Gospodarka nie zanotuje recesji, PKB wzrośnie o ok. 0,4-0,8% r/r w br. wg analityków

Warszawa, 22.08.2023 (ISBnews) – Opublikowane dziś dane (sprzedaż detaliczna w lipcu) były słabsze niż przewidywał konsensus i poza kategorią ‘pojazdy samochodowe, motocykle, części’, pozostałe grupy towarów pokazały spadki r/r w cenach stałych, co zdaniem części ekonomistów wskazuje na nieco gorsze odbicie popytu konsumenckiego w II poł. roku niż wcześniej przewidywano. Mimo to komplet danych za pierwszy miesiąc III kw. zdaniem analityków  przemawia za realizacją miękkiego lądowania w polskiej gospodarce, która zanotuje pozytywny wzrost pomiędzy +0,4-0,8% PKB r/r w 2023 r.

Jak podał dziś Główny Urząd Statystyczny (GUS), sprzedaż detaliczna (w cenach stałych) spadła o 4% r/r w lipcu 2023 r., W ujęciu miesięcznym odnotowano wzrost o 1,9%. Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu 2023 r. była niższa niż przed rokiem o 4% (wobec wzrostu o 2% w lipcu 2022 r.). W porównaniu z czerwcem 2023 r. notowano wzrost sprzedaży detalicznej o 1,9%. W okresie styczeń-lipiec2 2023 r. sprzedaż zmalała r/r o 5,4% (w 2022 r. wzrost o 8,0%). Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu 2023 r. była o 1,3% wyższa w porównaniu z czerwcem br. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w lipcu była wyższa niż przed rokiem o 2,1% i o 1,2% m/m, podano także.

W lipcu 2023 r. spadek sprzedaży detalicznej (w cenach stałych) r/r odnotowano we wszystkich prezentowanych grupach z wyjątkiem grupy “pojazdy samochodowe, motocykle, części”, w której sprzedaż wzrosła o 3,8%.

Konsensus rynkowy wynosił 3,3% spadku r/r (sprzedaż w cenach stałych).

Ostatnie wyniki badań GUS dotyczące ufności konsumenckiej są pozytywne – coraz więcej osób ocenia, że sytuacja gospodarcza w kraju będzie lepsza, co wraz ze zwiększającym się dochodem do dyspozycji, przy silnym rynku pracy i postępującej dezinflacji zakończy okres recesji w konsumpcji prywatnej od III kw.

Część ekonomistów prognozuje bardzo stopniową poprawę popytu konsumenckiego od III kw. br., który będzie napędzany głównie usługami i widzi możliwość wyjścia z ujemnych dynamik w III kw.

W przypadku sektora budowlanego jak wskazał PKOB Bank Polski “utrzymują się wcześniejsze tendencje – wysokie stopy procentowe osłabiają segment budowy budynków (-8,8% r/r), a ostatni rok realizacji projektów z poprzedniej perspektywy unijnej wspiera inżynierię lądową (+11,8% r/r)”.

Ekonomiści podkreślają, że “nadal ponad 10-procentowy spadek notuje sprzedaż mebli, sprzętu RTV i AGD, prasy i książek.

Poniżej przedstawiamy najciekawsze komentarze analityków:

“Spadek popytu na towary to efekt zmiany struktury konsumpcji – Eurostat wskazuje, że wolumen obrotów w usługach rośnie znacznie szybciej w porównaniu do towarów. Dodatkowo spada odsetek dochodów przeznaczanych na konsumpcje. Wysokie stopy procentowe przekładają się na rosnącą skłonność do oszczędzania – badania koniunktury GUS wskazują, ze rośnie odsetek ankietowanych, które planują zwiększyć oszczędności. Wyniki handlu poprawią się po wakacjach” – analityk z zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) Sergiej Druchyn

