Niejasne ceny – Zalando, Media Markt, Sephora i Glovo z zarzutami naruszenia praw konsumentów

Od 1 stycznia br. sprzedawcy nie mogą wykorzystywać techniki tzw. żonglerki cenami, a obniżając ceny swoich produktów są zobowiązani do podania najniższej ceny z 30 dni przed jej wprowadzeniem, aby konsumenci mieli pewność co do wysokości obniżek. Prezes UOKiK postawił pierwsze zarzuty w związku błędnym prezentowaniem promocji.

Urząd od początku roku monitoruje rynek internetowy i stacjonarny w związku z nowymi przepisami dotyczącymi kwot promocyjnych. Po zmianach w przepisach przedsiębiorca przed wprowadzeniem obniżki powinien w sposób klarowny prezentować cenę najniższą z ostatnich 30 dni, a informacje powinny znajdować się wszędzie tam, gdzie widnieje komunikat o promocji (np. przy produktach na półkach sklepowych, w reklamach, w gazetkach sieci handlowej czy w wyszukiwarkach internetowych). Regulacje mają skłonić przedsiębiorców do zaprzestania nieuczciwego uatrakcyjnienia cen.

Wystosowano już 60 wystąpień miękkich dotyczących zasad prezentowania obniżek, a w sprawie sklepów stacjonarnych jest już 12 postępowań wyjaśniających. Po regulacji przepisów wielu przedsiębiorców zmieniło nieuczciwe praktyki, jednak niektórzy w dalszym ciągu starają się przedstawiać swoje promocje jako atrakcyjniejsze niż realnie są.

Praktyka żonglowania cenami była często stosowana, aby zmylić konsumentów co do cen produktów. Dane kwoty promocyjne, obniżone przykładowo o 15% od tej „początkowej”, okazywały się o 55% wyższe, porównując je z najniższymi z ostatnich 30 dni.
Problem dotyczy także praktyk nieczytelnego informowania o rabatach – mała czcionka przy komunikatach lub słabo widoczny kolor tej czcionki w zestawieniu z wyrazistymi informacjami o cenie albo o wysokości obniżki. 

„Razem z Inspekcją Handlową monitorujemy zasady dotyczące wdrażania nowych przepisów. Badamy sklepy stacjonarne, portale internetowe oraz platformy. Jasno zapowiadałem, że po etapie sprawdzania i wyjaśniania, jeśli w dalszym ciągu będą występowały nieprawidłowości, to spotkają się one z reakcją po stronie organu. Najwięcej błędów zauważyliśmy w zakresie uwidaczniania cen, w tym najniższej z ostatnich 30 dni przed obniżką. Po pół roku obowiązywania nowych zasad ruszamy z zarzutami względem pierwszych czterech przedsiębiorców, nie wykluczając jednak kolejnych. Chcemy zapobiec dalszemu łamaniu praw konsumentów, ponieważ wyeliminowanie „żonglerki cenami” oraz dostarczenie kupującym rzetelnego punktu odniesienia w postaci najniższej ceny z ostatnich 30 dni przed obniżką było głównym celem wprowadzonych zmian prawnych” – podsumował Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Zarzuty postawione Zalando, Media Markt, Sephora i Glovo dotyczą m.in. niepodania najniższej kwoty, która obowiązywała w ostatnich 30 dniach lub informowania o niej w sposób niejasny, niezawierania w aktualnej promocji odniesienia do tej ceny, stosowania filtrów i prezentacji ofert nieodnoszących się do niej i niekonsekwentnego korzystania z innych punktów odniesienia. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10% rocznego obrotu.