Wzrost notowań akcji o 31%, wartość firmy przekraczająca 2 bln dolarów, euforia inwestorów, a majątek Elona Muska na poziomie niemal biliona dolarów – to efekty giełdowego debiutu SpaceX w Nowym Jorku. Ale analitycy są sceptyczni, zwłaszcza ci europejscy.
Prezes SpaceX Gwynne Shotwell i dyrektor finansowy Bret Johnsen uderzyli w dzwon otwierający sesję NASDAQ 12 czerwca, zaś akcje firmy formalnie określanej jako Space Exploration Technologies Corp. zanotowały skok już w pierwszym dniu notowań w debiucie giełdowym. W efekcie, najważniejsza spółka imperium biznesowego Elona Muska została jedną z najwyżej wycenianych firm na świecie. Akcje wzrosły aż do 176,52 dolara, czyli o 31% powyżej ceny emisyjnej. Inwestorzy masowo postawili na największe na świecie IPO, sprawili, że kapitalizacja rynkowa firmy przekroczyła 2 bln dolarów i uczynili, przynajmniej chwilowo, Elona Muska pierwszym bilionerem na świecie.
Wartość oferty, wynosząca 75 mld dolarów, była trzykrotnie wyższa niż w przypadku rekordowej oferty publicznej Saudi Aramco z 2019 roku. W transakcji uczestniczyły Goldman Sachs Group, Morgan Stanley, Bank of America, Citigroup i JPMorgan Chase, a wspomagało ją 18 innych banków.
Akcje otworzyły się na poziomie 150 dolarów, co oznaczało, że SpaceX jest szóstą co do wyceny firmą w USA i osiągnęły poziom 176,52 dolara. Analitycy z Wall Street już mówią o ustaleniu ceny docelowej SpaceX na poziomie 190 dolarów, co oznaczałoby wycenę firmy na poziomie 2,5 bln dolarów. Prognozy te opierają się na fakcie, że wycena firmy może wzrosnąć, jeśli subemitenci skorzystają z prawa do sprzedaży dodatkowych akcji, co zazwyczaj jest decyzją podejmowaną w ciągu 30 dni od oferty.
Warto wspomnieć, że debiut SpaceX był traktowany jak swoista jako próba generalna przed nowymi mega notowaniami, zwłaszcza IPO największych firm w dziedzinie sztucznej inteligencji, takich jak Anthropic i OpenAI. Nic więc dziwnego, że reakcja rynku na SpaceX była uważnie obserwowana przez sektor bankowo-finansowy między innymi dlatego, że niektórzy bankierzy twierdzili, że tego typu IPO mogą napotkać trudności, jeśli akcje SpaceX zamkną się poniżej poziomu cenowego 135 dolarów za akcję.
Co ciekawe, skok cen akcji nastąpił, mimo iż firma Muska w zeszłym roku wygenerowała jedynie niewielką cześć przychodów takich korporacji, jak Meta czy Nvdia, i odnotowała stratę. Całe IPO przyciągnęło ponad 350 mld dolarów popytu ze strony instytucji i inwestorów detalicznych, przy czym około 70% akcji dla sektora instytucjonalnego trafiło do inwestorów długoterminowych, a także państwowych funduszów majątkowych. Według Bloomberg News saudyjski Fundusz Inwestycyjny Publiczny i Kuwejcki Urząd Inwestycyjny złożyły zamówienia na akcje o wartości od 1 do 5 mld dolarów. Mniejsi inwestorzy instytucjonalni mieli pecha – nadpopyt spowodował, że 1/3 z nich nie otrzymała żadnych akcji.
Powodów do zadowolenia nie mają też inwestorzy detaliczni, którzy wygenerowali popyt na ponad 100 mld dolarów. Nie został on w żadnej mierze zaspokojony, jako że grupa otrzymała akcje o wartości około 15 mld dolarów. Klienci Robinhood Markets napotkali problemy w pierwszych minutach handlu. Strona internetowa Downdetector odnotowała około 5000 przerw w działaniu serwisu krótko przed południem w Nowym Jorku przy rekordowo wysokim ruchu. Obecnie według informacji nieoficjalnych Reuters i AP w przypadku tej grupy przy cenie IPO, inwestycja w wysokości 2 mld dolarów byłaby warta ponad 20 mld dolarów, a byli w tej grupie inwestorzy, którzy chcieli postawić nawet wyższe kwoty na akcje firmy Muska.
