Agencja Fitch obniżyła perspektywę ratingu kredytowego Chin ze stabilnej do negatywnej, podkreślając tym samym koszty jakie dla gospodarki Państwa Środka stanowi ratowanie finansów samorządów lokalnych oraz firm państwowych i kryzys na rynku nieruchomości.
Fitch w swoim oświadczeniu niemal powtórzył ostrzeżenie wydane przez Moody’s Investors Service w grudniu, zwracające uwagę na te same czynniki ryzyka. Jak zauważyli analitycy, rośnie niepewność co do perspektyw Chin, co jest powiązane z dążeniami Pekinu do zmniejszenia uzależnienia wzrostu gospodarczego od rynku nieruchomości bowiem „tendencja wzrostowa zadłużenia prawdopodobnie będzie utrzymana”.
Tymczasem rząd Chin ma właśnie opublikować kluczowe dane dotyczące gospodarki, w tym stopę wzrostu w I kw. 2024 r., a bank centralny podjąć decyzję w kwestii głównej stopy procentowej. Rynki finansowe, jak do tej pory, otrzymują mieszane dane i nie wiadomo czy jest tak, jak twierdzi rząd, że dane dotyczące produkcji i eksportu świadczą, iż chińska gospodarka najgorsze ma za sobą, czy też jest jak twierdzą ekonomiści i analitycy wskazujący na dane o zadłużeniu samorządów i stanie sektora nieruchomości, że najgorsze dopiero nadejdzie. Jak powiedział Reuters Gary Ng, starszy ekonomista Natixis na region Azji i Pacyfiku, w tej sytuacji rewizja perspektywy przez Fitch pokazuje coraz trudniejszą sytuację finansów publicznych Chin związaną ze skutkami spowolnienia wzrostu i rosnącego zadłużenia.
„Nie oznacza to, że Chiny wkrótce zbankrutują, ale można zaobserwować polaryzację kredytu w niektórych LGFV (kasach samorządowych finansujących samorządy), zwłaszcza że rządy prowincji dostrzegają słabszą kondycję finansów publicznych” – dodał.
Istnieją też spore rozbieżności co do prognoz o wzroście PKB Chin w obecnym roku. Fitch przewiduje, że wzrost gospodarczy Chin spowolni do 4,5% w 2024 r. z 5,2% w 2023 roku. Z kolei Międzynarodowy Fundusz Walutowy oczekuje, że PKB Chin wzrośnie w tym roku o 4,6%. Oficjalnie KC KPCh twierdzi natomiast, że gospodarka Chin jest na najlepszej drodze do osiągnięcia zakładanego celu wzrostu PKB w 2024 roku na poziomie 5%.
Obecnie Fitch uważa, że dług Chin na szczeblu centralnym i lokalnym wzrośnie do 61,3% produktu krajowego brutto (PKB) w 2024 r. W 2023 roku było to 56,1%, co i tak oznaczało wyraźny wzrost z poziomu 38,5% w 2019 r.
Dług urósł dlatego, że rząd Chin wpompował gigantyczne fundusze w gospodarkę próbując ją „uruchomić”, by generowała wielki wzrost PKB, jak było to w poprzednich dekadach. Wobec możliwości załamania na rynku nieruchomości i idącego za tym spadku produkcji do gospodarki zostały skierowane nowe środki stymulacyjne, jak dotacje dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, które chcą unowocześnić urządzenia lub maszyny, przy czym rząd stwierdził, że program takiej stymulacji może potrwać dłużej i być rozszerzony.
„Rewizja ratingu odzwierciedla rosnące ryzyko dla przyszłości finansów publicznych Chin w miarę jak kraj zmaga się z coraz bardziej niepewnymi perspektywami gospodarczymi w związku z odchodzeniem od wzrostu opartego na nieruchomościach do modelu wzrostu uznawanego przez rząd za bardziej zrównoważony. Głęboki deficyt budżetowy i rosnący dług publiczny w ostatnich latach z punktu widzenia ratingów osłabiły bufory fiskalne. Ryzyko zobowiązań warunkowych może również rosnąć ponieważ niższy wzrost nominalny zwiększa wyzwania w zarządzaniu dźwignią finansową w całej gospodarce” – stwierdzili analitycy Fitch.
Rząd Chin uważa, że w obecnym roku uda się osiągnąć deficyt budżetowy na poziomie 3% produktu krajowego brutto, co byłoby sporą poprawą w stosunku do 3,8% w 2023 roku. Planuje też wyemitować 1 bln juanów (138,30 mld dolarów) w obligacjach skarbowych o długim okresie zapadalności nie uwzględnionych w budżecie. Jednocześnie limit emisji obligacji dla samorządów ustalono na poziomie 3,9 bln juanów, w 2023 r. było to 3,8 bln juanów. Właśnie na zadłużonych samorządach lokalnych mocno odbił się przedłużający się kryzys na rynku nieruchomości. Spadły ich dochody z zagospodarowania przestrzennego, przez co nie można było w wielu miastach utrzymać istniejącego poziomu zadłużenia.
Jak jednak podała Narodowa Instytucja Finansów i Rozwoju (FIND), ogólny stosunek długu Chin do PKB w 2023 r. osiągnął nowy rekord wynoszący 287,8%, czyli o 13,5 punktu procentowego więcej niż w zeszłym roku.
Fitch twierdzi, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych Chin wzrośnie do 7,1% PKB w 2024 r. Jest to wysoki poziom, najwyższy – 8,6% – deficyt ten osiągnął w 2020 roku kiedy to polityka „zero COVID” praktycznie zablokowała gospodarkę. W 2023 roku było to 5,8%.
