Wskutek wysokiej inflacji, rosyjskiej inwazji na Ukrainę i wysokich kosztów działalności gospodarczej, zwłaszcza kredytu, firmy przeprowadzają restrukturyzacje i cięcia kosztów. Oznacza to zwolnienia i powrót McPrac. Analitycy nie mają wątpliwości – Europie grozi plaga bezrobocia. I to za niedługo.
Wysoka, dekadowa inflacja oraz efekty wojny w Ukrainie i problemy związane z rosnącymi kosztami kredytów powodują, że europejskie firmy i korporacje mają problemy z działalności podstawowej. Wiążą się z tym także żądania akcjonariuszy, którzy chcą mieć stabilne zyski, najlepiej wysokie. Efektem są ciągłe restrukturyzacje, czy jak obecnie to widać, cięcie kosztów. A to wiąże się ze zwolnieniami. Jak ostrzegają analitycy, te zaczynają powoli przybierać charakter masowy i grożący nową falą bezrobocia w Europie i to w zawodach, na które jeszcze kilka lat temu było duże zapotrzebowanie. Bloomberg i Reuters stworzyły listę firm, w których zwolnienia i to masowe, stały się już faktem. Według agencji AFP to wierzchołek góry lodowej – analitycy twierdzą, że zwolnienia we wszystkich branżach zaczną się w Europie na jesieni, kiedy po spokojniejszym okresie wakacyjnym zacznie się na nowo przeliczanie kosztów i dostosowanie do zmieniających się warunków biznesowych, przy naciskach akcjonariuszy. Co ciekawe, obecnie nie można już powiedzieć, że istnieją branże całkowicie wolne od zwolnień. Poza jedną – branża zbrojeniowa ma swój złoty okres. Ale trudno się temu dziwić – obrona Ukrainy ze względu na zapowiedzi polityków rosyjskich może szybko się stać obroną Europy, wiec trzeba się do tego przygotować. Tymczasem w innych branżach zwolnienie, nie mówiąc już o zawieszeniu przyjmowania nowych pracowników, postępują.
Motoryzacja:
Autoliv – szwedzki producent poduszek powietrznych i pasów bezpieczeństwa, poinformował 8 czerwca o planach zwolnienia 8000 osób z różnych działów, co odpowiada realnie 11% wszystkich zatrudnionych w firmie.
Volvo – szwedzka grupa motoryzacyjna poinformowała o restrukturyzacji – a praktycznie częściowej likwidacji – swoich europejskich spółek zajmujących się produkcją autobusów. Zwolnionych zostanie 1600 osób. W części produkującej samochody zostanie zwolnionych 1300 osób, tylko w Szwecji, co oznacza 6% redukcję zatrudnienia w całej grupie. Dodatkowo pod koniec czerwca rozeszły się informacje o możliwych cięciach zatrudnienia już poza Szwecją, ale nie podano liczby zwolnionych.
Stellantis – ten jeden z największych producentów samochodów w Europie w porozumieniu ze związkami zawodowymi zwolni 2000 osób na różnych stanowiskach ze swoich fabryk i biur we Włoszech. Zwolnienia mają być „dobrowolne”. Dodatkowo 28 czerwca firma zawiadomiła, że zamyka swoją fabrykę skrzyń biegów w Austrii, co oznacza dodatkowe 300 osób do zwolnienia.
Branża FMCG:
Carrefour – „dobrowolne zwolnienia” mają objąć 979 osób w samej Francji. Na razie nie podano czy te redukcje przełożą się na zwolnienia w spółkach poza krajem macierzystym.
Sainsbury’s – jedna z najstarszych grup supermarketowych z Wlk. Brytanii w ramach połączenia pięciu magazynów i centrów sprzedaży z Argos i tworzenia z nich trzech nowych centrów do 2026 r. zwolni 1600 osób.
Deliveroo – brytyjska firma dostaw posiłków zmniejszy zatrudnienie o 350 osób, czyli o 9% wszystkich zatrudnionych.
Fielmann – jeden z największych europejskich producentów okularów „do 2025 roku ma zmniejszyć zatrudnienie o kilkuset pracowników”. Firma boryka się z konkurencją, także azjatycką.
Zalando – wielkie internetowe centrum sprzedaży modowej z Niemiec zwolni kilkuset zatrudnionych. Terminu ani liczby zwolnionych nie podano. Zalando zmaga się z konkurencją, także z Azji, oferującą bardzo niskie ceny.
Przemysł i inżynieria:
British Steel – brytyjski producent, obecnie własność chińskiej spółki, oświadczył już w końcu lutego br., że wskutek zamknięcia części produkcji w północnej Anglii zwolni 260 osób. Obecne informacje stwierdzają, że liczba zwolnionych może być większa, choć nie wiadomo o ilu pracowników.
SSAB – Szwedzki producent stali 16 czerwca rozpoczął rozmowy ze związkami zawodowymi w sprawie urlopu tymczasowego (bezpłatnego) dotyczącego 850 z 4700 pracowników w Finlandii ze względu na słaby popyt w sektorze budowlanym. 27 czerwca poinformowano, że jego fińska jednostka Ruukki Construction może zwolnić około 200 z około 1500 pracowników w krajach, w których prowadzi działalność, poinformowano.
Kone – fiński producent wind, jeden z największych na świecie, od stycznia sukcesywnie zwalnia. Zwolnienia mają objąć 1000 osób z czego 150 w Finlandii.
