Chińczycy ratują przed kryzysem swój sektor bankowy

Chiński organ nadzoru bankowego i bank centralny planują przyjęcie nowego systemu regulacyjnego do oceny możliwości i adekwatności kapitałowej banków komercyjnych i zarządzania ryzykiem. Ma to „poprawić system zapobiegania zagrożeniom w systemie finansowym kraju”. Tymczasem cztery największe chińskie banki nadal mają lukę kapitałową w wysokości 550 mld dol.

18 lutego br. chińska Komisja Regulacyjna ds. Bankowości i Ubezpieczeń oraz Ludowy Bank Chin opublikowały projekt przepisów, które mają „zwiększyć precyzję pomiaru ryzyka i kierować bankami, aby lepiej służyły realnej gospodarce”. Przepisy te mają zbliżyć chiński sektor bankowy, zwłaszcza banków komercyjnych do standardów światowych. Dzielą one kredytodawców na trzy grupy w zależności od skali działania i poziomu ryzyka.

Ogólnie, banki kredytujące z dużym portfelem aktywów lub z rozwiniętą działalnością transgraniczną mają podlegać ściślejszym wymogom kapitałowym i ujawniać więcej informacji organom regulacyjnym.

Nowe zasady mają też obejmować uszczegółowienie czynników służących do pomiaru ekspozycji banków na ryzyko związane z kredytami hipotecznymi, takie jak rodzaje nieruchomości, źródła spłat i wskaźniki wartości kredytu do zabezpieczenia.

Niedawny filar wzrostu gospodarki chińskiej, rynek nieruchomości komercyjnych przeżywa już od 18 miesięcy coraz silniejszy kryzys wywołany regulacjami „zero-COVID”, gwałtownym spadkiem popytu i rosnącymi wskaźnikami niewypłacalności deweloperów zwłaszcza mniejszych, działających na chińskiej prowincji. Dochodzi do tego, że władze partyjno-państwowe patrzą przez palce na nielegalne w świetle chińskiego prawa dofinansowywanie takich „niemal bankrutów” przez banki państwowe, by nie wywołać efektu domina i upadłości firm deweloperskich.

Chińscy regulatorzy w komentarzach do nowych przepisów stwierdzili, że ich wdrożenie 1 stycznia 2024 r. spowoduje pozostawienie współczynników wypłacalności w sektorze bankowym na ogół bez zmian, choć w przypadku niektórych banków wskaźniki te nieznacznie się zmienią.

Tymczasem według S&P Global Ratings sytuacja w sektorze bankowym ChRL nie wygląda tak różowo. Największe chińskie banki kredytujące prawdopodobnie będą sprzedawać uprzywilejowane obligacje w ciągu najbliższego roku, aby wypełnić szacowaną na 550 mld dol. lukę finansową, stanowiącą o niedoborze zdolności do absorpcji strat.

Według raportu S&P Global Ratings, co prawda cztery banki „za duże by upaść” – Industrial and Commercial Bank of China, China Construction Bank, Agricultural Bank of China i Bank of China – zmniejszyły całkowity niedobór kapitału pokrywającego straty (TLAC) do 3,7 bln juanów z szacunkowych 6 bln juanów w 2020 r., ale rynek nieruchomości jest niestabilny, a możliwości pozyskiwania kapitału zaczynają się kurczyć.

Banki te są klasyfikowane przez Basel Committee on Banking Supervision jako globalne banki o znaczeniu systemowym (G-SIB) i muszą utrzymywać TLAC równy 16% aktywów ważonych ryzykiem do 1 stycznia 2025 r. Aby spełnić ten wymóg, S&P oczekuje, że kredytodawcy wyemitują kombinację tradycyjnych regulacyjnych instrumentów kapitałowych wraz z nowymi rodzajami obligacji.

„Takie instrumenty wyższego szczebla mogą stanowić około 40% całkowitego TLAC do czasu, gdy wymóg zacznie obowiązywać. Odsetek ten jest podobny do tego, jaki występuje w krajach rozwiniętych, które zaczęły korzystać z tego typu nowego instrumentu kilka lat temu” – stwierdzili w komentarzu do raportu analitycy S&P Ratings.