Narodowy Bank Szwajcarii obniżył stopy procentowe

Bank Centralny Szwajcarii po raz drugi z rzędu obniżył stopy procentowe. Podobny ruch wykonały tylko EBC i Riksbank, banki centralne Norwegii i Anglii utrzymały stopy procentowe, obniżek nie dokonał też FED.

Narodowy Bank Szwajcarii SNB dokonał obniżki podstawowej stopy procentowej o 25 pkt bazowych do 1,25%. Jest to zgodne z oczekiwaniami większości analityków Bloomberg, AFP i Reuters. Po obniżce odnotowano wzrost wartości euro w stosunku do franka szwajcarskiego o 0,4% do poziomu 0,9540. Dolar też odnotował wzrost do 0,88995 franka. Wzrósł za to aż o 0,58% indeks główny szwajcarskich blue chipów.

SNB podjął decyzję po majowych danych, które określiły poziom inflacji na 1,4%, co oznacza, że ​​podwyżki cen mieściły się w docelowym przedziale banku centralnego, zaś jego analitycy stwierdzili, że w czasie ostatnich 11 miesięcy „ceny pozostawały w zasadzie stabilne”. Analitycy nazwali decyzję banku „wyważoną”, zwracając uwagę na niedawne pozytywne dane o wzroście gospodarczym i spadku inflacji.

„Podstawowa presja inflacyjna ponownie spadła w porównaniu z poprzednim kwartałem. Dzięki dzisiejszemu obniżeniu głównej stopy procentowej SNB, bank będzie w stanie utrzymać odpowiednie warunki monetarne. Biorąc pod uwagę dzisiejszą obniżkę stóp procentowych, nowa warunkowa prognoza inflacji jest podobna do marcowej. W dłuższej perspektywie jest nieco niższa od poprzedniej prognozy” – stwierdzono w decyzji SNB.

Jednocześnie bank centralny podtrzymał swoją prognozę wzrostu gospodarczego Szwajcarii na 2024 rok, stwierdzając iż utrzyma się na poziomie 1% i w niewielkim stopniu obniżył swoje prognozy inflacji na lata 2024-2026. Bank przewiduje, że inflacja wyniesie średnio 1,3% w obecnym roku, 1,1% w 2025 r. i nieco mniej, bo 1% w 2026 r., co oznacza utrzymanie w przedziale docelowym banku centralnego wynoszącym 0-2%. Jednocześnie wzrost gospodarczy oszacowano na 1% w roku obecnym i 1,5% w 2025 r.

Ekonomiści zgadzają się, że po obecnej obniżce SNB ma ograniczone możliwości dalszego łagodzenia polityki pieniężnej. Oznaczałoby to, że możliwa będzie jeszcze jedna tegoroczna obniżka o 0,25% punktu procentowego we wrześniu, ale jak stwierdzili analitycy Blackrock „możliwa to nie znaczy, że pewna”.

„Dzięki ostatniej obniżce stopa procentowa jest teraz bliżej wartości końcowej, którą szacujemy na 1,00%. Oznacza to, że potencjał dodatkowych cięć jest ograniczony” ​​– powiedział Bloomberg  Maxime Botteron, ekonomista UBS w Zurychu, odnosząc się do potencjalnego końca cyklu łagodzenia polityki pieniężnej.

Z kolei ekonomista ING Peter Vanden Houte powiedział Reuters, że obniżka stóp procentowych nie jest dużym zaskoczeniem z powodu niedawnego umocnienia franka i wahaniach euro w związku ze zbliżającymi się wyborami we Francji.

„Przy przyzwoitym wzroście PKB Szwajcarii w pierwszym kwartale nie było pilnej potrzeby, aby SNB obniżył stopy procentowe, ale biorąc pod uwagę wciąż perspektywy niewielkiej inflacji, SNB dostrzegł szansę na obniżkę stóp, przy czym SNB obniżył stopy, bo mógł, nie dlatego, że powinien je obniżyć” – powiedział Vanden Houte.

Główny ekonomista VP Bank Group Thomas Gitzel stwierdził jednak, że SNB postąpił słusznie obniżając stopy procentowe, ale „musiał to zrobić”. Gdyby się na to nie zdecydował „mogłoby się stworzyć wrażenie, że SNB nie jest pewien co do kluczowej obniżki stóp procentowych w marcu”.

Niska presja cenowa w Szwajcarii ma wiele przyczyn, jednymi z najważniejszych jest stabilny koszyk energetyczny, jako że Szwajcaria  jest mniej narażona na gwałtownie rosnące koszty ropy i gazu, ograniczenia płacowe oraz silny frank stanowiący zaporę przed wzrostem cen produktów importowanych. Jednak, choć wyraźnie widać, że Europejski Bank Centralny pilnie przygląda się szwajcarskiej polityce monetarnej i nieco dostosowuje do niej swoją, nie wszyscy analitycy są przekonani czy SNB postąpił słusznie obniżając stopy właśnie teraz.

 „Istnieją wyraźne powody, dla których SNB miałby chcieć ciąć stopy szybciej niż EBC. Bank wykazuje się śmiałością i odwagą, ale igra z ogniem wyższej inflacji w 2025 r.” – zauważył Joachim Klement, szef strategii, rachunkowości i zrównoważonego rozwoju w Liberum Capital.

Istotnie, polityka banków centralnych co do obniżek stóp wyraźnie kieruje się mocno zróżnicowanymi lokalnymi danymi. Bank Anglii na posiedzeniu 20 czerwca utrzymał stopy na obecnym poziomie, zwracając uwagę na niebezpieczeństwo „odbicia” inflacyjnego.

Bank Centralny Norwegii pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie, najwyższym od 2008 roku i stwierdził, że prawdopodobnie będzie musiał utrzymać je na tym poziomie przez resztę roku. Przyczyną jest głównie zagrożenie inflacją. Taką samą decyzję, nawet z podobnym uzasadnieniem, podjęła Rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych, której przedstawiciele stwierdzili, że obniżki stóp procentowych nastąpią „później”, najpewniej w lipcu lub jesienią.

Z kolei banki centralne Kanady i Szwecji zaczęły wycofywać się z podwyżek stóp wprowadzonych po to, by nie rosła inflacja.

Analitycy są podzieleni – część nie spodziewa się żadnych zmian, część stawia na obniżki.

„W miarę zbliżania się stóp procentowych do szacunku stopy naturalnej bank centralny prawdopodobnie będzie odtąd działać wolniej – spodziewamy się, że SNB dokona ostatecznej obniżki stóp do 1%, najprawdopodobniej w grudniu. Niewielkie korekty w dół prognozy inflacji sugerują jednak, że wcześniejsza obniżka (we wrześniu) pozostaje możliwa – szczególnie jeśli niepewność polityczna w Europie pozostanie podwyższona” —powiedziała Maeva Cousin, starszy ekonomista Bloomberga.

Jak zauważył prezes SNB, Thomas Jordan, aprecjacja franka spowodowana „niepewnością polityczną w Europie” zwiększa niepewność co do podwyższonej inflacji. Powiedział także, że SNB pozostaje „chętny do działania na rynku walutowym, jeśli zajdzie taka potrzeba”.