ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
wtorek, 7 lipca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Chiny: Tylko 5% wzrostu PKB w 2023 r.

Chiny: Tylko 5% wzrostu PKB w 2023 r.

Prezydent XiJinping i premier LiKeqiang

Tylko 5% wzrostu PKB w 2023 roku, wzrost wydatków wojskowych, koncentracja na „stabilności gospodarczej i wzroście konsumpcji” – takie są główne założenia chińskiego budżetu przedstawione na najkrótszej od 40 lat dorocznej sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (NPC).

2948 delegatów do Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych zebranych w Wielkiej Sali Ludowej po zachodniej stronie placu Tiananmen będzie do 13 marca głosować nad planem reformy instytucji podlegających Radzie Państwa lub rządowi oraz zadecyduje o nowym składzie gabinetu na następne pięć lat. Jednak władza tego gremium jest w dużej mierze teoretyczna – wszystko zostało już ustalone w trakcie posiedzeń Komitetu Centralnego, spotkań w gronie partyjno-rządowych i NPC może dodać do tego tylko „drobne korekty” – jak twierdzą sinolodzy zapytywani przez agencję AP.

Obecne 5% wzrostu PKB jest poniżej oczekiwań analityków, wyznaczających wzrost na poziomie 6% i poniżej celu z zeszłego roku wynoszącego 5,5%, przy czym warto wspomnieć, że w ubiegłym roku Chiny zanotowały najniższy wzrost gospodarczy od dekad, wynoszący 3%.

Alfredo Montufar-Helu, szef działu China Center w firmie doradczej Conference Board z siedzibą w Pekinie, powiedział agencji Reuters, że spełnienie wyższego celu wzrostu wymagałoby ogromnych bodźców finansowych i „zaostrzyłoby strukturalną nierównowagę, z którą Chiny próbują sobie poradzić, aby osiągnąć długoterminowe cele rozwojowe”. Natomiast cel 5% jest osiągalny, przy czym świadczy o tym, że „chińska gospodarka będzie miała w tym roku do czynienia ze znacznymi trudnościami gospodarczymi”.

Podobnie sądzą analitycy zapytywani przez Bloomberg. Ich zdaniem 2023 r. może być czasem silnych wstrząsów w chińskiej gospodarce, do czego przyczyni się praktycznie zniszczenie inicjatywy Pasa i Szlaku wojną w Ukrainie i jej politycznymi następstwami oraz widniejącymi na horyzoncie sankcjami za popieranie inwazji Rosji. A także problemami wewnętrznymi, jak politycznie powodowane narastanie presji fiskalnej wobec prywatnych firm i kryzysem w sektorze nieruchomości.

Występujący przez NPC z referatem na temat stanu budżetu ustępujący premier Li Keqiang stwierdził, iż „bardzo ważną sprawą” jest utrzymanie stabilności gospodarczej i wzrost konsumpcji. Wyznaczył przy tym cel, jakim jest stworzenie w obecnym roku 12 mln miejsc pracy w miastach, wobec zeszłorocznego celu wynoszącego co najmniej 11 mln. Ostrzegł także, że niestabilny sektor nieruchomości pozostaje nadal zagrożeniem.

Docelowy deficyt budżetowy został wyznaczony na poziomie 3%, czyli więcej niż w 2022 r. kiedy to wyniósł 2,8%.

„Globalna inflacja pozostaje wysoka, światowy wzrost gospodarczy i handlowy traci impet, a zewnętrzne próby powstrzymania Chin nasilają się. W kraju podstawy stabilnego wzrostu muszą zostać skonsolidowane, wyraźnym problemem pozostaje niedostateczny popyt, a oczekiwania prywatnych inwestorów i przedsiębiorstw nie są stabilne” – powiedział Li Keqiang podczas przemówienia przed otwarciem sesji parlamentu.

