Kontrowersje wokół wyboru gospodarza Mistrzostw Świata to nie tylko przypadek Kataru. Historia pokazuje, że było ich znacznie więcej. I choć organizacja dużych imprez sportowych przynosi zazwyczaj straty, to wciąż są chętni, aby je organizować. Dlaczego?
Kontrowersje polityczne tu i teraz
Wybór Kataru na gospodarza Mistrzostw Świata wzbudził kontrowersje. To kraj autorytarny, bez tradycji piłkarskich, którego większość mieszkańców nie ma praw obywatelskich a homoseksualizm jest karany więzieniem. Kapitanowie reprezentacji siedmiu europejskich krajów chcieli w geście protestu grać w tęczowych opaskach „one love”. Organizacja piłkarska FIFA nie zgodziła się na to grożąc im żółtymi kartkami i argumentując, że sportu nie powinno się mieszać do polityki. Nie wchodząc w dyskusję o powinnościach, polityka towarzyszy piłce od bardzo dawna i trudno oczekiwać, by szybko się to zmieniło a zwłaszcza za pomocą samych apeli.
Od dawna bowiem wiadomo, że organizacja dużych imprez sportowych przynosi duże straty finansowe. Budowa obiektów sportowych nie generuje wzrostu gospodarczego a ewentualne przychody z turystyki dalece nie pokrywają kosztów. Dlaczego więc wciąż znajdują się chętni do organizowania tego rodzaju imprez?
Uzyskanie wpływów politycznych (tzw. soft power) to główny powód. Choć trudno je wycenić, to mają niewątpliwie wartość. Mogą służyć do zjednoczenia własnego społeczeństwa (czasem przeciwko wspólnemu „wrogowi”), odwrócenia jego uwagi od problemów wewnętrznych lub poprawy wizerunku własnego kraju na zewnątrz i pozyskania sojuszników. Historia mistrzostw świata w piłce nożnej dostarcza bardzo wielu przykładów. Przypomnijmy kilka najbardziej jaskrawych:
Kontrowersje polityczne w przeszłości
1. W 1934 r. gospodarzem Mistrzostw i zarazem ich zwycięzcą były Włochy – wówczas rządzone przez faszystów. Benito Mussolini wykorzystał tę okazję do podkreślenia siły Włoch i faszystowskiej ideologii oraz skuteczności własnego przywództwa.
2. W 1974 r. Mundial gościły Niemcy Zachodnie, które mogły dzięki temu zmierzyć się na swoim terenie z Niemcami Wschodnimi. Wprawdzie całą imprezę wygrały te pierwsze, ale w fazie grupowej Niemcy Zachodnie przegrały ze Wschodnimi. Oba państwa mogły więc cieszyć się propagandowymi sukcesami.
3. W 1978 r. gospodarzem mistrzostw była Argentyna – w tym czasie rządzona przez juntę generała J. Videli. Argentyńska drużyna była też ich zwycięzcą. Propagandowy wydźwięk tego sukcesu nie był jednak pełen, gdyż mistrzostwom towarzyszyły słynne już protesty matek zaginionych argentyńskich dysydentów na placu majowym w Buenos Aires.
4. W 2018 r. Mistrzostwa zorganizowała Rosja. Kontrowersje z tym związane nie wymagają komentarza.
Zdobycie wpływów politycznych przy okazji mistrzostw świata nie zawsze się udaje. Dobrym tego przykładem jest Francja w 1938 r., która mistrzostwa nie tylko nie zdobyła, lecz także musiała obserwować ponowny triumf Włochów, którzy grali w (nieprzypadkowo) czarnych koszulkach i przed każdym meczem wykonywali faszystowskie gesty.
Jakie zaś korzyści z mundialu czerpie Katar?
Głównym problemem tego Kataru jest fakt, że sąsiaduje z dużo potężniejszymi państwami (Arabią Saudyjską i – przez morze – Iranem), które są dla niego egzystencjalnym zagrożeniem. Dość powiedzieć, że między 2017 a 2021 Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie zorganizowały blokadę lądową i częściowo również morską Kataru. Podstawowe produkty, w tym żywność, musiały być do tego kraju transportowane drogą lotniczą.
Sposobem Kataru na przetrwanie jest zdobycie sojuszników poprzez pozyskanie nieproporcjonalnie dużych wpływów na Bliskim Wschodzie. Dlatego kraj ten gości bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych i Turcji a także ufundował Al Jazeerę – jedyną (prawie) obiektywną i cenioną telewizję w świecie arabskim. Katar stara się też pełnić rolę mediatora w konfliktach między krajami Bliskiego Wschodu.
Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, czyli impreza, na której nie zabraknie przywódców państw, są do takich mediacji dobrą okazją. Dał tego dowód trzy dni temu emir Kataru doprowadzając trzy dni temu do wznowienia relacji między Egiptem a Turcją. Relacje te zostały zerwane po zamachu stanu w Egipcie (przez urzędującego prezydenta M. Sisi) i odsunięciu od władzy Bractwa Muzułmańskiego – wspieranego przez Turcję. Oba kraje mają wiele wspólnych interesów, np. związanych z wydobyciem ropy i gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego.
Przeciwko takiemu porozumieniu mogłaby protestować i przeciwdziałać Rosja – ale jej przywódcy nieprzypadkowo zabrakło na Mistrzostwach Świata. Już samo to pokazuje, że soft power – którego Rosja nie ma – to cenny zasób. O ile więc Katar na organizacji mundialu stracił najpewniej finansowo, to zyskał na bezpieczeństwie wzmacniając swoją rolę brokera w relacjach międzynarodowych i umacniając sojusze.
Zespół Analiz i Prognoz Rynkowych Banku Pekao






