Ośrodek badawczy Italy for Climate należący do Sustainable Development Foundation ogłosił raport z którego wynika, że przy obecnym tempie redukcji emisji gazów cieplarnianych Włochy staną się krajem zeroemisyjnym „już w 2220 roku”. Raport wzbudził konsternację we włoskim rządzie.
Jak wynika z danych agencji ochrony środowiska ISPRA, emisje gazów cieplarnianych we Włoszech wyniosły około 418 mln ton ekwiwalentu CO2 w 2022 r. Jest to niemal tyle samo, co w 2021 r., pomimo dużego spadku zużycia energii z powodu ograniczeń związanych z pandemią COVID-19.
Co ciekawe, przyczyną jest wojna w Ukrainie. We Włoszech dotąd używających na wielką skalę gazu, w tym gazu rosyjskiego, na skutek manipulacji rynkiem gazu przez Gazprom, nastąpił znaczny wzrost zużycia węgla. Dodatkowo poważna susza, która nawiedziła Włochy spowodowała praktyczne załamanie produkcji energii hydroelektrycznej, nastąpił bowiem spadek jej generowania o 38% zaś energia ze źródeł odnawialnych, zaspokaja potrzeby włoskiego przemysłu i gospodarstw domowych jedynie w 35%. Wytwarzanie tej energii głównie pochodzącej z energetyki wiatrowej i słonecznej zatrzymało się na poziomie 3 GW, co oznacza według raportu, iż Włochy pozostały w tyle nie tylko za państwami zachodu, ale i za „niektórymi państwami Europy Środkowej”.
Raport wzbudził konsternację we włoskim rządzie. Biuro premier Meloni zwróciło się do resortu klimatu i środowiska o sprawdzenie danych i prawdopodobnie kwestia zmniejszenia emisji przez wprowadzenie odpowiednich technologii zwłaszcza energetyki słonecznej stanie się tematem jednego z najbliższych posiedzeń rządu.






