ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
poniedziałek, 6 lipca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna OKIEM EKSPERTA Kiedy ropa drożeje, konsumenci się martwią, ale inwestorzy niekoniecznie…

Kiedy ropa drożeje, konsumenci się martwią, ale inwestorzy niekoniecznie…

Stopy procentowe amerykańskiego banku centralnego Rezerwy Federalnej (Fed) pozostały bez zmian – zadecydował 20 września br. Komitet Otwartego Rynku Fed. Główna stopa pozostaje więc na poziomie 5,25 – 5,50% (po podwyżce o 25 bps z 27 lipca br.).

Oczekiwania na utrzymanie relatywnie wysokich stóp przez dłuższy czas spowodowały – jeszcze przed decyzjami Fed – wyraźne umocnienie dolara oraz utrzymanie rentowności amerykańskich obligacji rządowych na poziomach bliskich tegorocznym rekordom.   

Tymczasem stopy zostały podwyższone w strefie euro. Warto przypomnieć, że właśnie także 20 września weszły w życie wcześniejsze decyzje EBC o podwyżce stóp: depozytowej do 4% a refinansowej do 4,50%. EBC utrzyma stopy na obecnym poziomi tak długo, jak to będzie potrzebne – zapowiadał cytowany przez agencję Bloomberga członek Rady Prezesów EBC, Villeroy z Banku Francji. Jeśli traktować tą wypowiedź jako wyraz szerszej opinii innych decydentów, to byłby to sygnał stabilizacji stóp (końca cyklu podwyżek?). Pożyjemy – zobaczymy…      

Stopy procentowe to jeden z tematów najnowszego raportu analitycznego OECD. Światowa gospodarka utrzyma wzrost, ale będzie on słaby – wynika z tych najnowszych prognoz OECD (źródło: https://www.oecd.org/economic-outlook/). Raport ten to z jednej strony szacunki przyszłych wskaźników makroekonomicznych, z drugiej zaś – opinie o tym, co powinni robić rządzący by sprawy poszły w lepszym kierunku. Rzućmy zatem okiem na niektóre wnioski analityków OECD. W najbliższym czasie tempo wzrostu osłabnie – sugerują ankietowe wskaźniki PMI, przywołane przez OECD. Inflacja konsumencka spada, ale pozostaje wysoka. Koszty pożyczania pieniędzy (finansowania) na świecie rosną, a dotyczy to zarówno kredytów dla firm, jak i hipotek. Sytuacja na rynku pracy lekko się pogarsza – słabnie tempo wzrostu wynagrodzeń i ubywa wakatów (wolnych etatów). Czynnikiem ryzyka pozostaje uporczywość inflacji. Niebezpieczeństwo stwarzają także zaburzenia na rynkach żywności i energii. Dalsze osłabianie koniunktury w Chinach może zaszkodzić światowej gospodarce. Polityka pieniężna (monetarna) banków centralnych powinna pozostać restrykcyjna. Problemem pozostaje utrzymanie wysokiego poziomu długu publicznego na świecie – jego ograniczanie to wyzwanie dla rządów. Tymczasem polityka fiskalna musi być gotowa na większe wydatki  – wynikające ze starzenia się społeczeństw. W prezentacji OECD, wśród państw, które czeka największa procentowo skala zwiększania wydatków (kosztów) na opiekę medyczną i emerytury kosztów wskazana została Polska. To, że na wykresie sąsiadujemy z USA, tym razem nie jest powodem do zadowolenia… Podniesienie tempa wzrostu gospodarczego na świecie w przyszłości wymagać będzie ambitnych (mówiąc po ludzku: trudnych…) reform strukturalnych. Realizacja celów ograniczania emisji dwutlenku węgla wymaga z kolei inwestycji w innowacje. Niczym wołanie na puszczy w coraz bardziej skonfliktowanym świecie brzmi apel OECD o zmniejszanie barier w handlu międzynarodowym…  

Utrzymanie wzrostu w gospodarkach na świecie jest bardzo ważne dla światowych rynków akcji. A inwestowanie w światowy rynek akcji umożliwia m.in. nasz fundusz Pekao Strategii Globalnej – dynamiczny. Większość jego środków – nawet do 100% portfela – lokowana jest w starannie wybierane i monitorowane zagraniczne fundusze inwestujące w akcje na rynkach światowych. Benchmark to w 80 procentach jeden z wariantów indeksu MSCI World i 10% – MSCI Emerging Markets (pozostałe 10% to komponent płynnościowy portfela). Warto także przypomnieć, że możliwość inwestowania w wybrane segmenty światowego rynku akcji umożliwiają takie inne nasze fundusze o charakterze akcyjnym jak np. Pekao Akcji Rynków Wschodzących, Pekao Akcji Małych i Średnich Spółek Rynków Rozwiniętych, czy tematyczne fundusze akcji jak np. Pekao Megatrendy, Pekao Akcji Dywidendowych, czy Pekao Ekologiczny. Z kolei inwestowanie na wybranych geograficzne obszarach umożliwiają takie fundusze o charakterze akcyjnym jak np. Pekao Akcji Europejskich czy Pekao Akcji Amerykańskich. Szczegółowe informacje o polityce inwestycyjnej tych funduszy oraz ryzykach związanych z inwestowaniem w nie znajdziecie Państwo na naszej stronie internetowej http://www.pekaotfi.pl.      

