Analiza ISBiznes.pl: Orędzie Putina za 10 bln rubli

Władimir Putin wygłosił 19. już orędzie prezydenckie. Znaczące, bowiem rozpoczyna kampanię wyborczą, w której jest właściwie jedynym kandydatem na prezydenta Federacji Rosyjskiej. Zapowiedział szeroki program wsparcia socjalnego i reform gospodarczych, który już podliczono na ok. 10 bln rubli.

O farsowości wyborów w Rosji wskazuje scenka z orędzia Putina, na której widać Leonida Słuckiego, deputowanego Dumy, ponoć „poważnego” kontrkandydata Putina, który gorliwie klaskał w czasie wystąpienia prezydenta. Pokazały się także „karty wyborcze”, na których figurują dwie możliwości wyboru: „1.Putin 2.Putin, ale na czerwono”. Autorów tej dość prześmiewczej twórczości nikt nie ściga, co samo już świadczy, iż w nawet w represyjnych służbach Rosji władztwo Władimira Władimirowicza rozumiane jest jako constans.

Tymczasem w trakcie orędzia Putin nakreślił program, który prawdopodobnie będzie programem jego następnej kadencji. Odwołał się w nim do kilku, dotąd nieznanych inicjatyw społecznych i gospodarczych, które mają zapewnić Rosji nie tylko możliwość przetrwania „obecnych trudnych czasów” – jak sam zaznaczył – ale i ekspansję gospodarczą, która doprowadzi ten kraj do stanu, w którym będzie on „pierwszą lub drugą gospodarką w Europie i czwartą na świecie”.

Istotnym elementem przemówienia była „Operacja Specjalna na Ukrainie”, jako że nadal w języku oficjalnym rządu rosyjskiego nie ma mowy o wojnie. Jak zaznaczył Putin, „Rosja w Operacji Specjalnej walczy o własną suwerenność”, ale „dzięki niej żołnierze i dowódcy każdego szczebla nabywają niezbędnego doświadczenia”. Istotny fragment przemówienia dotyczył modernizacji rosyjskich Sił Zbrojnych. Jej najważniejszym elementem ma być unowocześnienie sił strategicznych Rosji. Putin zauważył, że do linii weszły najnowsze pociski międzykontynentalne ISBM Sarmat. Wspomniał także o „najnowocześniejszych rakietach hipersonicznych” m.in. Zirkon i Awangard oraz systemach laserowych Pierieswiet. Tradycyjnie już za wojnę w Ukrainie obwinił USA i „rusofobicznych satelitów” stwierdzając, że „ich polityka zmierza do wojny jądrowej i zniszczenia cywilizacji”.

Istotnym elementem orędzia były programy gospodarcze. Jak zauważył Putin, Rosja jest częścią BRICS – stowarzyszenia krajów, które „szybko się rozwijają” a ich gospodarki są „wiodące”. Przeciwstawił BRICS Grupie G7, jak zauważył „trapionej ciągłymi kryzysami”, podczas kiedy Euroazjatycką Unię Gospodarczą „cechuje szybki rozwój”, zaś Rosja jako jej „istotny element” nawiązała „partnerskie stosunki” z Chinami, państwami Afryki, arabskimi i Ameryki Południowej.

Oczywiście dla zwykłego Rosjanina istotny jest rozwój Rosji i nie tylko jej handlu zagranicznego. Tu Putin obiecał „całkowite bezpieczeństwo żywnościowe” i poprawę zaopatrzenia w leki. Państwo będzie także inwestowało w rozwój i w nowoczesne technologie, zwłaszcza jądrowe. Zostaną także wprowadzone reformy w rolnictwie i rybołówstwie. Rosja stworzy własne programy AI, bowiem „sztuczna inteligencja jest u nas już obecnie rozwijana”. Ponad 100 mld rubli zostanie wydanych na program dostępu satelitarnego do Internetu, który dotrze „do każdego rosyjskiego domu”.

Jednak sednem orędzia były programy socjalne. Putin zaczął tu od regionów, obiecując „najbiedniejszym z nich” umorzenie kredytów budżetowych, czyli faktyczne oddłużenie. Zapowiedział też szereg programów społecznych, jak „Rodzina” kierowany do regionów o najniższej dzietności. Zapowiedział, że po urodzeniu trzeciego dziecka państwo spłaci wynoszącą 450 tys. rubli część kredytu hipotecznego każdej wielodzietnej rodziny. Zostaną uruchomione programy ułatwiające Rosjanom dostęp do lekarzy specjalistów (onkologiczny, kardiologiczny itp.). Będą wybudowane nowe przedszkola i szkoły oraz wyremontowane stare – zwłaszcza na terenach o niskiej dzietności oraz wyremontowane szkoły wyższe, zaś „nauczyciele i akademicy” mogą liczyć na podwyżki. Zaznaczył, że „mimo przeszkód” gospodarka Rosji „będzie się szybko rozwijać, co przełoży się na  dochody zwykłych Rosjan”.

„Jestem przekonany, że Rosja w najbliższej przyszłości stanie się jedną z czterech największych gospodarek świata” – zauważył Putin.

Orędzie Putina było pilnie śledzone przez analityków, którzy wypunktowali jego najważniejsze tezy i zarazem podkreślili przemilczenia, których było sporo.

