ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
poniedziałek, 4 maja, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Novartis buduje fabryki w USA, ale ma słabsze wyniki

Novartis buduje fabryki w USA, ale ma słabsze wyniki

Novartis chce zbudować kolejną fabrykę w USA, co ma być odpowiedzią na groźby prezydenta USA nałożenia 100% ceł na firmy farmaceutyczne, które nie przeniosą przynajmniej części produkcji do Stanów Zjednoczonych. Jednak wyniki szwajcarskiego koncernu nie są dobre, po raz pierwszy od dwóch lat spadły przychody.

Na początku kwietnia prezydent USA podpisał rozporządzenie wykonawcze, w którym stwierdził, że budowa fabryk farmaceutyków i leków powinna zakończyć się przed końcem jego kadencji, w przeciwnym razie firmy będą musiały zmierzyć się z 100% cłami. Był to kolejny element nacisku na firmy biofarmaceutyczne, by przeniosły jak największą części produkcji do USA. Amerykański rynek jest największym obecnie na świecie rynkiem farmaceutycznym, nic więc dziwnego, że firmy zaczęły na wyścigi zobowiązywać się doi wielkich inwestycji. Novartis stwierdził, iż jego inwestycje w USA będą miały wartość 23 mld dolarów. Inni producenci leków, jak Eli Lilly, Roche i Gilead, też przedstawili swoje plany budowy zakładów, ale jeszcze do tej pory nie zaczęli wszystkich inwestycji, mimo iż ich zobowiązania są też wielomiliardowe.

Kwestia inwestycji firm farmaceutycznych w USA nie jest jednoznaczna. Według marcowego raportu firmy inwestycyjno-nieruchomościowej CBRE, od początku ubiegłego roku firmy biofarmaceutyczne zainwestowały w USA prawie 600 mld dolarów. Ale to stare lub obiecane wcześniej inwestycje, tylko 60 mld dolarów zostało zaplanowanych do końca 2025 roku.

Jak stwierdził w wypowiedzi dla portalu branżowego Endpoints News, prezes Novartis w USA, Victor Bulto, koncern dąży do rozpoczęcia budowy wszystkich nowych obiektów do końca 2026 roku. Ostatnia, siódma już zapowiedziana inwestycja to fabryka API w Morrisville w Karolinie Północnej o powierzchni użytecznej 5221 m kw. to piąty zakład Novartis w tym stanie. Mają być tam produkowane substancje czynne do tabletek i kapsułek w postaci stałej oraz leki RNA. Firma odmówiła ujawnienia kosztów budowy i liczby nowych miejsc pracy.

Bulto zauważył, że Novartis planował już ekspansję w USA około cztery lata temu, ale „kwestia ceł przyspieszyła decyzję” i stała się impulsem do szybszego działania.

„To motywuje nas do przeniesienia inwestycji tutaj i przyspieszenia ich” – dodał.

Inwestycje Novartis obejmują siedem nowych fabryk i rozbudowę trzech istniejących zakładów produkujących radioligandy w Indianapolis w stanie Indiana, Millburn w stanie New Jersey i New Jersey i Carlsbad w Kalifornii. Dodano do tego m.in. centrum badawcze w San Diego w Kalifornii, dwie fabryki terapii radioligandowej w Denton w Teksasie i Winter Park na Florydzie, dwa zakłady produkujące leki biologiczne i sterylne opakowania w Durham w Karolinie Północnej oraz wymieniony wyżej zakład pakujący w Morrisville w Karolinie Północnej.

„Rozbudowa pozwoli nam upewnić się, że każdy lek dostarczany pacjentowi w USA będzie produkowany w USA do końca 2029 roku. To nie tylko etapy produkcji czy pakowania, ale cały proces, od API, aż po produkcję i dystrybucję wszystkich naszych kluczowych leków” – powiedział Bulto.

Jak dodał, Novartis przed rozpoczęciem procesu inwestycyjnego wykonał badania ankietowe we wszystkich stanach USA zawężając wybór do 13 stanów i na koniec wybierając te, w których zamierzała postawić swoje zakłady. Firma bowiem musiała wziąć pod uwagę możliwości lokalnego rozwoju, pozyskania wykwalifikowanych pracowników lokalnie i ulgi podatkowe.

Tymczasem sytuacja szwajcarskiego koncernu uległa nagłemu pogorszeniu – zysk spadł bardziej niż przewidywano, podobnie jak sprzedaż w I kw. br. Przyczyną jest głównie silna konkurencja ze strony producentów leków generycznych.

Zysk operacyjny spadł o 12% do 4,9 mld dolarów, podczas gdy analitycy przewidywali go na poziomie 5,18 mld dolarów, zaś przychody odnotowały pierwszy spadek od dwóch lat.

Novartis, według prezesa Vasa Narasimhana, miał być producentem innowacyjnych leków receptowych, jednak w obecnej sytuacji firma będzie miała problem – traci ochronę patentową na swój blockbuster – lek na serce Entresto. Inne leki, przynoszące duże przychody, zaczynają się starzeć i rośnie ich konkurencja. Jasnym punktem jest rosnący popyt na nowsze terapie, takie jak tabletka na raka piersi Kisqali i Pluvicto na raka prostaty, jednak w I kw. 2026 roku sprzedaż Ernesto spadło o 42%, znacznie więcej niż oczekiwali analitycy. Jednak nie mają oni złego zdania o firmie, mimo słabszych wyników.

„Sprzedaż była słaba w przypadku starszych produktów, podczas gdy kluczowe czynniki wzrostu okazały się lepsze” – napisali w notatce Thibault Boutherin i współpracownicy z Morgan Stanley.

Jak stwierdzili John Murphy i Christos Nikoletopoulos, analitycy Bloomberg Intelligence, słabsza pierwsza połowa roku „była dobrze sygnalizowana”.

Sam Novartis z kolei oświadcza, że jest na dobrej drodze do wykonania prognoz na obecny rok.

„Spodziewamy się powrotu wzrostu w drugiej połowie tego roku” – powiedział dyrektor finansowy Mukul Mehta podczas telekonferencji.

Na razie firma zawiera umowy, które mają wzmocnić jej portfolio. W I kwartale przejęła za 12 mld dolarów, najwięcej od dekady, Avidity Biosciences. Dzięki temu zyskała platformę umożliwiającą dostarczanie leków bezpośrednio do komórek mięśniowych, co jest znacznym ułatwieniem przy tworzeniu nowych potencjalnych blockbusterów. Nieoficjalnie mowa o dalszych możliwych przejęciach, ale te kwestie wyjaśnią się dopiero pod koniec II lub w III kwartale obecnego roku.