Reforma rynku pracy oraz inwestycje w poprawę produktywności i zieloną transformację mogą podnieść potencjalny wzrost gospodarczy Polski do 4%., wynika z raportu Banku Światowego pod tytułem „Potencjalny rozwój gospodarczy w obliczu szoków”
Wysoka inflacja, wciąż rosnące ceny energii i surowców, wydatki związane z ukraińskimi uchodźcami i niepewność na światowych rynkach wynikające z tego konfliktu, a na dodatek spowolnienie u głównych partnerów handlowych Polski w Europie Zachodniej nie wróża dobrze wzrostowi PKB w naszym kraju. Podobnie uważają eksperci z Banku Światowego.
– Dwa następujące krótko po sobie szoki gospodarcze stwarzają ryzyko, że zatrzyma się odbicie gospodarcze w krajach Unii Europejskiej, w tym w Polsce – powiedziała Gallina A. Vincelette, dyrektor Banku Światowego na Unię Europejską.
– Pandemia wydrenowała budżety krajów, zaś wojna w Ukrainie sprawia, że rządy muszą walczyć z wysoką inflacją, powolnym wzrostem i rosnącymi kosztami życia, które szczególnie dotykają najsłabszych. W takim otoczeniu są i szanse. Silniejsze instytucje, polityki publiczne wspierające realizację trudnych reform w kierunku budowy zrównoważonego, zielonego i odpornego rozwoju są tym, czego nam potrzeba – dodałaGallina A. Vincelette.
Ekonomiści Banku Światowego uważają, że pomimo spadku potencjalnego wzrostu gospodarczego Polski z 3,7% w latach 2002-2007 do 3,3% w latach 2010-2019 możliwe jest osiągnięcie 4% wzrostu w latach 2022-2030. Warunkiem jest przeprowadzenie reform, które powstrzymałyby kurczenie się zasobu siły roboczej, oraz reform poprawiających jakość kapitału ludzkiego i sprzyjających zielonej oraz cyfrowej transformacji.
– Zawirowania na rynku pracy, coraz trudniejszy dostęp do kredytu, poprzerywane łańcuchy dostaw i spowolnienie w innowacjach pokazały nam, jak kryzys potrafi obrócić wniwecz lata rosnących dochodów –powiedziała Galina A. Vincelette. – Ale jest nadzieja na skorygowanie kursu, jeśli kraje będą rozważnie inwestować, stawiając na uczenie się przez całe życie, usuwanie barier wejścia dla firm i barier handlowych, jednocześnie wspierając konkurencję. Nacisk na zieloną i cyfrową transformację również jest doskonałą szansą dla krajów Unii Europejskiej na pobudzenie potencjalnego wzrostu gospodarczego –dodała dyrektor Banku Światowego.
Do proponowanych reform należą m.in. te zmierzające do ograniczania skutków starzenia się społeczeństwa, do zwiększania inkluzywności, wzmocnienia instytucji oraz wspierania zielonej i cyfrowej transformacji. Szczególnie ta ostatnia miałaby wesprzeć wzrost produktywności w polskiej gospodarce. Powód? Obecnie Polska ma jeden z najgorszych wyników w unijnym indeksie cyfrowej gospodarki i cyfrowego społeczeństwa (Digital Economy and Society Index), a wydatki na badania i rozwój są jednymi z najniższych w regionie.
Nie lepiej jest w przypadku zielonej transformacji. Polska jest drugą od końca gospodarką w Unii Europejskiej tak silnie uzależnioną od emisji gazów cieplarnianych. Potrzeba znacznego wysiłku, by przyspieszyć zieloną transformację i zredukować emisje, a jednocześnie wspierać bezpieczeństwo energetyczne. Oczekuje się, że już same inwestycje związane ze zmianami klimatu, które stanowić mają 37% Krajowego Planu Odbudowy (KPO), obniżą emisje o jedną czwartą w porównaniu do ścieżki sprzed ogłoszenia unijnego planu odbudowy NextGenerationEU. Reformy zawarte w KPO mogą dodatkowo podwyższyć potencjał produktywności i wzrostu gospodarczego Polski.






