzę, że Grupa Żywiec zdecyduje się na sprzedaż browaru inwestorowi branżowemu, jeżeli jednak wejdą drugi raz do tej samej rzeki, jak w przypadku browaru w Braniewie, to z pewnością w umowie pojawią się różne ograniczenia. Podejrzewam, że dla Pana Palikota Leżajsk to za duża sprawa, chyba, że do kolejnej zbiórki społecznościowej uda mu się przekonać również mieszkańców krajów ościennych. Natomiast przejęcie zakładu przez gminę byłoby najgorszym z możliwych wariantów i to dla obu stron – mówił portalowi ISBiznes.pl Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów Polskich.
Więcej przeczytasz tutaj:
Dzisiaj jednak pojawiła się informacja, że „W dniu 15 marca br. Manufaktura Piwa Wódki i Wina otrzymała mailowe potwierdzenie od Grupy Żywiec przyjęcia do wiadomości zainteresowania MPWiW zakupem likwidowanego browaru w Leżajsku”.
– Jesteśmy poważnie zainteresowani zakupem browaru w Leżajsku. Nasze możliwości produkcyjne w Tenczynku nie pozwalają na zaspokojenie szybko rosnących potrzeb rynku. Trwają intensywne prace nad rozbudową naszych kontaktów międzynarodowych i one także wymagają zdolności do produkcji. Chcemy kupić browar wraz z pełną infrastrukturą oraz prawem do znaku towarowego Leżajsk, w którym widzimy olbrzymi potencjał. Mamy wiedzę i umiejętności do tworzenia marek, które budzą zainteresowanie i emocje. To dzisiaj klucz do sukcesu. Cieszę się, że po okresie jakichś zakłóceń w komunikacji otrzymaliśmy oficjalne potwierdzenie od Grupy Żywiec, że nasza propozycja została przyjęta do wiadomości. Z informacji od Żywca wynika, że trwa proces formalnego przygotowania do negocjacji. Zapewne zostanie to zlecone jakiejś kancelarii lub firmie doradczej. My jesteśmy przygotowani do rozmów, choćby jutro. Szczegółowa oferta z naszej strony będzie możliwa po ustaleniu, co będzie przedmiotem transakcji: browar z całą infrastrukturą, czy tylko jej część, prawa do znaku, czy bez tych praw. Każda z tych kwestii wpływa na cenę i wymaga due dilligance. Zapewne, jeśli dojdzie do transakcji, to trzeba się liczyć z końcem II lub początkiem III kwartału, bo takie rzeczy nigdy nie dzieją się szybko. Kluczową jest data zapowiedzianej likwidacji browaru, ustalona na 30 czerwca. Ale właściciel, czyli Grupa Żywiec, może przedłużyć czas trwania zapowiedzianej likwidacji, tak by nie doszło do przerwy w faktycznej działalności. To są oczywiście ich decyzje. My chcielibyśmy zapewnić możliwość działania i pracy dla ludzi, bez uszczerbku dla nich – wyjaśnił szczegółowo cytowany w komunikacie Janusz Palikot, prezes Manufaktury Piwa Wódki i Wina.
Czy to oznacza, że Browar Leżajsk przetrwa? A może to to tylko sprytny ruch marketingowy wytrawnego gracza rynkowego i doświadczonego menadżera Janusza Palikota. Na pewno mamy do czynienia z kolejnym aktem walki o Browar Leżajsk, w którą włączyli się nawet parlamentarzyści PiS z Podkarpacia. Podobno, jak donosiły media, do tych zmagań ma stanąć drugi inwestor. Jego nazwa nie jest jednak znana, ale jak głoszą nieoficjalne informacje ma to być polski kapitał.






