ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
środa, 19 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna CSR/ESG EFNI: GOZ w Polsce to dziury regulacyjne i brak dialogu

EFNI: GOZ w Polsce to dziury regulacyjne i brak dialogu

W Polsce brakuje nie tylko systemowego podejścia do regulacji kwestii prawnych gospodarki obiegu zamkniętego, ale także polityki zbierania danych. Firmy nie mają pewności co do przepisów prawa, a te które istnieją, zmieniają się bez uzasadnienia – to wnioski z debaty „Gospodarka obiegu zamkniętego – perspektywy” podczas XI edycji Europejskiego Forum Nowych Idei (EFNI) w Sopocie

Głównym organizatorem EFNI w Sopocie jest Konfederacja Lewiatan, a Agencja ISBnews, do której należy też serwis ISBiznes.pl, jest jednym z partnerów medialnych wydarzenia.

W trakcie debaty Monika Michalska, commercial manager Geocycle Polska mówiła, że gospodarka obiegu zamkniętego to styl życia. – To działanie wbudowane w moje DNA, zmierzające do ograniczania eksploatacji planety z myślą o przyszłych pokoleniach – mówiła.

Regulacje powinny brać pod uwagę potrzeby wszystkich uczestników rynku, ponieważ GOZ to nie instytucje i firmy, ale także mieszkańcy, którzy są obywatelami i konsumentami.

Paneliści stwierdzili, że bolączką polskiego GOZ jest brak spójnego ustawodawstwa, dziury regulacyjne, opóźnienie w implementacji unijnych przepisów, jak również brak dialogu z przedsiębiorcami. Za niewłaściwe gospodarowanie odpadami można w Polsce pójść na 12 lat do więzienia. – Dlaczego nie prowadzi się szkoleń dla firm, a podwyższa kary? To droga do zastraszania przedsiębiorców. –  wskazała Katarzyna Barańska, head of the carbonisation w Osborne Clarke.

Jakub Tyczkowski, prezes Rekopol, ocenił, że brakuje rozpoznania realnych potrzeb.

– Zacznijmy od cyfr. Czy wiemy jakie są moce przerobowe recyklerów szkła, drewna, metali, tworzyw sztucznych. Potrzeba zidentyfikować moce przerobowe, określić ile chcemy uzyskać energii w perspektywie roku 2030 czy 2050? – mówił.

Monika Michalska powiedziała, że jej firma jest w stanie dostarczyć dane. – Ale trudno nam zrozumieć, że musimy na nie czekać nawet pół roku  skoro firmy mają je z miesiąca na miesiąc. Dlaczego krążymy po omacku? – dodała.

Paneliście wskazywali, że odpady to nie śmieci, ale też zasób i surowiec, gdzie drzemią gigantyczne ilości energii. Przetwarzanie szkła, tworzyw sztucznych to nie tylko oszczędność, ale też mniejsza emisja dwutlenku węgla podczas produkcji. Tu też brakuje danych, którą część surowca przeznaczyć na przetwarzanie, a którą na spalenie i ile biogazowni potrzeba w Polsce na odpady z gospodarstw rolnych.

– My rezygnujemy z węgla, ropy czy gazu. 80 proc. zapotrzebowania na energię cieplną u nas pochodzi już z odpadów komunalnych. Korzystamy też z produktów skarbonizowanych do produkcji cementu – popioły i żużle, aby redukować emisję CO2. Dla nas odpady nie są problemem, wykorzystujemy beton z rozbiórki. Ponadto budujemy farmę fotowoltaiczna na terenach zrekultywowanych, własny zakład produkujący  biogaz. Mamy głód tej energii i chcemy pozyskiwać ją w sposób zróżnicowany. Pracujemy nad projektem wychwytu dwutlenku węgla. Odzyskujemy również energię z opon – mówiła Monika Michalska. 

W panelu w trakcie EFNI, którego głównym organizatorem jest Konfederacja Lewiatan, udział wzięli: Jakub Tyczowski, prezes Rekopol Katarzyna Barańska, head of the carbonisation w Osborne Clarke, Monika Michalska, commercial manager Geocycle Polska.