ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
piątek, 22 maja, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna OKIEM EKSPERTA Na czym polegają strukturalne problemy gospodarki Niemiec?

Na czym polegają strukturalne problemy gospodarki Niemiec?

Niemcy od trzech lat są ponownie chorym człowiekiem Europy i nie pozostaje to bez wpływu na koniunkturę w Polsce. Aby lepiej zrozumieć powody tego stanu rzeczy sięgnęliśmy po głośną za Odrą książkę Wolfganga Münchau „Kaput: koniec niemieckiego cudu gospodarczego”.

Autor jest dziennikarzem ekonomicznym przez wiele lat związanym z Financial Timesem, a obecnie pełni rolę dyrektora serwisu eurointelligence. Czego więc dowiedzieliśmy się od człowieka, który ma niewątpliwie bardzo dużą wiedzę o meandrach polityki gospodarczej Niemiec:

  1. Główna teza, jaką stawia Wolfgang Münchau nie jest przesadnie odkrywcza: Niemcy uzależniły się gospodarczo od taniego gazu z Rosji i rynku zbytu w Chinach. Zabrakło dywersyfikacji, więc gdy gaz stał się drogi a Chiny nabrały kompetencji w przemyśle Niemcy przestały się rozwijać. Ciekawe jest natomiast wyjaśnienie, skąd się wziął taki a nie inny model gospodarczy naszego zachodniego sąsiada.
  2. Autor zauważa, że potęga przemysłowa Niemiec cały czas odcina kupony z odkryć naukowych i technicznych, które kraj ten poczynił jeszcze w XIX w. Niemcy są dobrzy w inżynierii mechanicznej, chemicznej, metalurgicznej, energetyce, itp. Mogły stać się liderami także w dziedzinach nowej gospodarki: elektronice oraz informatyce, gdyż czołowi naukowcy w tych dziedzinach pracowali w niemieckich uniwersytetach (np. John von Neumann), ale w latach 30. wyjechali do USA uciekając przed nazizmem. Po wojnie Niemcy utrzymały tradycje inżynieryjne, ale nie zdołały już odbudować przewag w elektronice i informatyce. Lekcja w skrócie jest taka: jeśli masz dobrych naukowców, to staraj się ich zatrzymać.
  3. Niemiecki model gospodarczy opiera się na silnych powiązaniach wielkiego przemysłu, państwowych banków oraz polityki. Mechanizm ten wygląda mniej więcej tak: w każdym landzie istnieje wielki koncern przemysłowy, który jest najczęściej największym lokalnym pracodawcą i płatnikiem podatków. Landy z kolei dysponują własnymi landesbankami, które działają trochę jak banki komercyjne (przyjmują depozyty, udzielają kredytów w sektorze detalicznym i hurtowym), ale są publiczne i jako takie dbają o interesy gospodarcze swojego landu. Landesbanki udzielają tanich pożyczek swoim regionalnym czempionom przemysłowym. W tle są politycy, którzy nadzorują wspomniane banki a po zakończeniu kariery często trafiają do przemysłu, co rodzi konflikty interesów i pokusę nadużycia. Mechanizm ten jest w Niemczech nawet możliwy do prześledzenia w danych statystycznych (link), które wydają się potwierdzać, że zatrudnienie ex-polityka w zarządzie firmy, zwiększa jej 5-letnią przeżywalność, ale koreluje się ze spadkiem jej produktywności.
  4. Efektem ubocznym wspomnianego mechanizmu jest to, że niemiecki system finansowy oparty na bankach (często publicznych) a nie rynku kapitałowym jest zoptymalizowany do wspierania dużych stabilnych firm a nie innowacyjnych start-upów. Czyli trochę jak w Polsce, a odwrotnie niż w USA – polecamy przy tej okazji ostatni rozdział naszego raportu o konkurencyjności. Trudno zaś oczekiwać, że liderami nowych technologii (np. elektromobilności) będą firmy, które świetnie się czują w starych technologiach.
  5. Niemcy w pogoni za zrównoważonym budżetem zaniedbały inwestycje w infrastrukturę publiczną, gdyż wydatki na nią są łatwiejsze do cięcia niż wydatki socjalne. Do dziś sieć Internetu w Niemczech jest powolna i zawodna, gdyż opiera się na kablach miedzianych i koncentrycznych a nie światłowodach, które odpowiadają za zaledwie 10% przyłączeń do sieci (przy średniej OECD 35%). Problemy dotykają też sieć kolejową, która jest niedoinwestowana i ma jedne z najgorszych statystyk punktualności pociągów w Europie (źródło).

Przeciętna szybkość Internetu szerokopasmowego (nie mobilnego), Mbps

Jeśli ktoś szuka pogłębionej analizy problemów gospodarczych Niemiec, z danymi i wykresami, to w „Kaput: koniec niemieckiego cudu gospodarczego” takiej nie znajdzie. Książka Wolfganga Münchau jest jednak dobrą kroniką polityki gospodarczej tego kraju, czyli kulis uzależnienia Niemiec od rosyjskiego gazu i chińskiego rynku zbytu, w którym dużą rolę odegrały powiązania osobiste rosyjskich i niemieckich polityków oraz biznesu. Münchau w ciekawy sposób dokumentuje też głośne afery gospodarcze w swojej ojczyźnie: Dieselgate, Wirecard, CumEx. W tej roli omawianą książkę zdecydowanie możemy naszym czytelnikom polecić.

Analizy Pekao