“Reasumując, lipcowa paczka danych makro z polskiej gospodarki (brak dużego zaskoczenia w danych z budownictwa skłania nas do pominięcia tej danej w komentarzu) była nieco słabsza od oczekiwań rynku, ale zbliżona do naszych prognoz. Z tego względu nie zmieniamy przewidywań dotyczących wzrostu gospodarczego w dalszej części roku: +0,3% r/r w III kwartale i 0,4% w całym 2023” – ekspert Departamentu Analiz Makroekonomicznych Zespół Analiz i Prognoz Rynkowych Banku Pekao Piotr Bartkiewicz

“Publikacja danych dot. sprzedaży detalicznej oraz wczorajsza publikacja danych dot. produkcji przemysłowej wskazują natomiast na podwyższone ryzyko dotyczące skali oczekiwanej poprawy” – analitycy Banku Ochrony Środowiska (BOŚ)

Poniżej przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi ekonomistów in extenso:

“Sprzedaż detaliczna w lipcu wciąż jest słaba. Odbicie nastąpi w najbliższych miesiącach – prognozujemy, że w III i IV kwartale konsumpcja wzrośnie, co przełoży się na lepsze wyniki w handlu. Sprzedaż detaliczna spadła w lipcu o 4,0% r/r – to mniej niż miesiąc wcześniej (-4,7%). To już siódmy miesiąc z rzędu, kiedy wyniki handlu są niższe niż przed rokiem. Komentarz GUS wskazuje, że wydatki są niższe w niemal wszystkich kategoriach produktów. Najmocniej załamała się sprzedaż paliw (-5,5%), sprzętu RTV i AGD (-11,6%) oraz sprzedaż prasy i książek (-13,6%). Spadek popytu na towary to efekt zmiany struktury konsumpcji – Eurostat wskazuje, że wolumen obrotów w usługach rośnie znacznie szybciej w porównaniu do towarów. Dodatkowo spada odsetek dochodów przeznaczanych na konsumpcje. Wysokie stopy procentowe przekładają się na rosnącą skłonność do oszczędzania – badania koniunktury GUS wskazują, ze rośnie odsetek ankietowanych, które planują zwiększyć oszczędności. Wyniki handlu poprawią się po wakacjach. Głównym motorem będzie wzrost wartości nabywczej wynagrodzeń. Spodziewamy się wzrostu konsumpcji gospodarstw domowych w II półroczu – o kolejno 0,5 w III i 1,3 proc. w IV kwartale. Taki obraz potwierdzają badania ufności konsumenckiej – coraz więcej osób uważa, że sytuacja gospodarcza w kraju będzie lepsza. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w lipcu o 1,1%. Wyniki budownictwa napędza głównie budowa obiektów inżynierii lądowej – wzrost o 11,8%. Specjalistyczne roboty budowlane spadły o 3,4%. Na tym tle słabiej prezentuje się kondycja rynku mieszkaniowego i nieruchomości komercyjnych. Dlatego budowa budynków była niższa o 7,8% w porównaniu do ubiegłego roku” – analityk z zespołu makroekonomii Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) Sergiej Druchyn

“Sprzedaż detaliczna spadła w lipcu o 4% r/r, zgodnie z naszą prognozą (-4% r/r) i konsensusem rynkowym (-3,8% r/r). Znaczenie ma jednak nie sama dynamika, co raczej kierunek, w którym zmierza. Na podstawie lipcowych danych możemy bowiem wreszcie powiedzieć, że konsumpcja prywatna odbija w ślad za nastrojami gospodarstw domowych (punkt zwrotny jesienią zeszłego roku) i ich realnym dochodem (punkt zwrotny na początku tego roku). Oprócz spojrzenia na dynamikę r/r sprzedaży detalicznej i powtarzanej wielokrotnie analizy czynników fundamentalnych, możemy podać dwa dodatkowe argumenty, które znajdziemy w danych.