Varta – jeden z największych producentów baterii na świecie na razie przeprowadza niewielkie zwolnienia. 30 czerwca poinformował o „dobrowolnym odejściu” 88 pracowników, jako części „programu restrukturyzacji”.
Branża technologiczna:
BT – największy w Wlk. Brytanii dostawca usług szerokopasmowych i mobilnych ogłosił 18 maja, że zamierza w ramach stworzenia „lżejszego i zwinniejszego biznesu” do końca dekady zwolnić 55 000 pracowników. Związki zawodowe nazywają ten program restrukturyzacji „rzezią” i prowadzą rokowania z zarządem firmy.
Dormakaba – szwajcarska firma bezpieczeństwa ogłosiła 3 lipca, że zwolni 800 pracowników zatrudnionych na umowy stałe i zastąpi czasowymi.
Ericsson – jeden z największych producentów sprzętu teleinformatycznego zmniejszy zatrudnienie o około 8500 pracowników. Terminów zwolnień ani obszarów, gdzie dokonana zostanie redukcja, nie podano.
Logitech – ten producent akcesoriów komputerowych i klawiatur ma zamiar zwolnić 300 osób na całym świecie.
Nokia – fiński producent sprzętu telekomunikacyjnego zwolni 208 pracowników w Finlandii.
Philips – holenderski producent sprzętu medycznego sukcesywnie będzie zwalniał pracowników aż do osiągnięcia redukcji zatrudnienia o 6000 stanowisk. Winne są problemy z respiratorami firmy, które „podważyły zaufanie do spółki” oraz generalnie spadek sprzedaży.
SAP – jeden z największych na świecie producentów oprogramowania ERP pozbędzie się 2,5% wszystkich swoich pracowników, czyli 3000 osób, aby móc się skupić na „oferowaniu usług chmurze”.
Telecom Italia – włoska grupa usług teleinformatycznych zamierza „zmniejszyć liczbę stanowisk pracy o 2000”, głównie poprzez dobrowolne odejścia na wcześniejszą emeryturę. Jednak jak ostrzegają analitycy i tu konieczne będą zwolnienia.
Vodafone – brytyjski telekom ogłosił 15 czerwca o porozumieniu ze związkami zawodowymi, w wyniku którego zmniejszy zatrudnienie o 1003 osoby na razie we Włoszech. Ale wcześniejsze majowe zapowiedzi szefostwa spółki mówiły o redukcji zatrudnienia aż o 11000 w ciągu najbliższych trzech lat. Takiej redukcji winne są estymacje mówiące o spadku przepływów pieniężnych o 1,5 mld euro tylko w 2023 roku.
Inne branże:
BASF – niemiecka firma chemiczna zawiadomiła już w lutym br., że zamierza zwolnić 2600 pracowników „dla poprawienia konkurencyjności przy dalszym spadku zysków z powodu rosnących kosztów”. Co ciekawe, nastąpiło to na dzień przed inwazją rosyjską na Ukrainę, czyli zmiany na rynku nią spowodowane nie mogły być przyczyną zwolnień.
Deutsche Bank – największy bank Niemiec stwierdził 23 czerwca, że w ciągu następnych kilku lat zmniejszy zatrudnienie o 17 tys. osób, głównie w dziale sprzedaży. Co ciekawe, jeszcze 27 kwietnia bank ogłosił o redukcji zatrudnienia o 800 osób, aby uzyskać dodatkowe 500 mln euro w ciągu najbliższych kilku lat.
Evonik – niemiecki producent chemikaliów i produktów weterynaryjnych poinformował, że zredukuje liczbę miejsc pracy o 200 „w związku z restrukturyzacją działów produkcji żywności dla zwierząt”.
Grifols – hiszpańska firma farmaceutyczna poinformowała, że zwolni 2300 pracowników, czyli około 8,5% wszystkich zatrudnionych w ramach strategii, która pozwoli zaoszczędzić 400 mln euro rocznie.
Standard Chartered – bank z Wlk. Brytanii zaczął już zwalniać pracowników z biur w Londynie, Hongkongu i Singapurze. Łączne redukcje mają sięgnąć 100 osób.
Stora Enso – fińska firma produkcji drzewnej i leśnej ogłosiła, że zmniejszy zatrudnienie o 1150 osób wskutek zamknięcia zakładów przetwórstwa drewna w Polsce, Estonii i Holandii.
Taylor Wimpey – brytyjska firma budowlana ogłosiła o konieczności „redukcji zatrudnienia związanej z kontrolą kosztów”, ale nie podała szczegółów co do liczby i czasu przeprowadzania zwolnień.
UBS – szwajcarski lider bankowości w związku z przejęciem drugiego co do wielkości banku w tym kraju – Credit Suisse – chce zwolnić około 30% pracowników. Może to oznaczać redukcję rzędu „dziesiątek tysięcy pracowników” – pisze szwajcarska prasa ekonomiczna.
Są to tylko zwolnienia w największych i najbardziej znanych firmach. Ekonomiści ostrzegają – prawdziwa epidemia zwolnień czeka również europejskie małe i średnie firmy. Jeśli więc nie nadejdą sygnały lepszej koniunktury, 2024 rok może być początkiem starej plagi w europejskiej ekonomii – wysokiego bezrobocia.






