O przypadku Silicon Valley Bank (SVB) napisano już niemal wszystko. Komentatorzy koncentrowali się głównie na niedopasowaniu terminu zapadalności aktywów i pasywów. Pojawiało się też wiele pustych haseł. Poniżej postaramy się wyjaśnić, co doprowadziło do obecnej sytuacji. Przypadek SVB to niemal klasyczny run na bank.
Rozpatrzmy jednak jego historię po kolei. Jakim bankiem był SVB? 17-tym co do wielkości bankiem w USA z sumą bilansową zbliżoną do 209 mld USD. Specyfiką tego banku było finansowanie startupów oraz zapewnienie całej infrastruktury dla różnego rodzaju funduszy VC (np. bardzo dobre API płatnościowe dla startupów i instytucji płatniczych). SVB uchodził za bardzo dobry w tym. Dużą część aktywów stanowiły tzw. venture debt (bardzo popularna inwestycja o wysokim zwrocie, która pozwala startupom uniknąć rozwodnienia). I tu się zaczyna pierwszy problem. SVB dawał venture debt, ale opatrzony warunkiem, że cała linia kredytowa, która po uruchomieniu staje się depozytem, musi być zaparkowana w SVB. Tu dochodzi do sprzężenia ryzyka kredytowego podmiotu z ryzykiem banku depozytariusza.
Jak wyglądała strona pasywna bilansu SVB? Zaledwie 10% depozytów stanowiły depozyty detaliczne. SVB był bankiem, który bazował na wspomnianych już dużych depozytach startupów i VC. Dodajmy, że od 2021 bank rósł jak na drożdżach, podwajając wielkość depozytów. Tu pojawić się powinna pierwsze światełko ostrzegawcze dla regulatora, aspekt ten jednak przeoczono. Te nowe depozyty były środkami z kolejnych rund finansowania startupów lokowanymi właśnie w tym banku. Co bank robił z tymi depozytami? Kupował obligacje, np. 10-letnie MBSy z rentownością 2%. Oczywiście, jak niemal każdy, włączając w to Fed, SVB nie zakładał tak agresywnego cyklu zacieśnienia monetarnego w USA.
Dużo napisano o tym, że SVB pokazał niezrealizowane straty na wspomnianym portfelu obligacji stałokuponowych o wartości prawie 2 mld USD. Nie były one jednak niczym wyjątkowym w amerykańskim sektorze bankowym (patrz tabela poniżej).
Kluczem do problemów SVB była wspomniana już struktura depozytów (duże depozyty niedetaliczne niegwarantowane przez FDIC) a w szczególności to, że były to depozyty startupów i funduszy VC. Po negatywnym zaskoczeniu w wynikach i pesymistycznym guidance pierwsi inwestorzy zaczęli wycofywać środki z SVB.
Ryzykowność bazy depozytowej banków w USA

Aby sprostać wypłatom SVB musiał sprzedawać wspomniane obligacje. Niezrealizowane starty szybko zamieniły się w zrealizowane i dramatycznie pogorszyła się pozycja kapitałowa banku. Krytyczne dla rozwoju wydarzeń było to, że kierujący startupami absolwenci Stanforda czy Yale są ze sobą w niemal stałym kontakcie na komunikatorach, VC robią zdzwonki z dziesiątkami inwestorów i wieści rozchodzą się z prędkością światła (bez porównania z sytuacją, kiedy to bank stoi na depozytach zwykłego Kowalskiego, czyli w Stanach Zjednoczonych Smitha), w taki sposób prowadząc do klasycznego runu na bank. W ciągu jednego dnia wyparowało ponad 40 mld USD depozytów.
Co dalej? W SVB (a nie w innej, poważanej instytucji) utknęło dużo środków topowych funduszy VC, środki te miały iść na inwestycje. FDIC rozpoczyna już sprzedaż aktywów SVB – dziś będą pierwsze wypłaty dla niezabezpieczonych depozytariuszy (zapewne około 50% wartości włożonego depozytu) Jak istotny jest przypadek SVB dla gospodarki? SVB nie był instytucją systemową dla gospodarki, ale pełnił taką rolę dla startupów i VC. Jak wspomnieliśmy, dysponował krytyczną infrastrukturą również dla sektora crypto. Jego ekspansję należy powiązać z erą zerowych stóp procentowych. Upadek, poza oczywistymi błędami zarządczymi, czy regulacyjnymi to jednak również efekt rekordowo-szybkiego zacieśnienia polityki pieniężnej w USA.
Czy przypadek SVB wpłynie na politykę Fed? Sam w sobie nie, ale jego implikacje mogą. Otwarta ciągle pozostaje kwestia, czy nie będzie odpływu depozytów z innych banków, jak zareaguje FDIC i czy dojdzie do bailoutu SVB. No właśnie, co z bailoutem? Tu krzyżują się interesy sektora startupów i VC oraz polityki. Ci pierwsi zwracają uwagę na krytyczny wpływ SVB i nastrojów na perspektywy sektora. Bailout może być jednak bardzo źle postrzegany przez przeciętnych obywateli i finalnie służyć jako ważny argument przeciwko obecnej administracji w kampanii wyborczej za 2 lata.
Zespół Analiz i Prognoz Rynkowych Banku Pekao






