ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
piątek, 8 maja, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna ISBnews Skarbiec TFI: Korekty cen metali będą wykorzystane na większe zakupy i rozbudowę...

Skarbiec TFI: Korekty cen metali będą wykorzystane na większe zakupy i rozbudowę zapasów

Warszawa, 08.05.2026 (ISBnews) – Ewentualne korekty cen na rynku metali, w tym złota, będą wykorzystywane do zwiększania zakupów i rozbudowy zapasów, ocenia zarządzający w Skarbiec Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych Adam Czorniej. Co do ropy uważa, że zakończenie cyklu inwestycyjnego w sektorze wydobycia idące w parze z utrzymującym się globalnie wzrostem konsumpcji paliw zredukuje presję podażową i przyczyni się do zbilansowania rynku na wyższym poziomie cen.

„W kwietniu uwaga inwestorów pozostawała skierowana na sytuację na Bliskim Wschodzie. Początek miesiąca sugerował możliwą deeskalację, a planowane w Islamabadzie negocjacje dawały nadzieję na rychłe zakończenie wojny. Cieśninę Ormuz ostatecznie otwarto jednak tylko na jeden dzień. Sukces okazał się iluzoryczny, antagoniści odeszli od stołu negocjacyjnego, a ponadto strona amerykańska wprowadziła blokadę morską nakierowaną na przepływ towarów irańskich przez cieśninę. W konsekwencji sytuacja podażowa na rynku ropy Brent (+9,7% m/m) uległa dalszemu pogorszeniu. Każdego dnia światowa gospodarka zużywa o około 10 mln bbl ropy więcej niż jest dostępne. Zapotrzebowanie na dodatkową ropę pochodzi z zapasów zgromadzonych na różnych poziomach łańcucha dostaw od wydobycia po transport morski i rafinerie. Jednak i te szybko się kurczą. Globalna gospodarka zbliża się do krytycznego momentu, który wymaga natychmiastowego zwiększenia dostępności ropy, żeby zażegnać energetyczną zapaść. Jeśli sytuacja wkrótce się nie odwróci, światowe rezerwy paliw osiągną krytyczne minimum, co doprowadzi do wstrzymania procesów w rafineriach i w efekcie do racjonowania paliw. W kwietniu baryłka ropy Brent przebiła 126 USD, osiągając najwyższe poziomy od czasu konfliktu z Ukrainą. Jak długo taka sytuacja może jeszcze potrwać? Prezydent Trump liczy, że Iran ugnie się pod presją sankcji, a brak możliwości eksportu ropy dobije ich gospodarkę. Analitycy Kplera szacują, że w ciągu miesiąca Iran powinien zaprzestać wydobycia ropy z uwagi na kompletne wypełnienie magazynów” – napisał Czorniej w komentarzu. 

Ceny miedzi (+5,3% m/m) pomimo sprzecznych sygnałów rynkowych w kwietniu odrobiły większość korekty z poprzedniego miesiąca. Ceny powróciły do konsolidacji w rejonie historycznych maksimów. Rynek wciąż pozostaje optymistyczny, wierząc, że zakłócenia w cieśninie Ormuz nie wpłyną na długotrwałe pogorszenie aktywności gospodarczej. Jednak brak sprawnego udrożnienia handlu może szybko pogorszyć warunki rynkowe producentów miedzi. W wynikach za pierwszy kwartał niektórych spółek przemysłowych widać wyraźnie rosnące koszty energii. Na to nakładają się trudności w dostępie do kwasu siarkowego, ważnego składnika w przerobie miedzi, a wysokie zapasy na giełdzie w Londynie i Nowym Jorku sugerują, że nabywcy surowca odkładają decyzje zakupowe na zaś. W kwietniu ukazał się raport ICSG International Copper Studies, który prognozuje minimalną nadpodaż miedzi w tym roku na poziomie 96 tys. ton w odniesieniu do spodziewanego słabszego popytu w gospodarce światowej. W najbliższym czasie uwaga rynku może byś skupiona na przebiegu rozmów Waszyngton-Pekin oraz na bilateralnych uzgodnieniach dotyczących taryf i wymiany handlowej. Wkrótce też powinna pojawić się decyzja w zakresie nałożenia ceł na import miedzi do USA. Jednak najważniejszy wpływ na dalsze zachowanie cen miedzi będzie mieć kwestia Iranu. Ewentualna normalizacja cen energii przy utrzymaniu wysokich wycen miedzi byłaby dobrym argumentem dla inwestorów do zamknięcia kwietniowego dyskonta, zwrócił uwagę zarządzający. 

Także złoto (-1,1% m/m) zdominowane było przez konflikt bliskowschodni. Dotychczas jednym z argumentów za hossą na złocie była perspektywa spadku realnych stop procentowych. Jednak obecnie rynek stopy procentowej nie wycenia dalszych cięć w USA w tym roku. Przeciągający się kryzys paliwowy wzbudza obawy o inflację, tym samym oferując wyższe rentowności na instrumentach dłużnych. Pogorszyły się również odczyty z sektora banków centralnych, długoterminowych nabywców fizycznego złota. Wstępne dane pokazują, że w kwietniu zakupiono tylko około 2 ton, co jest wartością bardzo niską wobec średniej 70 ton miesięcznie z poprzedniego roku. Ta sytuacja jest odzwierciedleniem wysokiej niepewności i bardzo dużej zmienności na rynku.

„Mimo to uważamy, że przy spodziewanej normalizacji sytuacji geopolitycznej zakupy w bankach centralnych mogłyby wrócić do średniej. Zgodnie z kwietniową ankietą banku Goldman Sachs 70% banków centralnych spodziewa się wzrostu rezerw złota, a 25% uważa, że nie ulegną zmianie w 2026 roku. Podsumowując, ceny złota spadły od szczytu z lutego już o 15%, stwarzając atrakcyjny moment do wejścia na rynek dla inwestorów długoterminowych, a wciąż widoczne napływy do funduszy ETF inwestujących w fizyczne złoto sugerują, że żółty metal nadal jest postrzegany jako bezpieczna przystań” – czytamy dalej.

Czorniej ocenia, że w 2026 r. dolar może nadal pozostawać pod presją. Spodziewa się, że metale pozostaną w ogniu wojen handlowych, a ich dostęp dla poszczególnych gospodarek będzie kluczowy w wyścigu technologicznym.

„Uważamy, że ewentualne korekty cen na rynku będą wykorzystywane do zwiększania zakupów i rozbudowy zapasów. Naszym zdaniem wysokie ceny metali powinny utrzymać się w 2026 roku. Uważamy także, że zakończenie cyklu inwestycyjnego w sektorze wydobycia ropy idące w parze z utrzymującym się globalnie wzrostem konsumpcji paliw zredukuje presję podażową i przyczyni się do zbilansowania rynku na wyższym poziomie cen” – zakończył zarządzający w Skarbiec TFI.

(ISBnews)