Skarbiec TFI: Rynek AI będzie obejmował coraz więcej branż i rósł wiele kwartałów – wywiad

SEG 2025

Warszawa, 12.07.2024 (ISBnews) – Rewolucja sztucznej inteligencji (AI) będzie obejmowała coraz więcej sektorów gospodarki, które będą korzystać z coraz bardziej dostępnej i dającej większą moc obliczeniową technologii. Dzięki temu, zasięg i skala jej użytecznych zastosowań będzie się znacznie zwiększać. Praktycznie do końca 2025 widać dość dużą widoczność odnośnie trajektorii i skali inwestycji w AI wśród światowego biznesu. O tym, czy nastąpi korekta w tym wzrostowym trendzie, także na giełdach, prawdopodobnie zadecyduje dalsze tempo rozwoju AI oraz wielkości synergii, które dzięki tej technologii będą możliwe do osiągnięcia w największych firmach, ocenia w rozmowie z ISB news zarządzający funduszami w Skarbiec Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI) Michał Cichosz.

“Sztuczna inteligencja daje bardzo duże możliwości – to nowy kanał wzrostu, którego brakowało w ostatnich latach. Moc poprzednich rewolucji – internetowej czy smartfonowej – które dotarły do konsumentów i biznesu, można powiedzieć, że już się wypełniła. Teraz to sztuczna inteligencja tworzy nowy i długo wyczekiwany wektor wzrostu. Istnieją ‘mocne papiery’ pod to, że jest to nowa rewolucja technologiczna, która jest w stanie przejąć pałeczkę na wiele lat i dać taki impuls do wzrostu efektywności, produktywności w skali, jaka bez tej technologii nie byłaby nigdy możliwy” – powiedział Cichosz w rozmowie z ISBnews.

Wyjaśnił, że w obecnej rewolucji nastąpiła istotna zmiana technologiczna, która de facto dała podwaliny pod rozwój AI oraz skalę jej wdrożeń.

“W poprzednich rewolucjach moc obliczeniowa była oparta o architekturę tradycyjną – CPU. Stara architektura po prostu nie była w stanie tak szybko analizować ogromnej ilości danych. Architektura CPU działa na zasadzie przetwarzania poszczególnych zapytań szeregowo. Są one kolejkowane i przetwarzane jedno po drugim – podobnie jak np. menedżer odpowiada na pytania poszczególnych pracowników, jeden po drugim. Natomiast to dzięki architekturze GPU możliwy był rozwój sztucznej inteligencji, ponieważ pojawiły się chipy oparte na przetwarzaniu grafiki, które pozwalają analizować dane znacznie szybciej. Jesteśmy w stanie obliczać równolegle wiele tysięcy zapytań, a nie według kolejki. W efekcie możemy analizować tysiące kombinacji w tym samym czasie” – wyjaśnił zarządzający.

Przy użyciu najmocniejszych chipów CPU wygenerowanie obrazu przy pomocy promptu tekstowego wyniosłoby ok. 10 minut. Dzięki najnowszym rozwiązaniom opartym o GPU zajmuje to zaledwie kilka sekund.

Pierwsza możliwość wykorzystywania GPU pojawiła się blisko 10 lat temu, aczkolwiek wówczas jej ekonomiczne stosowanie było jeszcze zbyt kosztowne, a i sama moc była zbyt słaba. Dopiero tworzenie kolejnych generacji chipów, które były jeszcze bardziej potężne i konsumowały coraz mniej energii, spowodowało, że wiele zastosowań stało się możliwe i biznesowo zasadne, dodał Cichosz.

Odniósł się też do opinii, według których skala wzrostu i wdrożeń nowej technologii jest przeszacowana.

“Sceptycy mówią, że ograniczeniem w rewolucji AI będzie wielkość docelowa rynku chipów. Wskazują na przykład smartfonów. Załóżmy, że na świecie jest 6 mld ich użytkowników smartfonów, którzy zmieniają aparat raz na trzy lata. To oznacza, że potrzebny jest roczny rynek chipów dla smartfonów rzędu 2 mld sztuk. Ale właściwą analogią – według ojców-założycieli rewolucji AI – jest rozwój elektryczności. Chodzi o to, jak dużo jesteśmy w stanie dostarczyć elektryczności i po jakiej cenie” – powiedział zarządzający.

