Na NWZA największej gazowej firmy Niemiec, Uniper, akcjonariusze zatwierdzili pomoc państwa dla firmy, w ten sposób istotnie przybliżając nacjonalizację. Uniper kosztował niemieckiego podatnika 50 mld euro.
Uniper jest odpowiedzialny za dostawy 1/3 gazu zużywanego przez niemiecki przemysł i gospodarstwa domowe. Największym dostawcą gazu dla spółki był jeszcze niedawno Gazprom, ale rosyjskie manipulacje rynkiem dostaw gazu dla Europy, spowodowały, że mimo zawartych z Rosjanami kontraktów , niemiecka firma musiała kupować gaz w transakcjach spot po znacznie wyższych cenach, przez co stanęła przed widmem bankructwa. Łącznie strata netto Unipera wyniosła 40 mld euro, jest to największa strata w historii niemieckich korporacji.
Na NWZA w dużej mierze odbytym wirtualnie, dyrektor generalny firmy Klaus-Dieter Maubach, stwierdził że albo akcjonariusze zaakceptują państwową pomoc, albo zostają z niczym i bankrutującą spółką.
„One (środki) są niezbędne dla przyszłości tej firmy, gdyby zgoda nie została udzielona, musielibyśmy bardzo krytycznie przejrzeć tzw. prognozę kontynuacji działalności naszej spółki. W ocenie zarządu ewentualna niewypłacalność może doprowadzić do całkowitej straty dla akcjonariuszy” – powiedział Maubach.
Inwestorzy Unipera zagłosowali za dwoma głównymi pakietami ratunkowymi: pierwszym, stanowiącym zastrzyk kapitałowy w wysokości 8 mld euro i zatwierdzeniem następnej wpłaty kapitału wynoszącej ok 25 mld euro. Oba pakiety pochodzą z środków państwowych.
Według ministra gospodarki Roberta Habecka, należy spodziewać się stanowiska Komisji Europejskiej w sprawie pomocy publicznej dla Uniper jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Jak dodał, państwo niemieckie zachowa udziały w Uniper dłużej niż w Lufthansie, w której ma ich 20%. Są to udziały w ramach pakietu pomocowego, który Niemcy uruchomiły w połowie 2020 r. w szczycie pandemii by uchronić Lufthansę przed możliwym bankructwem.
„Z pewnością zajmie to więcej czasu niż na przykład w przypadku Lufthansy, zanim firma stanie się wystarczająco atrakcyjna, aby można ją było sprzedać” – dodał Habeck, zaznaczając, że obecnie Uniper ma dostęp do funduszy federalnych w wysokości 2,5 mld euro.
W rzeczywistości, jak stwierdzili analitycy giełdy we Frankfurcie dla Bloomberg, państwo niemieckie zostało „pełnym i absolutnym” właścicielem Uniper. Po dwóch emisjach akcji w ramach programu ratunkowego, będzie bowiem miało nieco poniżej 99% udziałów w spółce. Nadzór właścicielski z akcji będzie wykonywało Ministerstwo Finansów. Fiński Fortum, dotychczasowy większościowy akcjonariusz, wycofa się ze spółki, ale zachowa prawo do prawo do złożenia wstępnej oferty na szwedzkie aktywa jądrowe i wodne Unipera do końca 2026 r., jeśli firma zdecyduje się je sprzedać. Co prawda Uniper właśnie oświadczył, że ze względu na szwedzkie plany rozbudowy energetyki konwencjonalnej i uruchomienia atomowej, nie ma takich planów „w dającym się przewidzieć czasie”.






