Polska kupuje w USA cztery aerostaty rozpoznawcze i wczesnego ostrzegania w ramach programu rozpoznania głównie obiektów na wysokościach małych i bardzo małych w obszarze przygranicznym. Będą tworzyły radarowy pas obserwacji i monitoringu we Wschodniej Polsce.
Umowę wykonawczą LOA (Letter of Acceptance) podpisano w ramach amerykańskiej procedury FMS (Foreign Military Sales). Ma ona wartość 960 mln dolarów netto, czyli po obecnym kursie około 4,6 mld zł. Cztery zakupione aerostaty będą wyposażone w nowoczesne systemy radiolokacyjne i identyfikacji swój-obcy (IFF). Dostawa pierwszego z nich będzie zrealizowana do końca 2026 roku, pełna gotowość operacyjna zostanie osiągnięta w I kw. 2027 roku. Pozostałe trzy aerostaty trafią do Polski do końca III kw. 2027 roku i do końca 2027 roku cały system ma być operacyjny i pracujący w trybie roboczym. W umowie zawarte jest także wsparcie serwisowe i logistyczne oraz cykl szkoleń dla obsługi.
Zapytanie ofertowe zostało wysłane jeszcze za rządów poprzedniej koalicji, zaś Departament Stanu udzielił zgody na transakcję 7 lutego br. Została udzielona także zgodą Kongresu USA wymagana przy transakcjach FMS. W ramach zamówienia nie przewidziano offsetu. Wykonawcy po stronie USA to Raytheon Intelligence and Space, TCOM, ELTA North America a także Avantus Federal (należąca do firmy QinetiQ). Program będzie sfinansowany z Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, który otrzyma w tym celu pożyczkę z USA.
Cały program przewiduje pozyskanie czterech aerostatów rozmieszczonych na następujących stanowiskach w Polsce północnej i północnowschodniej: Kurzyna Wielka – gmina Ulanów, powiat niżański, woj. podkarpackie, Sędzice – gmina Biskupiec, powiat nowomiejski, woj. warmińsko-mazurski, Karbowskie – gmina Ełk, powiat ełcki, woj. warmińsko-mazurskie, Pobikry – gmina Ciechanowiec, powiat wysokomazowiecki, woj. podlaskie. Cała struktura będzie w ramach SZ RP sformowana jako osobny batalion radiotechniczny z dowództwem w Czerwonym Borze i dwoma kompaniami zabezpieczenia. Stworzenie sieci takich stanowisk pozwoli na stałe prowadzenie dozoru radiolokacyjnego polskiej przestrzeni powietrznej. Chodzi zwłaszcza o obiekty latające na wysokościach niskich i bardzo niskich, jak np. pociski manewrujące czy bezzałogowe statki powietrzne, ale sieć może rozpoznawać także jednostki nawodne. Dozór może być prowadzony w zasięgu do 300 km i reżimie 24/7/365, jeśli będzie taka konieczność. Całe stanowisko składa się z aerostatu, platformy cumowniczej, centrum radarowego, stacji meteorologicznej i systemu zasilania.