Bloomberg Intelligence zauważa, że wymuszony zakup akcji przez fundusze indeksowe wygeneruje dodatkowy popyt na około 6 mld dolarów, ponieważ muszą one wykupić akcje przed spodziewanym szybkim wejściem SpaceX do indeksów giełdowych.
Analitycy co prawda twierdzą, że być może SpaceX będzie musiał poczekać na wejście do indeksu S&P 500, ale spodziewane szybkie włączenie do indeksu Nasdaq 100 wkrótce uczyni z niego znaczącą pozycję dla funduszy pasywnych i ETF-ów śledzących indeks tworząc nowe źródło popytu na jego akcje. Co ważne, niektórzy analitycy spodziewają się, że debiut SpaceX wywoła przetasowania w portfelach inwestorów powodując sprzedaż innych akcji, zwłaszcza gigantów technologicznych oraz firm z branży kosmicznej. 12 czerwca akcje innych firm kosmicznych i satelitarnych gwałtownie spadły – Planet Labs o 8%, a EchoStar o 14%.
Zasadniczo recepcja debiutu ze strony firm inwestycyjnych była pozytywna, a nawet entuzjastyczna.
„Elon zasługuje na ekstremalną premię ze względu na swoje osiągnięcia i wizję wczesnego przewidywania trendów technologicznych” – stwierdził Shaun Maguire, partner w Sequoia Capital, który kierował inwestycją firmy w SpaceX.
„Musimy cofnąć się o 100 lat, aby znaleźć porównywalnych przedsiębiorców. On jest wizjonerem, w przeciwieństwie do innych, i działa niezwykle dobrze” – powiedział Joel Shulman, prezes ERShares, firmy zarządzającej ETF-em z ekspozycją na SpaceX.
Pomimo entuzjazmu związanego z debiutem giełdowym, ustalenie faktycznej wartości SpaceX jest trudne nawet dla analityków sektora finansowego. Firma co prawda poinformowała, że potencjał rynkowy sięga 28,5 bln dolarów – największą kwotę w historii ludzkości, ale jest to „tryb przypuszczający”, bowiem oparty na twierdzeniu, że jej działalność odpowiada za ponad cztery piąte masy wystrzelonej na orbitę w ciągu ostatnich trzech lat oraz na przychodach Starlink. A znowu te nie byłyby tak ogromne, gdyby nie wojna na Ukrainie generująca wielki popyt na stacje odbiorcze i same usługi.
Jednak inwestorzy jak John Belton, zarządzający portfelem w Gabelli Funds, sądzą, że imperium biznesowe Muska składające się w takich firm, jak Tesla i SpaceX, które „są w stosunku do siebie komplementarne”, jest skazane na sukces, ponieważ obie firmy mają ugruntowaną pozycję na rynku i „po drugiej stronie jest szansa na zarobienie wielkich sum”.
„Dla Tesli to takie rzeczy jak robotyka humanoidalna i inne przyszłe zastosowania. Dla SpaceX to biznes sztucznej inteligencji” – twierdzi Belton.
„To nie jest nazwa, którą kupuje się na podstawie fundamentów. Dla mnie analogią jest Amazon. To była firma, która zmieniła nasz sposób życia. Jeśli akcje spadną do 100 dolarów, to nie jest to idealne, ale nie zmieni to naszej długoterminowej perspektywy. Chcemy w tym uczestniczyć” – powiedziała Nancy Tengler, prezes i dyrektor ds. informatycznych Laffer Tengler Investments.
Z drugiej strony niektórzy analitycy wydali już pozytywne oceny dla firmy, bowiem z przychodami na poziomie 18,7 mld dolarów w 2025 roku kapitalizacja rynkowa firmy plasuje jej wskaźnik ceny do przychodów na wysokim poziomie 94. Analitycy Morningstar w tym miesiącu stwierdzili, że jej wycena wynosi około 780 mld dolarów, a CFRA w piątek rozpoczęła analizę z rekomendacją sprzedaży.
Wysoki debiut SpaceX pozwala także na kontynuowanie wzrostów akcji firm zaangażowanych w tworzenie sztucznej inteligencji. Przejęcie xAI przez SpaceX na początku tego roku sprawiło bowiem, że to notowanie stało się swego rodzaju referendum dotyczącego perspektyw wejścia na giełdę konkurentów, Anthropic i OpenAI, które planują wejście na giełdę.