Historycznie patrząc, im więcej można było dostarczyć elektryczności po przystępnej cenie, tym więcej było jej zastosowań, przypomniał.

“Z początku elektryczność była bardzo droga, zastosowań było mniej i rynek był mniejszy. Natomiast potem jej dostępność rosła, a ludzkość tworzyła mnóstwo kolejnych zastosowań, przy których sam rynek popytu na elektryczność wielokrotnie rósł. Stąd entuzjaści rozwoju AI uważają, że im bardziej moce obliczeniowe będą rosnąć i koszt tychże mocy będzie coraz bardziej przystępny – to tak, jak to było z elektrycznością – tym bardziej liczba zastosowań, przy których wydatki na AI ‘się spinają’ będzie rosnąć ekspotencjalne” – wyjaśnił.

Dodał, że już dziś znamy przykłady ogromnych oszczędności kosztowych – dzięki zmniejszeniu liczby pracowników i zwiększeniu prędkości realizacji zadań, plus możliwości przetwarzania ich przez całą dobę.

Według Cichosza, rewolucja AI będzie obejmowała coraz więcej sektorów gospodarki, które będą korzystać z coraz tańszej i dającej większe oszczędności technologii.

“Na razie bowiem, oczywiście, mówimy o tych takich przykładach bardzo medialnych, jak ChatGPT, zastosowania w customer support, na platformach mediowych z sektora social media, gdzie już niemal połowa targetowania użytkownika odbywa się z wykorzystaniem algorytmów. Są też rozwiązania dla biznesu typu Copilot Microsoftu. Ale pojawiają się zastosowania AI także poza najbardziej intuicyjnymi sektorami ze świata cyfrowego” – wskazał zarządzający.

Chodzi np. o medycynę, czyli rewolucję w analizie cząsteczek, które mogą być wykorzystywane w leczeniu ciężkich i do tej pory nieuleczalnych chorób. Ilość kombinacji i prędkość analizy przy próbie stworzenia np. jakiegoś dzięki AI leku jest ogromna, nieporównywalna z tym, co mógłby zrobić człowiek, podkreślił.

“Powstają też możliwości zastosowań w branżach, które intuicyjne nigdy nie były ze sferą nowych technologii kojarzone. Na przykład rozmawialiśmy niedawno na konferencji w USA ze spółką John Deere i poznaliśmy zastosowanie AI w traktorach tej marki. Rolnik ma np. możliwość wykupić abonament do autonomicznej jazdy i wysyłać traktor, który sam objeżdża i uprawia pole. Kiedy np. zidentyfikuje podmokły obszar, może zapytać człowieka, czy ma ten teren ominąć, przejechać czy poczekać na przyjazd człowieka. Kolejnym są np. oszczędności rzędu 70% kosztu nawozów na poziomie opryskiwania upraw, gdzie np. dzięki kamerom opryskiwacz sam w czasie rzeczywistym przy użyciu analizy obrazu aplikuje pestycyd tylko na te rośliny które są chore i tego wymagają” – wymienił Cichosz.

Tak więc zastosowań sztucznej inteligencji jest znacznie więcej. Widać coraz większe synergie i oszczędności dzięki technologii AI, których nie można było osiągnąć jakąkolwiek inna metodą do tej pory, stwierdził zarządzający.

“Dziś świat biznesu obserwuje tę rewolucję i ocenia miejsca, w których może ją wykorzystać i uzyskać wielomilionowe efektywności i oszczędności. Sceptycyzm wśród części obserwatorów tego rynku wynika raczej z tempa, w jakim ta rewolucja się rozwija. Ludzka psychika często ma trudność z zaakceptowaniem tego, co dzieje się bardzo dynamicznie i bardzo mocno zmienia rzeczywistość. Wtedy pojawiają się takie sceptyczne opinie – że za szybko, to za mocno, za dużo to kosztuje albo, że zastosowań będzie mniej, niż się wszystkim wydaje” – wskazał.