„Zastanawiające jest nie tyle co Putin powiedział, a raczej czego nie powiedział. Mówiąc o modernizacji sił zbrojnych odwołał się do systemów, które już od jakiegoś czasu są na ich wyposażeniu, jak choćby ICBM Sarmat, w którym wciąż są problemy, bo po prostu ta rakieta nie jest jeszcze do końca dopracowana. Zirkon i Awangard były już użyte na Ukrainie, przy czym przynajmniej dwa Zirkony padły ofiarą ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, nie jest więc prawdą, że to broń supernowoczesna, nie do powstrzymania. Putin jednak słowem nie wspomniał o najnowszych rosyjskich systemach walki elektronicznej, stosunkowo nowych, ale będących już od pewnego czasu na wyposażeniu, jak kompleks Borisoglebsk 2, które rzeczywiście przysparzają sporych problemów Ukraińcom. To może być dla nas dobry sygnał, że rosyjskie kierownictwo polityczne lekceważy możliwości tych systemów lub ze względu na braki komponentów elektronicznych nie może liczyć na bardziej masową ich produkcję” – powiedział ISBiznes.pl analityk wojskowy polskich Sił Zbrojnych.

Według gen Stanisława Kozieja, Putin rzeczywiście „podkreślił konieczność jakościowego rozwoju sił zbrojnych”, jednak jak twierdzi analityk szwedzki Johan Wiktorin „nie powiedział w kwestii modernizacji sił zbrojnych niczego nowego”.

Wydatki na programy socjalne i ekonomiczne omówione w orędziu obecnego prezydenta Rosji podliczył niemal na gorąco portal i dziennik ekonomiczny „Kommiersant”. I tak 4,5 bln rubli musiałoby zostać przeznaczone na modernizację systemu mieszkalnictwa i usług komunalnych, ponad 1 bln rubli na budowę, remonty i wyposażenie zakładów opieki zdrowotnej, ponad 700 mld rubli na realizację programu ucyfrowienia Rosji i gospodarki danymi, 116 mld rubli na stworzenie programu satelitów dostępu satelitarnego, po 400 mld rubli na budowę co najmniej 40 kampusów uniwersyteckich oraz na remonty kapitalne przedszkoli i szkół, po 250 mld rubli na zmodernizowanie infrastruktury co najmniej 75 lotnisk oraz coroczny wzrost portfela kredytów infrastrukturalnych dla podmiotów wchodzących w skład Federacji Rosyjskiej. Łącznie z tych i drobniejszych programów uzbiera się 10 bln rubli.

„W rosyjskich mediach już wskazywana jest liczba, że koszt zapowiedzianych na najbliższe 6 lat projektów socjalnych to niecałe 10 bln rubli. A ja nieśmiało zauważę, że tylko w tym roku na potrzeby bezpieczeństwa Rosji zarezerwowano w budżecie 14,2 bln rubli (ok. 160 mld dol.). I to chyba będzie najlepsza odpowiedź na co Rosja stawia…” – tak zaczęła Anna Maria Dyner, analityczka z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych swoją ocenę przemówienia prezydenta Rosji.

Jak dodała, orędzie było „w zasadzie planem Putina na kolejną kadencję prezydencką” a on sam „siłą rzeczy skupił się na kwestiach społecznych, co ma formalnie być zachętą do głosowania na niego (jakby ktoś inny mógł wygrać)” zaś „te programy byłyby ciekawe”, gdyby nie to, że Rosja obecnie nie przestawiła swojej gospodarki całkowicie na produkcję wojskową i tylko to się dla rządzących Kremlem liczy.

„Nie należy oczekiwać żadnej zmiany w rosyjskiej polityce zagranicznej i bezpieczeństwa. Nadal będzie ona konfrontacyjna wobec państw zachodnich, niezależnie od deklaracji, że Rosja chce rozmawiać o nowym porządku bezpieczeństwa. Putin twierdzi, że Rosja dysponuje środkami na realizację wspomnianych w orędziu planów. Ale dodał, że one tak naprawdę zależą od tych, którzy walczą w specoperacji i to oni odpowiadają za dalszy rozwój państwa. […] Na zakończenie – Rosja nadal będzie źródłem zagrożeń dla państw zachodnich, a część zapowiedzi związanych z budową infrastruktury (transportowej, edukacyjnej) należy rozpatrywać w kategoriach militarnych. Pod koniec orędzia Putin wyraźnie powiedział, że realizacja programów społecznych zależy od sytuacji na froncie. Czyli dość łatwo będzie zrzucić odpowiedzialność za ich niepowodzenie na przebieg specoperacji. Analizy będą wymagały poszczególne fragmenty, niemniej napiszę raz jeszcze – od Rosji nie należy oczekiwać zmiany jej konfrontacyjnej wobec Zachodu polityki” – dodała Anna M. Dyner.

Zdaniem Anny Łabuszewskiej, zajmującej się od kilku dekad problematyką społeczną Rosji, najlepszym komentarzem do orędzia Putina było zachowanie Dmitrija Miedwiediewa, byłego prezydenta, premiera, wicepremiera, obecnie wiceprzewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Miedwiediew bowiem wytrzymał 30 minut z dwugodzinnego orędzia, a resztę spokojnym snem przespał.