Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że niemieckie regulacje dotyczące nakazu przechowywania przez firmy telekomunikacyjne danych o lokalizacji i połączeniach wszystkich ich klientów są bezprawne
Wyrok jest skutkiem skargi złożonej przez dwie niemieckie firmy telekomunikacyjne. W 2007 r. niemieckie władze wprowadziły restrykcyjny system przechowywania danych, nakazujący firmom telekomunikacyjnym zbieranie danych o połączeniach i lokalizacji klientów i przechowywanie ich przez 6 miesięcy. Okres ten próbowano wydłużyć do 2 lat, ale po skargach firm telekomunikacyjnych ostatecznie w 2017 r. przepisy te zawieszono, ale ich nie anulowano.
Obecne orzeczenie jest zgodne z wyrokami Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdzał już wcześniej, że nie wolno zbierać danych, jeśli oznacza to stworzenie pełnego profilu ruchów i kontaktów danej osoby. TSUE pozostawił jednak furtkę dla służb krajów UE – zbieranie takich danych jest dopuszczalne „w przypadkach zagrożenia bezpieczeństwa narodowego”, a co jest takim przypadkiem musi określić rząd danego kraju członkowskiego.
Minister spraw wewnętrznych Niemiec Nancy Faeser stwierdziła, że orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości zapewnia jednolitość i pewność stosowania prawa, a rząd będzie musiał przeanalizować inne opcje – jak choćby przechowywanie adresów IP, które pozwolą władzom ścigać i zapobiegać przestępstwom w rodzaju ciężkich aktów kryminalnych czy terroryzmu.