„Cieszę się, że to wszystko idzie w dobrym kierunku, ponieważ myślę, że dobrze wróży rynkowi i innym nadchodzącym IPO, które również będą dość znaczące. Wyceniono to wyraźnie dobrze, przynajmniej na jeden dzień. To powinno napawać optymizmem rynki, zwłaszcza w przypadku akcji wzrostowych” – powiedział Robert Gruendyke, starszy menedżer portfela w zespole ds. kapitału wzrostowego w Allspring Global Investments.
Sam Musk zdawał się od początku pewny sukcesu swojej firmy pozostając w trakcie IPO w siedzibie firmy w Starbase w Teksasie. Przyczyną miało być zaplanowane na godzinę przed otwarciem giełdy wystrzelenie na orbitę 29 satelitów Starlink rakietą Falcon 9 z Cape Canaveral na Florydzie
„Z pewnością trudno uwierzyć, że ta mała firma, która zaczynała w magazynie w El Segundo wchodzi teraz na giełdę z największą w historii ofertą publiczną. I powiem wam, że gdyby ludzie mi mówili, że to się stanie, pomyślałbym sobie: człowieku, musisz palić niezłego cracka, bo myślę, że ta firma upadnie” – powiedział Musk w transmisji na żywo na X.
Jednak sporo analityków zwłaszcza nastawionych na inwestowanie długoterminowe jest sceptycznych co do obecnej wyceny firmy Muska.
„Jeśli chodzi o podstawy, inwestorzy wybiegli w przyszłość. Jednak słowo »drogi« nigdy nie było katalizatorem dla Elona Muska, a obstawianie pod presją jego premii od dekady jest stratną inwestycją” – zauważyła Amanda Lyons, szefowa działu badań w Energy Group Capital, dodając, że jej zdaniem wycena całościowa wyniosłaby około 600 mld dolarów, czyli mniej więcej jedną trzecią kapitalizacji rynkowej z IPO.
„IPO SpaceX sygnalizuje moment przejścia od świata zdominowanego przez oprogramowanie do świata zdominowanego przez sprzęt. Dotyczy to zarówno realnej gospodarki, kapitału wysokiego ryzyka, jak i rynków publicznych – to coś, co narastało za kulisami przez ostatnie dwa, trzy lata” – skonstatował Shaun Maguire, partner w Sequoia Capital, który kierował inwestycjami funduszu w firmy Muska.
„Początkowy wzrost mieści się w granicach normy dla akcji technologicznych. Tego właśnie się spodziewałem, ponieważ myślę, że baza inwestorów składa się z szerokiego grona osób, które wierzą, że Musk ma dar Midasa oraz inwestorów technicznych. W pewnym sensie wzajemnie się one kontrolują” – powiedział Dec Mullarkey, dyrektor zarządzający SLC Management.
Analitycy giełd europejskich nie są wcale takimi optymistami, Analitycy giełdy paryskiej przypominają, że skok cen w pierwszym dniu notowań może nic nie znaczyć, bowiem nie ma żadnej gwarancji przyszłych zysków, zaś firma, która szybko nie pokaże inwestorom dobrych wyników traci ich zaufanie. Analitycy Bloomberg Intelligence zauważają, że „SpaceX nadal będzie potrzebowało ciągłego potwierdzenia przez rynek swoich ambicji zdominowania sztucznej inteligencji i wysłania ludzi na Księżyc i Marsa, a także kontrowersyjnego systemu zarządzania, który obiecuje Muskowi niemal całkowitą kontrolę”.
Analitycy z londyńskiego City przypominają z kolei, że spora część wahań akcji na IPO i po nim może wynikać ze stosunkowo niewielkiej liczby udostępnionych akcji, bo w pierwszym dniu notowań SpaceX dostępnych w obrocie było 4,2% akcji spółki.
Bloomberg Economics zauważa, że wśród amerykańskich IPO, w których pozyskano co najmniej 1 mld dolarów, rekord największego wzrostu od pierwszego dnia należy do producenta oprogramowania projektowego Figma, którego akcje wzrosły o 250% w debiucie w 2025 roku. Ale obecnie wycena firmy plasuje się na poziomie 45% niższym niż cena osiągnięta na debiucie. Według Trivariate Research akcje firm z ujemnym dochodem netto zazwyczaj notują 18% spadek stosunku do notowań z IPO w czasie 10 pierwszych miesięcy po debiucie w porównaniu ze swoim rentownymi konkurentami. Tymczasem SpaceX odnotowało stratę netto w wysokości 4,28 mld dolarów w I kw. 2026 roku.






