ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
sobota, 4 lipca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna OKIEM EKSPERTA Spadek sprzedaży paliw spycha sprzedaż detaliczną pod kreskę

Spadek sprzedaży paliw spycha sprzedaż detaliczną pod kreskę

Po przemyśle rozczarowała też listopadowa sprzedaż, spadając o 0,3% r/r. W szczegółach widać jednak dużo pozytywnych elementów a pozytywne trendy w konsumpcji prywatnej i jej otoczeniu będą w najbliższych kwartałach kontynuowane.

Podobnie, jak miało to miejsce z produkcją przemysłową, listopadowa sprzedaż detaliczna również rozczarowała i jej dynamika również spadła do wartości lekko ujemnych. Zamiast rosnąć o ok. 1-1,5%, sprzedaż skurczyła się o skromne 0,3% r/r. Bez zajrzenia pod pokrywkę i przeanalizowania poszczególnych kategorii nie zrozumiemy, co właściwie stało się z polskim konsumentem miesiąc temu.

Sprzedaż detaliczna wg kategorii (ceny stałe, % r/r)

Źródło: GUS, Pekao Analizy
  • Sprzedaż paliw tąpnęła o 19% m/m, co odjęło od dynamiki sprzedaży ogółem 2,9 pkt. proc. i samo w sobie wystarczyłoby do zepchnięcia jej do wartości ujemnych. Przyczyny są jasne – w poprzednich miesiącach zakupy paliw na zapas zbudowały solidną wysoką bazę, z której ta kategoria teraz spadła. Sprzedaż była zatem sztucznie napompowana (nomen omen) przez zakupy paliwa, teraz ten efekt się skorygował.
  • Sprzedaż żywności pogłębiła spadek z 0,8 do 2,8% r/r.
  • Intensywny sezon infekcyjny podbił sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków, która przyspieszyła z 2,3 do 4,1% r/r.
  • W sprzedaży tekstyliów, odzieży i obuwia pojawił się głębszy minus (-4,4% r/r), ale – podobnie do poprzednich dwóch miesięcy – decydującym czynnikiem jest tego- i zeszłoroczna pogoda. Większa część sezonowego wzrostu sprzedaży w tej kategorii zrealizowała się w tym roku w październiku.
  • Dobrze w listopadzie b.r. wygląda sprzedaż dóbr trwałych, która w końcu solidniej przyspieszyła. Do pewnego stopnia jest to zasługa oddziaływania dobrze rozpoznanych i opisywanych czynników cyklicznych (poprawa realnych dochodów konsumentów i ich nastrojów), ale nie należy zaniedbywać strukturalnego i widocznego w perspektywie kilku lat przesunięcia przedświątecznych zakupów na koniec listopada i do Internetu oraz rosnącej roli promocji typu „Black Weeks”. Jeśli wierzyć wyszukiwaniom w Internecie, nigdy wcześniej nie była ona tak duża.  

Wyszukiwania hasła „black week” w Google na terenie Polski

Źródło: Google Trends, Pekao Analizy

Listopadowa wpadka sprzedaży detalicznej nie zmienia pozytywnych trendów. W szczególności, po danych za IV kwartał można podtrzymać prognozę dalszego szybkiego odbicia PKB – obecnie szacujemy wzrost w IV kwartale na 1,5% r/r. Spoglądając dalej, ożywienie w konsumpcji prywatnej trwa w najlepsze i będzie w najbliższych kwartałach kontynuowane. Będzie je wspierać dalsza odbudowa realnych dochodów gospodarstw domowych, którą w 2024 r. napędzać będzie m.in. waloryzacja świadczenia wychowawczego 500+, podwyżki płac w sektorze publicznym oraz solidny wzrost płac (ostatnio zdecydowaliśmy się na podwyższenie prognozy tej zmiennej). Wzrost realnych dochodów gospodarstw domowych ma szansę w 2024 r. być jednym z wyższych w ostatnich latach (6-7%) a skalę możliwego odbicia konsumpcji ogranicza jedynie prawdopodobny wzrost stopy oszczędności ze względu na relatywnie wysokie stopy realne i konieczność odbudowy zasobu oszczędności po powoli kończącym się inflacyjnym epizodzie.    

dr Piotr Bartkiewicz, CFA, ekspert Banku Pekao