Taktyczny sojusz saudyjsko – rosyjski zdołał na razie zaszantażować światowe rynki – po decyzjach o ograniczaniu wydobycia ropa podrożała. Co gorsza, rozczarowały także opisywane przez agencję Reuters prognozy wydobycia ze złóż łupkowych w USA (gdy cena ropy jest relatywnie wysoka bardziej sensowne staje się wydobycie także w tym, trudniejszym technologicznie, segmencie). I choć fundamenty światowej, mówiąc delikatnie – niezbyt mocnej, koniunktury na razie nie uzasadniały takiego ruchu, to mamy niestety ceny ropy na poziomach najwyższych od smutnej jesieni ubiegłego roku. W połowie tego tygodnia gatunek WTI był już blisko 92 USD/b, a Brent przebijał 95 USD/b. W ramach tzw. „dorabiania teorii” wskazywane są np. ostatnie lepsze od oczekiwań dane o produkcji i sprzedaży z Chin, tradycyjnie wskazywanych jako „pożeracza” światowych surowców (w tym właśnie ropy). Ale brutalna prawda jest tak, że – gdyby nie gra Moskwy i Arabii Saudyjskiej – pewnie takiej eskalacji cen byśmy nie obserwowali. To że Moskwa, niestety, umie grać cenami energii pokazały dramatycznie lata 2021 – 2022, a Saudowie chętnie widzą wzrost przychodów. Zwyżka cen sprowokowała podnoszenie ich prognoz. Sto dolarów za baryłkę pojawiło się np. w wywiadzie szefa koncernu Chevron dla Bloomberga.

Inwestowanie na rynku ropy – pośrednio poprzez przede wszystkim tytuły uczestnictwa w zagranicznych funduszach surowcowych – umożliwia nasz fundusz Pekao Surowców i Energii. Patrząc przez pryzmat danych historycznych, właśnie taka pośrednia ekspozycja na surowce z grupy „energia” stanowiła ok. 30% całego portfela funduszu. Bardzo duże znaczenie miała właśnie ropa i jej pochodne – mowa o pośredniej ekspozycji na rynek ropy WTI, Brent, benzyny i diesla – łącznie ok. jednej piątej całego portfela. Fundusz inwestuje oczywiście także – pośrednio – poprzez tytuły uczestnictwa wspomnianych zagranicznych funduszy surowcowych – na rynku innych surowców (metale przemysłowe i szlachetne, towary rolne – roślinne i żywiec). Natomiast wycena j.u. naszego funduszu w 3 miesiące (15.06-15.09.2023) wzrosła o 4,8%, w 6 miesięcy (15.03-15.09.2023) zwyżkowała o 5,7%, ale w ciągu roku (15.09.2022 – 15.09.2023) spadła o 3,5%. Zmiana wyceny za 10 lat (13.09.2013 – 15.09.2023) to 0,5%. Te wyniki to także dobra ilustracja tego, co działo się z szeroko rozumianym rynkiem surowców przez te wszystkie lata. Oczywiście, przypominamy, że – także z uwagi na manipulacyjny charakter wzrostów – cena ropy może także gwałtownie spaść (co odbiłoby się na inwestycjach w ten surowiec), np. jeśli Amerykanie uznają, że co za dużo, to niezdrowo i zainterweniują. Szczegółowe in-formacje o polityce inwestycyjnej wspomnianego funduszu oraz ryzykach związanych z inwestowaniem znajdziecie Państwo na naszej stronie internetowej http://www.pekaotfi.pl.                        

Oczywiście, wzrost cen ropy pobudza obawy o losy ścieżki dezinflacji. W sierpniu wzrost inflacji w USA był wszak „fundowany” przez podwyżkę cen na stacjach – benzyna w miesiąc podrożała tam o ponad 10%. Pamiętajmy jednak, że banki centralne nie mają bezpośredniego wpływu na ceny energii – podwyższanie stóp prowadzi co prawda do obniżenia popytu (co docelowo powinno schładzać ceny), ale wobec takich gierek, jak ta rosyjsko – saudyjska, nie ma to zastosowania…

Tymczasem publikacje zharmonizowanych wskaźników inflacji za sierpień z Europy (via Eurostat) pokazały obniżenie inflacji HICP w strefie euro do 5,2% r/r, a w Polsce – do 9,5% r/r.  Podobne poziomy jak w Polsce obserwowane były na Słowacji i w Czechach, o kilka punktów wyższe na Węgrzech. Nasz wskaźnik był jednak nadal niemal dwa razy wyższy niż średnia dla strefy euro oraz cztery razy wyższy niż w Belgii, Danii czy Hiszpanii (źródło: https://ec.europa.eu/eurostat/documents/2995521/17524083/2-19092023-AP-EN.pdf/7b701ff5-0011-ccc9-8cde-9f559f345ce9). Tak więc – trzymajmy kciuki za spadek inflacji w kolejnych miesiącach. Czyli także za niższe ceny ropy… Bo, jak konstatowali wspomniani na początku analitycy OECD, inflacja spada, ale nadal jest za wysoka.

Łukasz Kwiecień, Pekao TFI