Po pierwsze, wzrost dynamiki r/r w poprzednich miesiącach był zasługą schodzenia z wysokiej bazy statystycznej (związanej z napływem uchodźców do Polski wiosną 2022 r.) a poziom sprzedaży (mierzony odsezonowanym indeksem) był praktycznie stały. Po lipcu to już nie jest prawda – to pierwszy miesiąc w tym roku, w którym wzrost dynamiki sprzedaży jest zasługą tegoż miesiąca a nie efektów bazy. Po drugie, struktura lipcowej sprzedaży wygląda zachęcająco. Odbija bowiem sprzedaż dóbr trwałego użytku (za wyjątkiem mających swoje problemy samochodów), w tym w szczególności mebli i sprzętu RTV i AGD. Na minus należy zapisać sprzedaż tekstyliów, odzieży i obuwia oraz żywności. Reasumując, lipcowa paczka danych makro z polskiej gospodarki (brak dużego zaskoczenia w danych z budownictwa skłania nas do pominięcia tej danej w komentarzu) była nieco słabsza od oczekiwań rynku, ale zbliżona do naszych prognoz. Z tego względu nie zmieniamy przewidywań dotyczących wzrostu gospodarczego w dalszej części roku: +0,3% r/r w III kwartale i 0,4% w całym 2023″ – ekspert Departamentu Analiz Makroekonomicznych Zespół Analiz i Prognoz Rynkowych Banku Pekao Piotr Bartkiewicz

“Polski e-commerce jest już przygotowany na powrót do takich wyników. Szczególnie dużo oczekuje się od segmentów RTV/AGD, odzieżowego i branż budowlanej, wykończeniowej i meblarskiej. Według raportu firmy Elavon już 40% polskich konsumentów nabywa produkty kategorii RTV/AGD on-line. W segmencie modowym (ubrania, buty, akcesoria) spodziewam się tradycyjnego powakacyjno-jesiennego odbicia. Już teraz 31% konsumentów preferuje zakupy on-line, możemy zatem zakładać dalszy wzrost znaczenia e-commerce. Z kolei branża meblarska i budowlana bardzo liczy na mocne odbicie wynikające z sukcesu programu Bezpieczny kredyt 2%. Według danych Ministerstwa Rozwoju i Technologii do pierwszego tygodnia sierpnia w ramach programu złożono ponad 24 tysiące wniosków. Bez wątpienia oznaczać to będzie ożywienie w branży meblarskiej w kontekście e-handlu. Od 2020 roku obserwujemy w tym segmencie bardzo zintensyfikowane działania dotyczące cyfrowej transformacji sprzedaży, co przy wciąż niskiej bazie (tylko 16% preferuje on-line) pozwala sądzić, że w najbliższych miesiącach kanały cyfrowe będą nabierać na znaczeniu jako jedne z kluczowych elementów strategii e-commerce” – Head of Sales Excellence w Unity Group, Sebastian Błaszkiewicz

“Rozczarowujące dane o sprzedaży detalicznej w lipcu. Sprzedaż detaliczna dołączyła do listy rozczarowań w danych z polskiej gospodarki za lipiec (po produkcji przemysłowej i danych z rynku pracy wczoraj). Realna sprzedaż detaliczna spadła o 4,0%r/r, tj. głębiej od konsensusu zakładającego spadek o 3,8%, choć wolniej niż w czerwcu (4,7%). Dodatkowo, w ujęciu odsezonowanym sprzedaż detaliczna była w lipcu o 1,3%m/m wyższa w porównaniu z czerwcem br. W strukturze sprzedaży, spadek sprzedaży detalicznej w ujęciu realnym odnotowano we wszystkich grupach, z wyjątkiem grupy „pojazdy samochodowe, motocykle części” (wzrost o 3,8%r/r), co jest spójne ze stosunkowo silnym wzrostem produkcji przemysłowej w tej branży. Największe spadki w ujęciu r/r odnotowano grupach „prasa, książki, pozostała sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach” (o 13,6%r/r) czy w grupie dóbr trwałego użytku „meble, rtv, agd” (o 11,6%) oraz kategorii „pozostałe” (o 11,4%). Spadła także sprzedaż żywności, napojów i wyrobów tytoniowych (o 4,2%), co można wiązać z wysoką bazą odniesienia w ub.r. po napływie uchodźców z Ukrainy. Sytuacja gospodarstw domowych stabilizuje się powoli, po tym jak w czerwcu – po prawie roku silnej erozji siły nabywczej przez wysoką inflację – powrócił realny wzrost płac. Wczorajsze dane o rynku pracy przyniosły jednak ponownie wzrost wynagrodzeń (10,4%r/r) poniżej inflacji CPI (10,8%r/r w lipcu). Spodziewamy się stopniowej poprawy konsumpcji gospodarstw domowych w najbliższych miesiącach, w szczególności w czwartym kwartale, gdy realna siła nabywcza gospodarstw domowych ulegnie dalszej poprawie przy postępującej dezinflacji i utrzymaniu dwucyfrowej dynamiki wynagrodzeń” – starszy ekonomista ING BSK, Leszek Kąsek

