MFW: Świat na krawędzi recesji

Presja inflacyjna, kryzys energetyczny i żywnościowy oraz próba zaradzenia tym zjawiskom przez podnoszenie stóp procentowych zagrażają stabilności rynków finansowych i zagrażają recesją która może w 2023 r. objąć kraje reprezentujące 30% światowej produkcji – ostrzega Międzynarodowy Fundusz Walutowy

Międzynarodowy Fundusz Walutowy w swoim dorocznym raporcie World Economic Outlook stwierdził, iż w 2023 r. recesja obejmie nie tylko rynki wschodzące, ale stanie się zjawiskiem globalnym, które dotknie kraje  odpowiedzialne za ok. 30% światowej produkcji, więc także i gospodarki rozwinięte. MFW wezwał banki centralne do kontynuowania walki z inflacją, pomimo „wielkich problemów” jakie przysparza najwyższy od dwóch dekad kurs dolara i zaostrzenie polityki pieniężnej, co razem destabilizuje rynki finansowe.

Ekonomiści Funduszu jednocześnie zmniejszyli prognozę globalnego wzrostu PKB w 2023 r. z zapowiadanych 2,9% w lipcu br. do poziomu 2,7%. Przyczyny to spowolnienie w USA wywołane wzrostem stóp procentowych, europejski kryzys energetyczny zwłaszcza gazowy, chiński kryzys w sektorze nieruchomości i wciąż niewygasła pandemia COVID-19.

– Trzy największe gospodarki, Stany Zjednoczone, Chiny i strefa euro, będą nadal stać w martwym punkcie. Krótko mówiąc, najgorsze dopiero nadejdzie, a dla wielu ludzi rok 2023 będzie przypominał po prostu recesję – stwierdził na prezentacji raportu Pierre-Olivier Gourinchas, główny ekonomista MFW.

Utrzymana została za to prognoza wzrostu na 2022 r. na poziomie 3,2%, z powodu wyższej niż oczekiwano produkcji w Europie, ale i słabszych niż się spodziewano wyników produkcyjnych w USA, mimo eksplozywnego wręcz wzrostu z 2021 r. wynoszącego 6,0%.

Według MFW w 2023 r. niektóre kluczowe gospodarki europejskie, w tym Niemcy i Włochy, popadną w stan „technicznej recesji”, kiedy zaczną być odczuwalne gwałtowne podwyżki cen energii i jej niedobory zaczną się odbijać na produkcji.

Z kolei w gospodarce chińskiej widać problemy związane z wciąż niewygasłą pandemią COVID-19 i wprowadzanymi przez władze lokalnym lockdownami oraz słabnącym sektorem nieruchomości, hamującym wzrost gospodarczy.

W raporcie Międzynarodowy Fundusz Walutowy odniósł się także do Polski, obniżając prognozę wzrostu PKB dla naszego kraju z 4,5% do 3,8% w 2022 r. i z 2,0 do 0,5% r/r w 2023 r.

– Pozostajemy nieco bardziej optymistyczni w tym względzie od MFW – sądzimy, że w tym roku wzrost PKB w naszym kraju wyniesie 4,1% r/r a w przyszłym 1,2% r/r. Podobnie oceniamy natomiast perspektywy inflacji (ok. 14% r/r średniorocznie w tym i przyszłym roku) – skomentował te estymacje dział analiz Pekao.

Według Global Financial Stability Report, innego cyklicznego raportu MFW, malejąca płynność przy rosnącej presji na gospodarki, również rosnącą i uporczywą inflacją oraz generalnym osłabieniem finansów zarówno państw, jak i inwestorów może spowodować przeszacowanie aktywów i ryzyko niekontrolowanych działań na rynkach finansowych.

 – Trudno wyobrazić sobie czasy, w których niepewność była tak duża. Trzeba by się cofnąć o dziesięciolecia, aby wrócić do świata w którym było tak wiele konfliktów, a jednocześnie inflacja była niezwykle wysoka – powiedział agencji Reuters Tobias Adrian, dyrektor ds. rynków pieniężnych i kapitałowych w MFW.

Eksperci Międzynarodowego Funduszu Walutowego zwracają uwagę, że już obecnie banki centralne „podjęły delikatne działania równoważące”, by walczyć z inflacją bez nadmiernego zacieśniania polityki pieniężnej, jako że mogłoby to wepchnąć światowa gospodarkę w „niepotrzebnie poważną recesję” oraz przysporzyć dodatkowych problemów gospodarczych rynkom wschodzącym, których waluty i tak gwałtownie  spadają w stosunku do dolara. Jednak według Pierre-Olivier Gourinchasa, kontrola nad inflacją jest priorytetem, bo jej utrata podważyłaby „z trudem wywalczoną wiarygodność” banków centralnych.

– Zalecamy, aby banki centralne utrzymały kurs. Nie oznacza to, że powinny przyspieszyć w porównaniu z tym, co robiły. Myślę, że teraz nasza rada brzmi: upewnijmy się, że zobaczymy decydujący spadek inflacji – powiedział Gourinchas na prezentacji raportu MFW, dodając, że było „trochę za wcześnie by nastąpił zmiana kursu”.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje, że globalna inflacja ujęta w cenach konsumpcyjnych osiągnie szczyt na poziomie 9,5% w trzecim kwartale 2022 r., a następnie spadnie do 4,7% w czwartym kwartale 2023 r. Jednak perspektywy mogą się znacznie pogorszyć, jeśli światową gospodarkę dotknie „kombinacja wstrząsów”, w tym 30-procentowy wzrost cen ropy w porównaniu z obecnymi poziomami. Inne elementy tego „scenariusza spadkowego” obejmują gwałtowny spadek inwestycji w chińskim sektorze nieruchomości, zaostrzenie warunków finansowych spowodowane deprecjacją walut na rynkach wschodzących oraz ciągłe przegrzewanie się rynków pracy, co skutkuje niższym potencjałem produkcyjnym. Przy takim scenariuszu spadkowym możliwy byłby wzrost nawet na poziomie 1% – ostrzegł MFW.

Fundusz określił przy tym prawdopodobieństwo spadku globalnego wzrostu poniżej 2% w przyszłym roku na 25%. Jest to zjawisko, które wystąpiło zaledwie pięć razy od 1970 r. Ponadto istnieje aż 10% szans na spadek globalnego PKB.