9,25 mld dol. na walkę z COVID-19, 37,7 mld dol. na wsparcie Ukrainy – to wnioski administracji Bidena do Kongresu w czasie ostatniej już sesji. Zarówno jeden jak i drugi wniosek są przy tym mocno kontestowane, głównie przez Republikanów
Ostatnia sesja Kongresu po wyborach, zwana „zamykającą” jest nieoficjalnie „sesją siedzącej kaczki”, bowiem obywa się zaraz po wyborach kiedy wiadomo już co ulegnie zmianie. Nie rozstrzygnięta jest kwestia kontroli nad Izbą Reprezentantów, ale bliżej do osiągnięcia tego celu ma Partia Republikańska, zaś Senat utrzymają Demokraci. Tymczasem administracja prezydencka właśnie na tejże ostatniej sesji Kongresu chce aprobaty dla dużych wydatków z budżetu
„Kongres ma możliwość i obowiązek zaspokojenia trzech dodatkowych i krytycznych potrzeb finansowych, które powinny uzyskać ponadpartyjne wsparcie: ochrona narodu amerykańskiego przed COVID-19 i ratowanie życia na całym świecie, wspieranie narodu ukraińskiego oraz pomoc społecznościom w całym kraju w odbudowie po niszczycielskich klęskach żywiołowych” – napisała dyrektor ds. budżetu Białego Domu, Shalanda Young, w liście do przewodniczącej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi. Administracja wnosi również o 750 mln dol. na walkę z innymi chorobami zakaźnymi i będzie szukać dodatkowych pieniędzy na pomoc w przypadku klęsk żywiołowych, poinformowali urzędnicy.
Urzędnicy Białego Domu powiedzieli, że administracja skoncentruje się na finansowaniu rządu i reakcji USA na COVID, a także na zatwierdzaniu sędziów w tak zwanym okresie „Kongresu kulawej kaczki” do końca tego roku.
Administracja prezydencka od dłuższego czasu bezskutecznie zabiega o większe fundusze od Kongresu na walkę z COVID-19. Nowe fundusze zostałyby wykorzystane do przygotowania się na ewentualny zimowy wzrost zachorowań, przyspieszenia badań i leczenia long COVID oraz opracowania nowych szczepionek i metod leczenia. Z kolei 1 mld dol. z postulowanych 9,25 mld dol. zostałby przeznaczony na pomoc w walce z wirusem na całym świecie.
Z pakietu 37,7 mld dol. przeznaczonego na pomoc dla Ukrainy, 21,7 mld dol. byłoby przeznaczone na „sprzęt dla Ukrainy, uzupełnienie zapasów Departamentu Obrony oraz dalsze wsparcie wojskowe, wywiadowcze i inne rodzaje wsparcia obronnego”, stwierdzono we wniosku. Kolejne 14,5 mld dol. to finansowanie dla Departamentu Stanu i USAID na bezpośrednie wsparcie finansowe dla ukraińskiego rządu, pomoc humanitarną i wzmocnienie globalnego bezpieczeństwa żywnościowego. Z kolei 900 mln dol. dla Departamentu Zdrowia i Opieki Społecznej „zapewniłoby standardową opiekę zdrowotną i usługi wsparcia ukraińskim jeńcom” zwolnionym przez Rosjan i ich rodzinom. We wniosku znajduje się także 626 mln dol. dla Departamentu Energii na „wsparcie bezpieczeństwa jądrowego”. Dotyczy to działań National Nuclear Security Administration, która ma pomóc Ukrainie przygotować się na potencjalny incydent związany z trwającym rosyjskim ostrzałem oblężonej elektrowni Zaporoże.
Oprócz wniosku o pomoc dla Ukrainy w wysokości 38 mld dol., Biały Dom zwraca się również do Kongresu o zezwolenie na wypłatę 7 mld dol. dla Kijowa – co pozwala prezydentowi Joe Bidenowi na transfer broni z istniejących zapasów w USA.
Departament Obrony ogłosił w zeszłym tygodniu, że przekaże Ukrainie kolejne zapasy broni o wartości 400 mln dol., a od sierpnia 2021 r. skorzystał z prawa do tego typu bieżącego finansowania ponad 20 razy.
Oba wnioski znajdują jednak w Kongresie wielu oponentów. I tak, grupa której przewodzi wpływowy senator GOP Michael McCaul, uznaje dofinansowanie na walkę z COVID-19 za „marnowanie funduszy federalnych” gdyż „leki i szczepionki zabezpieczyły już firmy komercyjne i w razie potrzeby można je będzie kupić” zaś badania nad chorobami wirusowymi „zawsze można uruchomić, jeśli zajdzie taka konieczność”.
Drugi wniosek, dotyczący funduszy dla Ukrainy jest jeszcze bardziej kontestowany. Opór stawia grupa konserwatywnych członków Izby Reprezentantów sprzymierzonych z byłym prezydentem Donaldem Trumpem, która sprzeciwiła się poprzednim transzom pomocy dla Ukrainy. Są oni wśród 57 Republikanów Izby Reprezentantów i 11 Senatu, którzy głosowali przeciwko wsparciu Ukrainy kwotą 40 mld dol. na początku tego roku.
16 listopada koalicja 12 konserwatywnych grup politycznych wysłała list do Nancy Pelosi i przywódcy mniejszości Izby Reprezentantów Kevina McCarthy’ego z Kalifornii, wzywając ich do niezatwierdzenia ostatniej prośby Białego Domu o pomoc dla Ukrainy. Koalicja obejmowała wpływową Heritage Foundation, współpracujący z Trumpem America First Policy Institute oraz Concerned Veterans for America.
„Byłoby kolosalnym błędem ze strony przywódców Kongresu, gdyby wykorzystali tę kulawą sesję do przyspieszenia kolejnego ogromnego pakietu pomocy dla Ukrainy, podczas gdy Stany Zjednoczone stoją w obliczu historycznej inflacji i długu publicznego w wysokości 31 bln dol.” — powiedział w oświadczeniu wicedyrektor Concerned Veterans for America John Byrnes, dodając, że Stany Zjednoczone „nie powinny nadal wystawiać Ukrainie czeku in blanco”. Według analityków należy w nowym Kongresie liczyć się ze „spowolnieniem i zmniejszeniem pomocy dla Ukrainy”, na co bardzo zresztą liczą Rosjanie.