“Dzisiejsze odczyty sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej w lipcu są kolejnym potwierdzeniem, że początek III kw. jest dla polskiej gospodarki dość słaby. Tempo wzrostu produkcji budowlano-montażowej w lipcu okazało się słabsze od czerwcowego i sporo niższe od średnich oczekiwań rynkowych. Budownictwo w Polsce ponownie wkroczyło w okres boomu, ale w danych statystycznych zobaczymy to z opóźnieniem. Realizowane są aktualnie inwestycje z kończącej się finansowej perspektywy unijnej 2014-2020, głownie przez JST, na co wskazuje wysoka dwucyfrowa dynamika roczna w kategorii „Budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej”. Ale nie widać jeszcze ożywienia w budownictwie mieszkaniowym. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że po wejściu w życie 1 lipca br. programu „Bezpieczny kredyt 2.0%” na rynku mieszkań gwałtownie wzrósł popyt, który nie „spotyka się” z odpowiednią podażą, deweloperzy zapewne dość szybko uruchamiać będą kolejne projekty inwestycyjne. W przypadku sprzedaży detalicznej towarów jej spadek w lipcu o 4.0% w ujęciu realnym jest już mniejszy niż w czerwcu br. (i najmniejszy od lutego br.), ale wydawało się, że początek III kwartału może przynieść większą poprawę. Wraz z rosnącym optymizmem konsumentów i ich rosnącą skłonnością do konsumpcji, a także dalszym hamowaniem wskaźnika CPI, dynamika realna sprzedaży detalicznej w kolejnych miesiącach powinna dalej się poprawiać. Na dodatni odczyt trzeba będzie jednak jeszcze prawdopodobnie trochę poczekać, być może do IV kwartału br. Zarówno opublikowane wczoraj, jak i dzisiaj, dane z gospodarki realnej posłużą, w mojej opinii, części RPP jako argument za rozpoczęciem obniżek stóp procentowych we wrześniu. Wzrosło prawdopodobieństwo tego, że do obniżki we wrześniu dojdzie nawet wtedy, gdy sierpniowa inflacja nie zejdzie poniżej 10.0%r/r” – główna ekonomistka Banku Pocztowego Monika Kurtek