“Natomiast z tego, co widzimy, zasięg use-case’ów biznesowych jest coraz szerszy, a zainteresowanie narzędziami AI ze strony firm światowych de facto przyspiesza. Dla wielu dużych firm ‘siedzących na ogromnej stercie danych’ naprawdę niewiele potrzeba, żeby wykreować wielomilionowe oszczędności, które de facto leżą na podłodze do wzięcia” – ocenił Cichosz.

Według niego, głównym wyzwaniem dla rozwoju sztucznej inteligencji jest obniżanie kosztu obsługi danej mocy obliczeniowej – czyli dążenie, by efektywność chipów kolejnych generacji rosła.

“I to się rzeczywiście dzieje. Oczywiście, skala potrzeb w tym momencie przewyższa to, co jest dostępne. Koszty obsługi AI są bardzo duże – np. dzienny koszt energii do utrzymania ChatGPT to jest mniej więcej tyle, ile prądu konsumuje miasto o ludności 500 000 mieszkańców, takie jak np. Gdańsk. To jest naturalne wąskie gardło, które może spowalniać rozwój. Natomiast, oczywiście, świat bierze pod uwagę te potrzeby i planowany jest wzrost mocy wytwórczych energetyki, m.in. w postaci SMR-ów. Ponadto koszt per jednostka mocy będzie spadać wraz z kolejnymi generacjami chipów” – stwierdził zarządzający.

Przyznał jednocześnie, że sama dostępność chipów też będzie rosła, ale ona jest obecnie ograniczona podażą produkcji.

“Produkcja najbardziej zaawansowanych chipów jest ograniczona głównie przez moce tzw. CoWoS packaging – to jest metoda polegająca na sklejaniu chipów w jeden superchip. Firma Taiwan Semiconductor Manufacturing, która jest głównym dostawcą tej technologii, zapowiada, że moce te będzie w stanie zwiększać co roku o kilkadziesiąt procent przez kolejnych kilka lat, co powinno te wąskie gardło zmniejszać” – dodał Cichosz.

Odnosząc się do sytuacji na giełdach, wskazał, że obecnie jest ona zależna w głównej mierze od czynników makro, czyli m.in. kwestii stóp procentowych w USA, których nadchodzące obniżki będą pozytywne dla kosztu pieniądza, a także kwestii geopolitycznych na świecie – tj. czynników niezależnych od świata AI. Natomiast jeśli korekta na giełdach miałaby przyjść ze świata AI, to musiałoby to nastąpić w momencie, kiedy po dużych inwestycjach w nowoczesne data centers, największe spółki spowolniłyby zakupy kolejnych generacji chipów.

“To naturalnie spowodowałoby, oczywiście, potencjalną ucieczkę inwestorów w obawie, że adopcja AI spowalnia. Ale na ten moment podmioty, które są blisko całego łańcucha twierdzą, że nie dość, że nie widzą spowolnienia, to wręcz obserwują przyspieszenie zamówień i rosnące zainteresowanie szerokiego świata biznesu. Na razie Taiwan Semiconductor mówi, że moce produkcyjne CoWos packaging chipów są praktycznie w całości wykupione już do końca 2025 roku. Na tym tle widać, że przynajmniej do końca 2025 roku visibility dla tego rynku jest wysokie i bardzo pozytywne” – ocenił zarządzający.

“Natomiast czy w pewnym okresie możemy zobaczyć spowolnienie? Być może będzie to w 2026 roku kiedy nastąpi naturalny okres ‘trawienia’ na rynku ogromnych inwestycji, której już są zabookowane na lata 2024 i 2025. Taki moment na 100% przyjdzie, tylko w tym momencie nie wiemy, kiedy to nastąpi. Niezmiernie istotne jest też to, z jakiego pułapu ta korekta się wydarzy” – zakończył Cichosz.

Skarbiec Holding jest grupą, której przedmiotem działalności jest zarządzanie funduszami inwestycyjnymi (fundusze inwestycyjne otwarte, specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte, fundusze inwestycyjne zamknięte) oraz usługi zarządzania portfelami instrumentów finansowych na zlecenie. Skarbiec Holding S.A. jest jedynym akcjonariuszem Skarbiec TFI S.A., które powstało w 1997 roku jako piąte towarzystwo funduszy inwestycyjnych w Polsce i jest jednym z największych towarzystw niezależnych od jakiejkolwiek grupy bankowo-finansowej w Polsce.

(ISBnews)