Administracja Joe Bidena rozważa ograniczenie importu rosyjskiego aluminium lub wręcz objecie go sankcjami, wspólnie z sojusznikami USA. Krok ten podyktowany jest eskalacją rosyjskich działań przeciw Ukrainie, które Amerykanie określili jako terrorystyczne
Do tej pory Biały Dom unikał wprowadzania sankcji, które mogłyby w jakikolwiek sposób zachwiać światowym rynkiem, zwłaszcza w obliczu ostrzeżeń o niemal już pewnej recesji w 2023 r. Jednak sankcje na aluminium byłyby odwróceniem tej strategii – twierdzi Bloomberg. Ruch ten, nawet jeśli będzie tylko ograniczeniem zakupów rosyjskiego aluminium podniesie mocno ceny metalu szeroko stosowanego w wyrobach konsumenckich.
Jak powiedział agencji Reuters urzędnik Białego Domu „na razie nie ma żadnego ruchu, ale zawsze rozważamy wszystkie opcje”. Departamenty Skarbu i Handlu nie skomentowały informacji pojawiających się w mediach.
Według nieoficjalnych informacji „na stole” w Waszyngtonie leżą: całkowity zakaz zakupu i stosowania, uzgodniony z sojusznikami USA, podniesienie ceł do poziomu tak wysokiego, że byłoby to także całkowitym zakazem lub po prostu objęcie sankcjami United Co Rusal International, firmy znanej również jako Rusal. Rusal to największy poza firmami chińskimi światowy producent aluminium.
Postępowanie administracji Bidena spowodowane jest rosyjskimi atakami na Ukrainie, gdzie ponad 100 rakiet wystrzelono na cele cywilne zabijając 26 osób. Prezydent Rosji Władimir Putin nazwał tę akcję „uderzeniami odwetowymi na Ukrainę” za wysadzenie Mostu Kerczeńskiego łączącego Krym z obszarami przejętymi w czasie wojny przez Rosjan. Administracja USA określiła rosyjskie ataki jako „terrorystyczne”, zaś prezydent Joe Biden, obiecał stałą pomoc wojskową prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu.
Produkcja aluminium pierwotnego w 2021 r. wyniosła 67 243 tys. ton, czyli o ok.3% więcej niż w 2020 roku. Wzrosty na tym rynku są jednak wyraźne – o ile w 2000 r. wyprodukowano 24 657 tys. ton aluminium, o tyle w 2020 r. było to już 42 353 tys. ton czyli o 70% więcej, zaś stały trend wzrostowy został tylko dwa razy przerwany rocznymi spadkami produkcji (w 2009 i 2019 r.). Popyt na ten metal przede wszystkim generują branże motoryzacyjna i energetyczna – gdzie rozwój napędu elektrycznego i nowe typy nadwozi stymulują wykorzystywanie aluminium – a także inwestycje w odnawialne źródła energii.
Dane Statista wskazują, że globalne zużycie aluminium będzie rosło do końca obecnej dekady w tempie 2,6% rocznie, co oznacza globalne zużycie na poziomie 80 mln ton. Dane GUS i Polskiego Stowarzyszenia Aluminium dotyczące produkcji tego metalu, wyrobów gotowych i importu wskazują na to, iż krajowe zużycie znacząco przewyższa produkcję i to zarówno jeśli chodzi o aluminium odlewnicze, jak i wyroby długie czy płaskie. Polska jest jednym z importerów netto aluminium i wyrobów wykonanych z tego metalu, co oznacza iż amerykańskie i europejskie sankcje na Rusal mogą, przy niskich cenach aluminium rosyjskiego, znacząco odbić się na rynku polskim.






