ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
piątek, 15 maja, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna ISBnews ING BSK: Na razie daleko do scenariusza, w którym zapadną decyzje o...

ING BSK: Na razie daleko do scenariusza, w którym zapadną decyzje o podwyżkach stóp proc.

Warszawa, 15.05.2026 (ISBnews) – Stopy procentowe pozostaną bez zmian w tym roku, ale gdyby blokada Ormuz przedłużała się poza koniec czerwca, rosną ryzyka sygnalnych podwyżek stóp (25-50 pb), uważają ekonomiści ING Banku Śląskiego. Aby decyzja o podwyżkach zapadła, potrzebne są symptomy szerokiego rozlewania się inflacji oraz sygnały rosnącego ryzyka wystąpienia efektów drugiej rundy i wzrostu oczekiwań inflacyjnych – a na razie daleko do tego scenariusza.

„Inflacja CPI i bazowa w Polsce rośnie szybciej niż w regionie, co może niepokoić RPP. Ale wzrost cen w kwietniu to kombinacja różnych czynników, nie tylko związanych z szokiem energetycznym, ale też czynszów i opłat za mieszkanie oraz decyzji regulacyjnych (nadchodząca opłata reprodukcyjna doliczana do cen urządzeń mobilnych i kanałów streamingowych). Wojna, obejmująca szklaki handlowe i wpływająca na cen energii w Azji, osłabia także tendencje deflacyjne w innych kategoriach, np. meblach i odzieży. Przed nami dalszy wzrost inflacji CPI i bazowej. Oczekiwania na podwyżki wycenione w krzywej dochodowości nie osłabną, chyba że nastąpi zakończenie konfliktu” – czytamy w komentarzu do danych GUS.

GUS potwierdził wstępny szacunek kwietniowej inflacji na poziomie 3,2% r/r. W porównaniu do marca ceny wzrosły o 0,6%. Potwierdziły się wcześniejsze szacunki Biura Analiz Makroekonomicznych ING BSK, że za wzrost inflacji względem marca odpowiadała przede wszystkim inflacja bazowa, której wzrost był znaczący. Wg jego aktualnych wyliczeń podskoczyła do 3,0% r/r z 2,7% r/r w marcu. Maj przyniesie dalszy wzrost tej kategorii, zwłaszcza w kontekście niskiej bazy odniesienia z maja 2025, podano także.

Cześć wzrostów cen ma związek z wojną i szokiem energetycznym. W porównaniu do marca, silnie podrożały ceny biletów lotniczych, zarówno na połączeniach krajowych (ponad 30%), jak i międzynarodowych (ponad 60%). Wojna, obejmująca szklaki handlowe i wpływająca na cen energii w Azji, osłabia także tendencje deflacyjne w innych kategoriach, np. meblach i odzieży, ale należy przyznać, że zmiany cen w takich kategoriach, jak odzież i obuwie, są niewielkie. Inne zmiany cen nie mają związku z wojną i szokiem energetycznym. Wzrosły opłaty, inne niż energia, związane z utrzymaniem mieszkania, a tym wywóz śmieci, dostawa wody i usługi kanalizacyjne. Podrożały również towary i usług w kategorii „informacja i telekomunikacja”, w tym nośniki do nagrywania i opłaty za pobieranie treści audiowizualnych i streaming, co może mieć związek z nadchodząca opłatą reprodukcyjną doliczaną do cen urządzeń mobilnych i kanałów streamingowych, wymienili ekonomiści.

Z drugiej strony, umiarkowana jest presja wzrostowa w takich kategoriach jak pakiety turystyki zorganizowanej, co może sugerować osłabienie popytu i zmiany planów konsumentów (wyjazdy krajowe we własnym zakresie), dodano. 

W świetle przedłużającej się blokady Cieśniny Ormuz i braku postępów w negocjacjach między Waszyngtonem a Teheranem dalszy wzrost inflacji jest nieunikniony. Ceny ropy pozostają na wysokich poziomach (powyżej US$100/bbl), co już podbiło ceny paliw i usług bezpośrednio powiązanych (loty). W średnim terminie rosną ryzyka w górę dla cen żywności. O ile obecnie w niektórych segmentach rynku mamy nadpodaż (m.in. ziemniaki, nabiał, zboża), to sucha wiosna i wzrost cen nawozów mogą przełożyć się na szybszy wzrost cen w drugiej połowie roku i w roku przyszłym.

Dane jakie poznaliśmy w maju pokazują, wzrost inflacji w Polsce jest większy niż w regionie i dotyczący nie tylko inflacji rejestrowanej CPI, ale także bazowej (chociaż z różnych powodów, związanych z szokiem energetyczny, ale także decyzji regulacyjnych). Jednocześnie dane pokazały, przyhamowanie tempa wzrostu gospodarczego (do 3,4% r/r w I kw. 2026 vs. 4,1% r/r w IV kw. 2025). Dla Rady Polityki Pieniężnej (RPP) to sygnał, że polityka wait-and-see jest właściwa, czytamy dalej.

„Niemniej jednak nie ma podstaw do obniżenia rynkowych oczekiwań na podwyżki stóp, a lekkie zaostrzenie tonu prezesa NBP na majowym posiedzeniu jest uzasadnione. Nasze prognozy inflacyjne (3,5% średni CPI w 2026) są także wyższe od konsensusu rynkowego i kwietniowe dane potwierdzają, że poprawnie rozpoznajemy bilans ryzyk dla inflacji. Spodziewamy się, że bardziej ożywiona dyskusja o ewentualnej potrzebie podwyżek stóp procentowych będzie miała miejsce po zapoznaniu się Rady z lipcową projekcją makroekonomiczną” – czytamy dalej.

„Wciąż zakładamy, że stopy procentowe pozostaną bez zmian w 2026 roku, ale gdyby blokada Ormuz przedłużała się poza koniec czerwca rosną ryzyka sygnalnych podwyżek stóp (25-50 pb). Aby taka decyzja zapadła potrzebne są także symptomy szerokiego rozlewania się inflacji oraz sygnały rosnącego ryzyka wystąpienia efektów drugiej rundy i wzrostu oczekiwań inflacyjnych. Na razie daleko do tego scenariusza” – zakończono w komentarzu.

(ISBnews)