“Dane dot. sprzedaży detalicznej w II kw. i z początkiem III kw. wskazują na powolne wychodzenie z głębokiej dekoniunktury w handlu detalicznym, objawiające się jedynie niewielkim (z miesiąca na miesiąc) ograniczeniem skali spadku sprzedaży w ujęciu r/r. W przypadku danych lipcowych, pozytywną informacją jest fakt, że poprawa wyników (inaczej niż np. w czerwcu) w większym stopniu wynikała z efektów bieżących niż baz odniesienia czy czynników sezonowych. W ujęciu zmian miesięcznych, oczyszczonych z sezonowości, sprzedaż wzrosła o solidnie 1,3%. Tym samym w lipcu drugi miesiąc z rzędu na dodatnim poziomie ukształtowała się 3-miesięczna średnia wyników sprzedaży detalicznej (0,25% po lipcu, wobec 0,2% po czerwcu). W dalszym ciągu ten średni wzrost sprzedaży jest niewielki, szczególnie biorąc pod uwagę skalę i długość okresu spadku sprzedaży (od jesieni 2022 r.). Z pewnością nieco lepsze dane są wynikiem ograniczenia dotychczasowego spadku realnych dochodów gospodarstw domowych w warunkach obniżającej się inflacji. Ten proces następuje jednak powoli, gdyż inflacja CPI wciąż pozostaje na wysokim poziomie.Także struktura lipcowych danych wskazuje na ostrożność. W porównaniu do naszych oczekiwań, w lipcu odnotowano lepsze wyniki w najbardziej zmiennych kategoriach – sprzedaży samochodów +3,8% r/r wobec -1,9% r/r w czerwcu, czy też paliw -5,5% r/r wobec -8,3% r/r. Zdecydowanie słabsze wyniki notują natomiast kategorie silnie powiązane z efektami cyklicznymi. Nadal ponad 10-procentowy spadek notuje sprzedaż mebli, sprzętu RTV i AGD, prasy i książek. Mniejszą skalę, ale także spadek, notuje sprzedaż odzieży i obuwia oraz farmaceutyków i kosmetyków. Choć oczekiwana w II poł. roku poprawa wyników spożycia gospodarstw domowych w większym stopniu powinna kumulować się w sektorze usługowym (przy wciąż znaczącym wpływie dostosowań post-pandemicznych wysokiego nasycenia konsumpcji towarami), to dane nt. sprzedaży detalicznej za lipiec wskazują na podwyższone ryzyko prognozy konsumpcji prywatnej w III kw. W III kw. oczekujemy ograniczenia dotychczasowego spadku realnych dochodów do dyspozycji, w coraz mniejszym stopniu na wynikach konsumpcji będą negatywnie ważyć efekty bazy związane z ubiegłorocznym podwyższonym popytem konsumpcyjnym uchodźców z Ukrainy. Te efekty powinny podwyższać dynamikę konsumpcji w kierunku 0,0% r/r wobec szacowanego przez nas spadku o ok. 3,0% w II kw. w rezultacie wspierając powrót dynamiki PKB do dodatniego poziomu. Publikacja danych dot. sprzedaży detalicznej oraz wczorajsza publikacja danych dot. produkcji przemysłowej wskazują natomiast na podwyższone ryzyko dotyczące skali oczekiwanej poprawy” – analitycy Banku Ochrony Środowiska (BOŚ)