Według Bank for International Settlements dług publiczny w połowie ubiegłego roku wynosił blisko 80% produktu krajowego brutto. Oznacza to około dwukrotny wzrost od czerwca 2010 r. Choć spory, dług ten jest jednak znacznie niższy niż w przypadku wielu rozwiniętych gospodarek, takich jak Japonia i USA. Z kolei według wskaźników, dług publiczny Pekinu wyniesie 56%, co i tak oznacza spory wzrost od czasów pandemii.
„Rewizja ratingu agencji Fitch odzwierciedla fundamentalne obawy dotyczące kondycji fiskalnej Chin i ich zdolności do napędzania wzrostu w dłuższej perspektywie. W obliczu opóźnienia inwestycji prywatnych finansowanie wspierane przez państwo stało się jeszcze ważniejsze w napędzaniu wzrostu, czy to w zakresie wydatków na infrastrukturę, czy w postaci funduszy samorządów lokalnych dla branż zaawansowanych technologii” – powiedział Reuters Dan Wang, główny ekonomista Hang Seng Bank China.
Jak powiedział Bloomberg Andrew Freris, dyrektor generalny Ecognosis Advisory, nie ma ryzyka kryzysu zadłużenia bowiem Chiny pożyczają we własnej walucie na rynku wewnętrznym.
„Jedyną rzeczą, o którą muszą się martwić, jest sytuacja na rynku wewnętrznym. Jest to znacznie łatwiejsze do wykonania ponieważ jedna trzecia systemu bankowego należy do rządu” – dodał.
Według danych ekonomistów Bloomberg Intelligence, w rękach zagranicznych obligatariuszy – głównie zachodnich – znajduje się niewiele chińskich obligacji skarbowych, około 8%, zaś od października 2023 r. inwestorzy zagraniczni są nabywcami netto chińskich obligacji. Prawdopodobnie dlatego Fitch utrzymał długoterminowy rating niewypłacalności chińskiego emitenta w walucie obcej na poziomie A+ stwierdzając, że kluczową kwestią, na którą należy zwrócić uwagę, jest „moment, w jakim wsparcie fiskalne ponownie uruchomi podstawowy wzrost PKB”. S&P, druga wielka światowa agencja ratingowa, również przyznała Chinom ocenę A+. Jest to ten sam poziom co A1 Moody’s.
Jednak, jak pisze AFP, rząd Chin zwraca uwagę, że mimo „nie najlepszych sygnałów finansowych, dane wskazują, że gospodarka odzyskuje równowagę”. Istotnie, produkcja fabryczna i sprzedaż detaliczna w okresie styczeń-luty przekroczyły poziomem estymacje analityków, lepsze były też wskaźniki eksportu i inflacji konsumenckiej. Emisja obligacji skarbowych pokazuje z kolei, że Pekin chce ulżyć samorządom lokalnym, które nie radzą sobie z finansami w związku ze spadkiem dochodów fiskalnych i zmniejszoną sprzedażą gruntów.
Ministerstwo finansów Chin oświadczyło po ogłoszeniu decyzji Fitch w sprawie obniżenia ratingu, że „wyraża ubolewanie” nadmieniając, że podejmuje kroki w celu zmniejszenia zadłużenia samorządów lokalnych oraz zapobiegania ryzyku z nim związanego.
„W dłuższej perspektywie utrzymanie umiarkowanej wielkości deficytu i dobre wykorzystanie cennych środków dłużnych jest korzystne dla wzrostu popytu krajowego, wspierania wzrostu gospodarczego, a ostatecznie utrzymania dobrego stanu kredytu państwowego” – dodało ministerstwo w oświadczeniu. Jednocześnie rząd stwierdził, że metody obliczania ratingu stosowane przez firmę „nie odzwierciedlają pozytywnej roli” chińskiej polityki fiskalnej w stabilizowaniu wzrostu gospodarczego, a także „w skuteczny i przyszłościowy sposób” wskaźnika dźwigni makro.
Zresztą inwestorzy nie są specjalnie zaniepokojeni decyzją Fitch – rentowność 10-letnich obligacji skarbowych Chin nieznacznie wzrosła. Inwestorzy oczekują teraz informacji o emisji obligacji z bardzo długim terminem zapadalności.
„Myślę, że agencja przyjęła nielogiczne założenia. Są dobre długi i złe długi. Jeśli na tym etapie rząd zwiększy deficyt budżetu fiskalnego, faktycznie poprawi to perspektywy gospodarcze” – powiedział Bloomberg Hao Hong, główny ekonomista w Grow Investment Group. Z drugiej jednak strony, jak zauważyła Xiaojia Zhi, ekonomistka w Credit Agricole, decyzja Fitch „może zaszkodzić krótkoterminowym nastrojom rynkowym w Chinach, mimo że poziom zaufania jest już niski”.
Swoją opinię w sprawie obniżki ratingu wyraziło także Ministerstwo Spraw Zagranicznych, stwierdzając ustami rzeczniczki Mao Ning, że „determinacja i zdolność Chin do ochrony swojej suwerennej zdolności kredytowej nie ulegną zmianie”.
Jak pisze AFP, trzeba jednak przyznać, że ostatnio funkcjonariusze Partii Komunistycznej i członkowie rządu Chin stali się bardziej wyczuleni na negatywne komentarze na temat gospodarki bowiem „wyraźnie chcą powstrzymać odpływ kapitału” i „zwiększyć zaufanie”. Jednak, jak zgadzają się analitycy, posunięcie Fitch nie będzie miało wpływu na decyzje Ludowego Banku Chin dotyczące poziomu stopy procentowej. Nie należy się też spodziewać dalszych obniżek ratingu Chin.






