Niemiecki resort finansów planuje cięcia w wysokości 20 mld euro w budżetach poszczególnych resortów, głównie pracy i rodziny.
Przeklinane w czasie pandemii COVID-19 „austerity”, czyli cięcia wydatków państwa tak, by jak najbardziej zrównoważyć budżety i pokazać się z jak najlepszej strony agencjom ratingowym i inwestorom, co powodowało zapaść całych gałęzi usług publicznych jak ochrona zdrowia, znowu wraca.
Niemieckie ministerstwo finansów planuje cięcia oszczędnościowe w wysokości ok. 20 mld euro. Ma być to pakiet firmowany osobiście przez ministra finansów Christiana Lindnera, który chce w ten sposób zmniejszyć dziurę budżetową w 2024 roku, a razem stworzyć rezerwę na dodatkowe wydatki nadzwyczajne. Jak poinformował Der Spiegel, przedstawiciele resortu finansów zalecają uchwalenie nowelizacji budżetu, by wprowadzić zmiany tam gdzie wydatki są najwyższe. Chodzi głównie o ministerstwa pracy i rodziny.
Jak powiedział Der Spiegel rzecznik resortu finansów: „Stanowisko ministra jest powszechnie znane (…). Minister zwraca uwagę, że wpływy nie wystarczają na sfinansowanie wszystkich wydatków. Zadaniem jest spowolnienie ich wzrostu”.