“Zgodnie z opublikowanymi dzisiaj danymi GUS nominalna dynamika sprzedaży detalicznej w przedsiębiorstwach zatrudniających powyżej 9 osób nie zmieniła się w lipcu w porównaniu do czerwca i wyniosła 2,1% r/r, kształtując się poniżej konsensu rynkowego (2,5%) oraz powyżej naszej prognozy (1,2%). Po wyeliminowaniu wpływu czynników sezonowych sprzedaż detaliczna w cenach stałych wzrosła w lipcu o 1,3% m/m, a tym samym zwiększyła się już drugi miesiąc z rzędu. Dynamika sprzedaży detalicznej liczonej w cenach stałych zwiększyła się w lipcu do -4,0% r/r wobec -4,7% w czerwcu. Z jednej strony w kierunku obniżenia realnej dynamiki sprzedaży detalicznej pomiędzy czerwcem a lipcem oddziaływało ustąpienie efektu niskiej bazy sprzed roku, który podbił dynamikę sprzedaży w czerwcu (por. MAKROpuls z 21.07.2023), a także odnotowany w lipcu ponowny spadek funduszu płac (por. MAKROpuls z 21.08.2023). Z drugiej strony przeciwny wpływ miały poprawiające się nastroje konsumenckie: w lipcu odnotowano znaczący wzrost wskaźników koniunktury konsumenckiej obrazujących skłonność do dokonywania ważnych zakupów zarówno w odniesieniu do bieżących wydatków (poziom najwyższy od lutego 2022 r.), jak i zakupów oczekiwanych w horyzoncie rocznym (najwyżej od grudnia 2021 r.) Podobnie jak w czerwcu, spadek realnej sprzedaży detalicznej w ujęciu rocznym miał w lipcu szeroki zakres i został odnotowany we wszystkich raportowanych przez GUS kategoriach z wyjątkiem kategorii „pojazdy samochodowe, motocykle i części” (na wzrost sprzedaży w tej kategorii wskazywał obserwowany w lipcu wzrost rejestracji samochodów osobowych). Tempo spadku sprzedaży wyhamowało jednak w porównaniu do czerwca w większości z analizowanych kategorii. Dane o sprzedaży wskazują na punkt zwrotny dla konsumpcji. Dzisiejsze dane stanowią wsparcie dla naszej oceny sprzed miesiąca, zgodnie z którą wyrównana sezonowo sprzedaż detaliczna osiągnęła w II kw. lokalne minimum i począwszy od III kw. jej poziom będzie rósł. Wzrost sprzedaży detalicznej będzie, w połączeniu z ożywieniem w segmencie usług, oddziaływał w kierunku silnego wzrostu dynamiki konsumpcji z -3,7% r/r w II kw. do 0,2% w III kw. Wsparciem dla wzrostu konsumpcji w ujęciu rocznym będą ustąpienie efektu wysokiej ubiegłorocznej bazy oraz dalszy szybki spadek inflacji i powiązane z nim zwiększenie realnej dynamiki funduszu płac. Czynnikiem wzmacniającym ożywienie popytu konsumpcyjnego w najbliższych miesiącach będą również poprawiające się nastroje konsumenckie. Nowych informacji nt. nastrojów konsumenckich dostarczy zaplanowana na czwartek publikacja sierpniowych wyników badań koniunktury konsumenckiej GUS. Ożywienie w budownictwie coraz bliżej Zgodnie z danymi GUS dynamika produkcji budowlano-montażowej zmniejszyła się w lipcu do 1,1% r/r wobec 1,5% w czerwcu, kształtując się poniżej konsensusu rynkowego (+2,5%) i naszej prognozy (+2,0%). W kierunku obniżenia dynamiki produkcji budowlano-montażowej pomiędzy czerwcem a lipcem oddziaływało jej zmniejszenie w kategoriach „roboty budowlane specjalistyczne” (-3,4% r/r w lipcu wobec 3,8% w czerwcu) oraz „wznoszenie budynków” (-7,8% r/r wobec -5,7%), podczas gdy przeciwny wpływ miała wyższa dynamika w kategorii „budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej” (11,8% wobec 5,9%). Po oczyszczeniu z wpływu czynników sezonowych produkcja budowlano-montażowa ogółem zmniejszyła się w lipcu o 0,4% m/m, a tym samym obniżyła się już piąty miesiąc z rzędu. Warto jednak zauważyć, że tempo tego spadku w ostatnich miesiącach wyraźnie spowolniło. Napływające w ostatnich miesiącach wyniki badań koniunktury GUS wskazują na stopniową poprawę sytuacji w budownictwie. Na szczególną uwagę zasługują wskaźniki dla bieżących jak i oczekiwanych zamówień, które pozostają w wyraźnym trendzie wzrostowym. Uważamy, że w kolejnych miesiącach istotnym czynnikiem wspierającym aktywność w budownictwie mieszkaniowym będzie program Bezpieczny Kredyt 2%. Wsparcie dla takiej oceny stanowią opublikowane dzisiaj dane GUS, zgodnie z którymi w lipcu odnotowano silne wyhamowanie spadku zarówno w przypadku nowych pozwoleń na budowę (-14,1% r/r w lipcu wobec -40,2% w czerwcu) jak i liczby mieszkań, których budowę rozpoczęto (-0,5% wobec -32,8%). Z kolei aktywność w budownictwie w ramach kategorii „budowa obiektów inżynierii lądowej i wodnej” będzie wspierana przez dążenie jednostek sektora finansów publicznych do wykorzystania i rozliczenia w br. środków unijnych dostępnych w ramach poprzedniej wieloletniej perspektywy finansowej UE 2014-2020. Jest to spójne z nasza oceną, zgodnie z którą w najbliższych miesiącach będziemy obserwować stopniowe ożywienie aktywności w budownictwie. Podtrzymujemy nasz scenariusz „miękkiego lądowania” Podtrzymujemy tym samym nasz scenariusz „miękkiego lądowania” polskiej gospodarki, zgodnie z którym dynamika PKB w Polsce w 2023 r. wyraźnie się obniży, jednak pozostanie ona dodatnia, a silnemu spowolnieniu wzrostu gospodarczego nie będzie towarzyszyć znaczący wzrost bezrobocia. Niemniej jednak, dzisiejsze dane o sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej, w połączeniu z opublikowanymi wczoraj danymi o produkcji przemysłowej oraz zatrudnieniu i przeciętnych wynagrodzeniach w sektorze przedsiębiorstw sygnalizują lekkie ryzyko w dół dla naszej prognozy wzrostu gospodarczego w 2023 r. (0,8% wobec 5,1% w 2022 r.). Lipcowe dane o sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej są naszym zdaniem neutralne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji” – starszy ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Olipra

