W poprzednim roku dwukrotnie pisaliśmy o wpływie wysokich cen energii na europejski przemysł. Ogólne przesłanie naszych tekstów to „bez paniki” – wysokie ceny energii stanowiły dla Europy problem, ale miał on raczej charakter sektorowy i dotyczył branż energochłonnych. Z makroekonomicznego punktu widzenia jako większy problem jawiła się kompresja realnych dochodów gospodarstw domowych przez wysoką inflację.
Ponieważ ze statystycznego punktu widzenia zamknęliśmy już 2022, można pokusić się o pewne podsumowania. Zrobił to za nas EBC w najnowszym wydaniu swojego miesięcznego biuletynu. Produkcja przemysłowa w strefie euro nieco wzrosła w stosunku do poziomów sprzed pandemii i było to zasługą branż o niskiej energochłonności. Tak, jak należało tego oczekiwać, branże charakteryzujące się wysoką energochłonnością od połowy roku odejmowały coraz więcej i więcej od produkcji ogółem (do 1,5 pkt. proc.). Jednocześnie wzrósł import dóbr energochłonnych. Co dokładnie się stało? Ekonomiści EBC zdekomponowali wzrost produkcji inaczej. Okazuje się, że kwestie energii odpowiadają za ok. 2 pkt. proc. spadku produkcji. Wszystko inne w 2022 oddziaływało pozytywnie (aczkolwiek niekoniecznie w stosunku do 2021), w szczególności odblokowanie kanałów dostaw. Tym samym branże nieenergochłonne skorzystały na wygaśnięciu problemów podażowych. To i energia łącznie wyszły na okrągłe zero.
Jak wyglądało to w tym czasie w Polsce? Korzystając z klasyfikacji przedstawionej przez EBC (na poziomie dwucyfrowych kodów NACE a więc dość zgrubnym), przeliczyliśmy krajowe dane i znaleźliśmy podobny wzorzec – począwszy od kwietnia 2022 produkcja w branżach energochłonnych zaczęła spadać, podczas gdy pozostała część przetwórstwa dalej rosła. Co ciekawe jednak, branże energochłonne w Polsce zareagowały wyższą produkcją na spadek rynkowych cen energii w końcówce roku. Takiego samego efektu nie widać w danych ze strefy euro, co samo w sobie jest ciekawym pytaniem badawczym na przyszłość. Ostatecznie: pomiędzy marcem a październikiem produkcja branż energochłonnych w Polsce spadła o 5,3% a od października wzrosła o 3,5%.
Nie powinniśmy jednak stracić z oczu szerszego kontekstu. Ex post wyniki europejskiego przemysłu (i polskiego tym bardziej) są znakomite. Gdyby ktoś w sierpniu powiedział, że 10-krotny wzrost cen energii obniży produkcję przemysłową o 2-3 pkt. proc., wielu komentatorów nie dałoby temu wiary.
Indeks produkcji przetwórczej w Polsce i strefie euro (luty 2020 = 100%)

Dekompozycja zmian produkcji przemysłowej w strefie euro (podział na typy szoków)

Źródło: EBC
Poziom produkcji przemysłowej w Polsce (zmiana względem lutego 2020)

Zespół Analiz i Prognoz Rynkowych Banku Pekao