Chiński urząd planowania stwierdził, że tegoroczny budżet powinien sprzyjać bardziej długofalowemu celowi jakim jest wzrost dochodów w grupie „obywateli o dochodach najniższych i zarazem wzrost liczby gospodarstw domowych o dochodach średnich”. Mają temu służyć „środki mające na celu pobudzenie konsumpcji”, ale nie dotacje czy dodatki płacowe. Z kolei pobudzeniu wzrostu gospodarczego ma służyć plan wydatków na infrastrukturę, głównie poprzez finansowanie dużych projektów samorządowych, który rośnie do 3,8 bln juanów (550 mld dol.) w obecnym roku z 3,65 bln juanów w roku 2022. Wzrost finansowania ma być osiągnięty drogą emisji specjalnych obligacji.

Warto jednak zauważyć, że 67-letni Li Keqiang i grupa „prorynkowców” w Komitecie Centralnym oraz rządzie odejdzie w 2023 r. na emerytury i oficjalnie stanie się to już w czasie obecnej sesji parlamentu. Zastąpi ich grupa lojalistów prezydenta Xi Jinpinga, twardogłowych, nastawionych na konfrontację z Zachodem i wierzących, iż Chiny są w stanie wygrać konkurencję gospodarczą w m.in. poprzez odcięcie dostępu do surowców, których Zachód potrzebuje. Ich przedstawicielem jest 63-letni szef partii w Szanghaju Li Qiang, stały sojusznik Xi, który już na obecnej sesji otrzyma praktyczny mandat do sprawowania funkcji premiera. Przygotowana przez niego i Xi „intensywna” i „szeroko zakrojona” reorganizacja podmiotów państwowych i instytucji oraz samej partii oznacza według analityków z Singapuru po prostu osadzenie lojalnych Xi działaczy na wszystkich możliwych stanowiskach w sektorze państwowym i jego instytucjach, tak by wytłumić każdy przejaw krytyki.

Li stwierdził także w wystąpieniu przed Parlamentem, że chińskie siły zbrojne powinny poświęcić więcej energii na szkolenie w warunkach bojowych i zwiększyć gotowość bojową. Budżet na obronę w obecnym roku po raz kolejny przekroczył wzrost PKB i wzrósł trzeci kolejny rok z rzędu osiągając 7,2% wobec 7,1% w 2022 r.  W liczbach bezwzględnych jest 1553,7 mld juanów, czyli ok. 224,8 mld dol. Jednak w sprawie Tajwanu przemówienie Li było umiarkowane, bowiem zauważył, że Chiny powinny promować pokojowy rozwój stosunków w Cieśninie i przyspieszyć proces „pokojowego ponownego zjednoczenia” Chin, choć, jeśli Tajwan będzie chciał niepodległości „będą musiały podjąć zdecydowane kroki”. Być może za pokojową retoryką stoją wspomniane przez prasę azjatycką zniszczenia chińskich instalacji wojskowych na przejętych i zbudowanych od nowa wyspach na Morzu Południowochińskim, które zaczęły po prostu osuwać się do morza oraz całkowita klęska symulowanego desantu na Tajwan w czasie wielkich ćwiczeń wojskowych, który zakończył się porażką sił desantowych na skutek bałaganu i złego rozpoznania przeciwnika.

Tymczasem polityka zagraniczna Chin, m.in. wspieranie Rosji czy próba budowy stałej bazy armii i floty na Wyspach Salomona już spowodowały najgorszy od lat 60. kryzys w stosunkach z USA, blokujących oficjalnie Chińczykom dostęp do najnowszych technologii. Problemy wewnętrzne poza niestabilnością gospodarczą, kryzysem na rynku nieruchomości i pogarszającymi się relacjami płacowymi wśród najniżej zarabiających to także narastający spadek urodzeń i liczby ludności – w zeszłym roku ubytek był największy od czasu głodu 1961 r. Komisja planowania chce obniżyć koszty porodów, opieki nad dziećmi i edukacji oraz „aktywnie reagować na starzenie się społeczeństwa i spadek dzietności”, ale jak sama przyznała w raporcie opublikowanym w rządowej prasie 5 marca, jest to „plan długoterminowy”.