“Sprzedaż detaliczna w lipcu obniżyła się realnie o 4,0% r/r (PKO: -4,4% r/r kons.:  3,8% r/r). Tym samym spadek sprzedaży hamował już trzeci miesiąc z rzędu i to pomimo lipcowego spadku płac w sektorze przedsiębiorstw w ujęciu realnym (-0,3% r/r). Według GUS po wyeliminowaniu czynników sezonowych sprzedaż wzrosła o 1,3% m/m. Spadek sprzedaży w ujęciu r/r miał charakter dość powszechny i był obserwowany we wszystkich kategoriach publikowanych przez GUS z wyłączeniem pojazdów samochodowych (+3,8% r/r). Podobnie jak w czerwcu najsilniej obniżała się sprzedaż prasy i książek (-13,6% r/r), a także mebli, rtv i agd (- 11,6% r/r), czyli towarów, które są relatywnie bardziej podatne na ograniczanie wydatków w przypadku dekoniunktury. Trzeci miesiąc z rzędu niższa niż przed rokiem była sprzedaż odzieży i obuwia (-4,8% r/r), a spadek (szczególnie w sklepach stacjonarnych) był głębszy niż w czerwcu. Jednocześnie konsumenci częściej dokonywali zakupów przez Internet. W lipcu udział sprzedaży detalicznej przez Internet w sprzedaży ogółem minimalnie wzrósł (do 7,9% z 7,7% w czerwcu), m.in. dzięki wzrostowi w grupie „tekstylia, odzież i obuwie. Produkcja budowlano-montażowa wzrosła w lipcu o 1,1% r/r (PKO: +2,9% r/r, kons: +2,5% r/r) po lekkim wzroście w czerwcu. Utrzymują się wcześniejsze tendencje – wysokie stopy procentowe osłabiają segment budowy budynków (-8,8% r/r), a ostatni rok realizacji projektów z poprzedniej perspektywy unijnej wspiera inżynierię lądową (+11,8% r/r). Napływające dane pokazują, że sytuacja finansowa konsumentów zaczyna się poprawiać, co znajduje również odzwierciedlenie we wzrostach wskaźników koniunktury konsumenckiej. Wraz z oczekiwaną dalszą dezinflacją, a w konsekwencji również przyspieszeniem realnego wzrostu płac, perspektywa wzrostu realnej sprzedaży – a co za tym idzie również konsumpcji – staje się coraz bliższa. Jednocześnie dane kartowe wciąż wskazują na dywergencję pomiędzy sprzedażą detaliczną, a wydatkami na usługi. Jednak lipcowe przyspieszenie m/m wydatków na usługi może sygnalizować poprawę również w tym obszarze” – analitycy PKO Banku Polskiego

(ISBnews)