ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
środa, 29 kwietnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna TECHNOLOGIE Rosyjski przemysł elektroniczny na skraju przepaści

Rosyjski przemysł elektroniczny na skraju przepaści

T-Platforms jedyna firma, która planowała zbudować „całkowicie rosyjski superkomputer” zbankrutowała. Przyczyną była niemożność zastąpienia zachodnich technologii rosyjskimi. Jest jeszcze kilka dużych rosyjskich firm przemysłu elektronicznego mogących w każdej chwili ogłosić upadłość. Praktyczna likwidacja rosyjskich producentów mikroelektroniki jest efektem sankcji nałożonych na ten kraj i rosyjskiego zapóźnienia technologicznego

T-Platforms była jedną z niewielu firm w Rosji, które założono z myślą, że będą budowały superkomputery mogące rywalizować z produktami HP i IBM oraz wydajne stacje robocze dużej mocy. Ambicje głównych udziałowców i szefów założonej w 2022 r. spółki były duże, jak jeszcze powiedzieli w 2018 r. „Moskovskim Novstiom”, chcieli działać nie tylko na rynku rosyjskim, ale także w Zachodniej Europie i Azji. Początkowo nawet ten proces się udawał – T-Platforms zbudowała jeden z najbardziej wydajnych superkomputerów w Rosji oparty na procesorach AMD Opteron, Intel Xeon i Nvidia Tesla. Łomonosow, jej najwydajniejszy superkomputer, oparty na 33 072 procesorach, sklasyfikowano na 3 miejscu w zestawieniu europejskich superkomputerów i na 18 miejscu w świecie w podobnej kategorii.

Firma otworzyła biura w Hanowerze w Niemczech, była też obecna w Azji w Chinach, Hongkongu i Tajpei na Tajwanie. Niedługo potem otwarła także biuro w USA, ale nie działało ono długo – w 2013 r. Departament Handlu oskarżył ją o działanie na szkodę bezpieczeństwa USA poprzez sprzedaż superkomputerów „wojskowym użytkownikom końcowym i użytkownikom zajmującym się wojskowymi badaniami jądrowymi”, na przełomie 2013 i 2014 r. spółka opuściła USA i została usunięta z listy podmiotów Departamentu Handlu USA, które mogą prowadzić operacje handlowe w tym kraju.

Kiedy Rosja dokonała inwazji na Ukrainę i przejęła Krym w końcu 2014 r. i zaczęły się sankcje, rząd rosyjski uruchomił programy rozwoju chipów w tym procesorów w samej Rosji by zastąpić oferty x86 AMD i Intela. Jedną z firm, które miały stworzyć  komputery PC oparte na procesorach ARM, których odbiorcami miały być instytucje rządowe była Baikal Microelectronics, spółka zależna od T-Platforms założona w 2012 r.

Według portalu RBKDaily, Baikal Microelectronics uzyskała dotacje rządowe, aby przyspieszyć rozwój procesorów i serwerów typu Homebrew. Udało się jej zaprojektować kilka własnych procesorów opartych na ARM i MIPS i podjąć rozmowy z firmami tajwańskimi o ich produkcji, zaś macierzysta spółka T-Platforms rozpoczęła sprzedaż serwerów w Rosji. Ponieważ firmie nie udało się jednak dostarczyć zgodnie z umową 9000 komputerów dla MSW, w marcu 2019 r. aresztowano jej dyrektora, pozwało ją także Ministerstwo Handlu. Efektem były zwolnienia i spadek sprzedaży. W październiku 2020 r. T-Platforms musiało sprzedać swoje 60% udziałów w Baikal Microelektronics firmie Varton powiązanej ( według gazety biznesowej „Kommiersant”), z kolei z firmą TSMC produkującą procesory stosowane w elektronice wojskowej – Baikal i Elbrus.

Firma ta, musiała się przenieść z Tajwanu pod Moskwę, wskutek sankcji również znajduje się w bardzo złym stanie finansowym i grozi jej upadłość. W grudniu 2021 r. Moskiewski Arbitraż zdecydował o wprowadzeniu procedury nadzoru dla T-Platforms. Jak się okazało, oskarżony były jej dyrektor generalny Wsiewołod Opanasienko, który był właścicielem 75% udziałów w T-Platforms, a 25% należało w tej czy innej formie do instytucji rządowych. Opanasience grozi 10 lat więzienia, Baikal Microelektronics znajduje się w stanie „nadzoru sądowego” zaś T-Platforms ogłosiła właśnie upadłość. Strony internetowe T-Platforms i Baikal Microelectronics nie działają.