ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
sobota, 8 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna OKIEM EKSPERTA Słabe dane z zachodnich gospodarek i oczekiwanie na stopy

Słabe dane z zachodnich gospodarek i oczekiwanie na stopy

Na Zachodzie – Europy – słabo gospodarczo. Na Dalekim Wschodzie – w Chinach – pojawiły się ogólnikowe „newsy” o możliwych działaniach interwencyjnych w gospodarce. Przed nami  kolejne decyzje kluczowych banków centralnych świata.

Nowy tydzień, 24 lipca, rozpoczął się od bardzo słabych sygnałów z gospodarek zachodnioeuropejskich. Wskaźniki aktywności PMI w przemyśle wypadły fatalnie, w usługach pogorszyły się. Negatywne wrażenie zrobiły oczywiście zwłaszcza dane z najważniejszej gospodarki – Niemiec. Na dodatek, dzień później, we wtorek 25 lipca, niemiecki instytut ifo, poinformował o kolejnym pogorszeniu nastrojów w tamtejszych firmach. Tak więc, średnio to wszystko wygląda, zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę, że możliwe jest, że nie wszystkie efekty podwyższanych stóp procentowych są już skonsumowane przez gospodarkę realną… W tym kontekście ktoś złośliwy mógłby zapytać, co tak mocno fetował niemiecki rynek akcji w tym roku? Wszak od początku 2023 do 25 lipca flagowy indeks DAX zyskał ok. 16%.

Nowa porcja emocji – dla rynków i inwestorów – przed nami, bo już w środę 26 lipca oczekiwana jest decyzja o stopach procentowych amerykańskiego banku centralnego (Fed), a w czwartek 27 lipca – Europejskiego Banku Centralnego (EBC). W obu przypadkach na rynku rozważane były wcześniej małe podwyżki (po 25 bps), które być może mogłyby się okazać nawet schyłkowymi akcentami gwałtownej serii zwyżek z lat 2022 – 2023. Ale oczywiście trzeba poczekać i na decyzje, i na komentarze decydentów potem. Decyzje te i komentarze ważne będą dla wszystkich – zwłaszcza zaś dla walut i funduszy papierów dłużnych.

Trwa sezon publikacji raportów kwartalnych spółek amerykańskich. Na początku zdecydowana większość tych najwcześniej raportujących okazywała się lepsza od oczekiwań. Tu jednak trzeba mieć świadomość, że oczekiwania nie były ustawione wysoko. Według agencji Bloomberga, oczekiwany był bowiem spadek zysku netto firm amerykańskich o 9% w tych raportach za drugi kwartał. Większego, bo 12-procentowego spadku oczekiwano w Europie. Można zażartować, że to, że poprzeczka ustawiona była nisko, dawało szansę pozytywnych zaskoczeń. Nastroje popsuły kiepskie informacje od Tesli i Netflixa (przy czym chodziło bardziej o ostrzeżenie co do przyszłości). Na razie nie zmieniło to jednak tego, iż dotychczasowy przebieg roku 2023 był bardzo dobrym czasem dla rynków akcji. Na zwyżkach na giełdach bardzo dobrze zarabiały fundusze akcji. Dość powiedzieć, że np. nasz Pekao Megatrendy od początku roku do 21 lipca zyskał ponad 29%, a Pekao Ekologiczny ok. 16%.

Rynki to oczywiście nie tylko Europa i USA. Co z tym chińskim wzrostem gospodarczym? – pytają od wielu miesięcy inwestorzy, zaniepokojeni słabszymi od oczekiwań danymi z tamtejszej gospodarki. Chińskie PKB w drugim kwartale wzrosło w tempie rocznym +6,3%. To szybciej niż w pierwszym kwartale (wtedy było to +4,5% rocznie) i generalnie – na tle globalnym i biorąc pod uwagę skalę tej gospodarki – szybko. ALE – wolniej od oczekiwań, bo te mówiły o wzroście rocznym +7,1% (według serwisu Bloomberga). I choć, w samym czerwcu produkcja przemysłowa w Chinach wzrosła r/r szybciej od oczekiwań, to wspomniane dane o PKB stały się znów pożywką do kolejnych dyskusji o  tym czy i ewentualnie kiedy będzie jakiś „stymulus” – tj. wsparcie ze strony rządu i/lub banku centralnego dla koniunktury. Na razie, na początku nowego tygodnia, z Chin, po spotkaniu tamtejszych decydentów z partii komunistycznej, nadeszły bardzo ogólne zapowiedzi wsparcia dla rynku nieruchomości. We wtorek 25 lipca wypchnęło to w górę – o kilka procent – niektóre indeksy tamtejszych rynków akcji. Oczywiście, wiosny to nie czyni, a do informacji trzeba podchodzić bardzo ostrożnie. W ofercie Pekao TFI możliwość inwestowania w spółki chińskie zapewniają subfundusze: Pekao Dochodu i Wzrostu Rynku Chińskiego, Pekao Akcji Rynków Dalekiego Wschodu oraz – częściowo – Pekao Akcji Rynków Wschodzących. Subfundusze te są aktywnie zarządzanymi tzw. „fund of funds” – inwestują w bardzo starannie wybierane i monitorowane globalne fundusze, lokujące głównie w akcje spółek – właśnie m.in. z Chin i Hongkongu. W benchmarkach (czyli indeksach, wobec których porównywane są wyniki subfunduszy) zastosowaliśmy renomowane światowe indeksy MSCI (Morgan Stanley Capital Index) dedykowane regionom takim jak właśnie Chiny (MSCI China), Azja poza Japonią (MSCI Asia ex Japan) czy szeroko rozumiane Rynki Wschodzące (MSCI Emerging Markets – indeks grupujący 24 kraje – rynki wschodzące, gdzie Chiny stanowią aż ok. 30% całego indeksu).  Portfele naszych funduszy mogą istotnie odchylać się od składu portfeli benchmarków. Warto zwrócić uwagę, że subfundusz Pekao Dochodu i Wzrostu Rynku Chińskiego łączy strategię inwestowania w akcje (fundusze akcji) z inwestowaniem w obligacje globalne (globalne fundusze długu). Alokacja, tj. podział między częścią akcyjną a dłużną, to decyzja zarządzającego. Z założenia część akcyjna to 40-60% portfela funduszu. Jest więc funduszem zrównoważonym. Reasumując – gospodarka zachodnioeuropejska nie zachwyca, chińska czeka na jakieś konkretne działania władz, a wszyscy patrzą znów na banki centralne.

Łukasz Kwiecień, Pekao TFI