Organy antymonopolowe Unii Europejskiej przeprowadziły inspekcję centrali Gucci w Mediolanie. Dochodzenie dotyczy przemysłu modowego, jednej z „wizytówek Europy”, i obejmuje kilka krajów oraz firm.
Naloty na firmy z branży modowej dotyczyły kilku krajów Unii Europejskiej – poinformowała Komisja Europejska. Nie podano jednak nazw firm ani też potencjalnych naruszeń, których dotyczyć miało śledztwo. Stwierdzono, że ostatnia akcja nie była związana z innymi nalotami z udziałem branży modowej w ciągu ostatnich dwóch lat.
Według Reuters jedną z kontrolowanych firm była mediolańska siedziba jednej z największych światowych marek – Gucci. Inspekcja, którą tam przeprowadzono, miała na celu wykrycie naruszeń art. 101 traktatu o Unii Europejskiej. Artykuł ten zakazuje porozumień, które ograniczają, uniemożliwiają lub zakłócają konkurencję w UE i które mają wpływ na handel między państwami członkowskimi UE. Żadne inne włoskie firmy nie miały być celem nalotu. Jednak według nieoficjalnych informacji AFP chodzi także o firmy francuskie, niemieckie i hiszpańskie z branży modowej.
Siedzina Gucci znajdująca się w dawnej fabryce lotniczej w Mediolanie, znana pod nazwą Gucci Hub, została otwarta w 2016 roku, służąc nie tylko jako lokal biurowy, ale także centrum pokazów mody, salonów wystawowych i modowych studiów fotograficznych.
Właściciel marki, notowana na francuskiej giełdzie firma Kering, późnym wieczorem potwierdziła doniesienia dodając, że w pełni współpracuje z dochodzeniowcami z organów antymonopolowych Komisji Europejskiej.
Firma LVMH, którą wymienia się także w kontekście dochodzenia antymonopolowego UE, zachowuje milczenie i odmawia jakichkolwiek komentarzy w tej sprawie.
Analityk Exane BNP Paribas, Antoine Belge, stwierdził w notatce dla inwestorów, że rozmowa z zespołem ds. relacji inwestorskich Keringa pozwoliła jedynie na stwierdzenie, że Kering wie o szeroko zakrojonym dochodzeniu w sprawie naruszenia art.101 i że bierze w nim udział wiele firm, zaś sam proces dochodzeniowy zajmie prawdopodobnie wiele czasu.
„Te dochodzenia nie są powszechne w branży marek luksusowych” – zauważył, dodając, że jest mało prawdopodobne, aby akcje Keringa znacząco zareagowały, dopóki nie pojawią się dalsze wiadomości.
Grzywny w przypadku udowodnionego naruszenia regulacji antymonopolowych, zwłaszcza jeśli dochodzi do naruszenia ciągłego, potrafią być wysokie i sięgnąć nawet 10% światowego obrotu danej firmy.
Notatka inwestorska włoskiego banku inwestycyjnego Equita stwierdza, że potencjalna grzywna w wysokości do 10% przychodów, w najgorszym przypadku, wyniosłaby 3% kapitalizacji rynkowej Keringa.






