ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
sobota, 15 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna ISBnews Prezes Skarbiec TFI:Pik inflacji możliwy w III kw.; atrakcyjne surowce, obligacje –...

Prezes Skarbiec TFI:Pik inflacji możliwy w III kw.; atrakcyjne surowce, obligacje – wywiad

Warszawa, 28.06.2022 (ISBnews) – Szczyt inflacji w Polsce nastąpi najprawdopodobniej na początku III kwartału, co oznacza, że kilka miesięcy później może nastąpić wyhamowanie lub nawet wstrzymanie cyklu podwyżek stóp procentowych, ocenia w rozmowie z ISBnews prezes Skarbiec Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych (TFI) i Skarbiec Holding Piotr Szulec. Według niego sytuacja makroekonomiczna sprawia, że wciąż najatrakcyjniejsze klasy aktywów inwestycyjnych to surowce i krótkoterminowe obligacje skarbowe.

"Trudno obecnie oszacować, do jakich poziomów może wzrosnąć inflacja – może to być nawet 15-16% [wobec 13,9% r/r w maju]. Myślę jednak, że w III kwartale, prawdopodobnie na początku, będziemy mieli do czynienia z pikiem inflacyjnym, po którym można już będzie obserwować spadek wskaźnika inflacji. Wskazuje na to sytuacja na rynku ropy, gdzie mamy obecnie dość mocną korektę spadkową" – powiedział Szulec w rozmowie z ISBnews.

Wskazał, że cena baryłki ropy ostatnio obniżyła się z ponad 120 USD do ok. 108 USD.

"Może być tak, że presja inflacyjna wynikająca ze wzrostu cen surowców, a szczególnie ze wzrostu cen surowców energetycznych, w tym ropy, będzie niższa, co może wpływać na oczekiwania piku inflacji w III kwartale. Pytanie tylko, czy to będzie już spadek oznaczający zmianę długoterminowego trendu, czy też raczej będzie on miał charakter przejściowy, krótko- czy średnioterminowy" – dodał prezes.

Według niego w takim scenariuszu można jednak założyć, że zbliżalibyśmy się powoli do momentu wstrzymania się Rady Polityki Pieniężnej (RPP) z kolejnymi podwyżkami stóp procentowych. Na razie trzeba być jednak przygotowanym na kolejny ruch w ramach zacieśniania polityki pieniężnej.

"Dynamika ostatnich podwyżek stóp procentowych w regionie, czego dobrym przykładem jest decyzja Banku Czech z minionego tygodnia podnosząca je o 125 pb, wskazuje na kolejny ruch RPP w tym zakresie na najbliższym posiedzeniu w lipcu. Bardzo prawdopodobne wydaje się podniesienie stóp o 75 pb – wtedy znaleźlibyśmy się na poziomie 6,75%. Następnie 1-2 podwyżki w kolejnych miesiącach mogłyby doprowadzić nas do poziomu 7,25-7,5%, który byłby dobrym momentem na wstrzymanie, choć raczej jeszcze nie zakończenie cyklu podwyżek – podkreślił Szulec.

Prawdopodobieństwo takiego scenariusza wydaje się także potwierdzać rozwój sytuacji w strefie euro i w Stanach Zjednoczonych.

"EBC w lipcu dopiero rozpocznie cykl podwyżek. Na początku jednak będą to raczej podwyżki symboliczne, rzędu 25 pb. Natomiast odnośnie USA oczekiwania dotyczące wzrostu stóp bardzo szybko się zmieniają: o ile niedawno wszyscy byli przeświadczeni, że Fed podniesie w lipcu stopy o 75 pb, tak teraz te prognozy obniżyły się w okolice 50 pb. Może to być sygnałem tego, że również Fed spodziewa się piku inflacyjnego w niedalekim czasie i nie chce zagalopować się ze stopami zbyt daleko" – wskazał prezes.

Szulec zwrócił też uwagę na spadek rentowności polskich 10-letnich obligacji skarbowych do ok. 7% z ponad 8%.

"Po skoku rentowności polskich 10-letnich obligacji skarbowych obecnie spadła ona w okolice 7%, co implikowałoby oczekiwanie, że RPP w najbliższych miesiącach jeszcze podniesie stopy, ale będzie już powoli tę dynamikę podnoszenia stóp zmniejszała, a być może na jakiś czas wstrzyma podwyżki" – stwierdził prezes.

Jednocześnie amerykańskie obligacje 10-letnie mają rentowność powyżej 3%, co by sugerowało, że rynek wycenia dalszy znaczący cykl podwyżek stóp procentowych (z obecnego poziomu 1,5-1,75%). Szulec wskazał, że jeśli Fed w kontekście oczekiwań skupionych ostatnio na 50 pb podniesie stopy w lipcu jednak o 75 pb, to obecne odreagowanie na rynkach akcji może dość szybko zostać zakończone i będziemy mieli powrót do spadków.

"Nie zmieniamy naszego nastawienia: od dłuższego już czasu uważamy, że najlepszych sposobem na inwestowanie własnych oszczędności jest budowanie portfela w oparciu o dwie klasy aktywów: surowce i krótkoterminowe obligacje skarbowe. Jeśli chodzi o surowce, nawet po odhaczeniu piku inflacja i tak pozostanie na wysokim poziomie, co może oznaczać utrzymanie się wyższych cen surowców. Z drugiej strony, ta wysoka rentowność długu rzędu 7-8% jest porównywalna z długoterminową możliwą do osiągnięcia stopą zwrotu na rynku akcji. Wobec tego budowanie portfela opartego na długu skarbowym, przy obecnej rentowności oraz nawet z założeniem, że jeszcze może ona trochę wzrosnąć, w ujęciu kilkuletnim wydaje się interesujące" – stwierdził prezes.

"Te dwie klasy aktywów można powoli zacząć uzupełniać inwestycjami w polski rynek akcji, który w ujęciu wskaźnikowym jest wyceniany bardzo atrakcyjnie – jeśli chodzi o C/Z, na poziomie 7-8, czy C/WK w pobliżu 1-1,2. Jeśli ktoś ma odpowiednio długi horyzont, to może powoli również tutaj inwestować" – podsumował Szulec.

Skarbiec Holding jest grupą, której przedmiotem działalności jest zarządzanie funduszami inwestycyjnymi (fundusze inwestycyjne otwarte, specjalistyczne fundusze inwestycyjne otwarte, fundusze inwestycyjne zamknięte) oraz usługi zarządzania portfelami instrumentów finansowych na zlecenie. Skarbiec Holding S.A. jest jedynym akcjonariuszem Skarbiec TFI S.A., które powstało w 1997 roku jako piąte towarzystwo funduszy inwestycyjnych w Polsce i jest jednym z największych towarzystw niezależnych od jakiejkolwiek grupy bankowo-finansowej w Polsce.

(ISBnews)