ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
piątek, 7 sierpnia, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Warte nawet 4 mld dolarów komponenty elektroniczne mimo sankcji trafiły do Rosji

Warte nawet 4 mld dolarów komponenty elektroniczne mimo sankcji trafiły do Rosji

Sprzęt i podzespoły elektroniczne wartości łącznej od 2 mld do 4 mld dolarów wysłano do Rosji mimo sankcji. Z tego technologia wartości 1 mld dolarów została przesłana przez Europę Zachodnią przez spółki działające w szarej strefie. Szczególnie zasłużona jest w tym brytyjska spółka Mykines Corporation.

„Financial Times” i Nikkei opisują analizy prof. Maxima Mironova z IE Business School w Madrycie. Udało mu się uzyskać dostęp do rosyjskich rejestrów celnych i odkrył, że brytyjska spółka Mykines Corporation wysyłała do Rosji zestawy komponentów elektronicznych produkcji takich firm, jak Huawei, H3C, Intel, AMD, Apple i Samsung. Nie starała się przy tym o zezwolenie na taki wywóz – zapewne by go nie uzyskała bowiem wszystkie te rozwiązania są objęte sankcjami. Według analityków zapytywanych przez „Financial Times” nie wszystkie wysyłane komponenty były przeznaczone dla rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego lub agencji bezpieczeństwa narodowego, jednak prawdopodobnie trafiły do nich komponenty dual-use z tego zestawu, czyli takie, które mogą być używane zarówno w zastosowaniach wojskowych, jak i cywilnych.

Dane Mironova zostały potwierdzone przez firmę analiz handlu ImportGenius, która dostarczyła danych Nikkei. Wynika z nich, że objęte sankcjami technologie elektroniczne wartości 570 mln dolarów trafiły przez Chiny i Hong Kong do Rosji.

Analiza Nikkei wykryła „3292 transakcji o wartości co najmniej 100 000 dol. każda, a 2358 z nich – około 70% – zostało oznaczonych jako produkty amerykańskich producentów chipów, takich jak Intel, Advanced Micro Devices, Texas Instruments i wielu innych”. Łączna wartość tych transakcji wyniosła co najmniej 740 mln dolarów.

Z analiz przepływów handlowych do Rosji wykonanych przez Nikkei i „Financial Times” wynika, że chińskie spółki oraz Mykines znacznie zwiększyły liczbę transakcji po nałożeniu sankcji. Według niektórych dokumentów niektóre procesory Intela miały cenę 10 tys. dolarów, co jest zbliżone do ceny najnowszych produktów serwerowych tej firmy o wysokiej wydajności, jak Xeony 4 generacji (Xeon Platinum 8490h kosztuje 17 tys. dolarów za sztukę).

Analiza własnościowa Mykines Corporation wykazuje wielość powiązanych ze sobą w różny sposób podmiotów, tak że ustalenie ostatecznych udziałowców spółki jest niemożliwe. Chińskie spółki po prostu nie podają kto jest właścicielem lub udziałowcem, dane te są niedostępne. Jednak nawet oficjalnie notowane na giełdzie największe podmioty w branży IT mogą mieć problem z omijaniem sankcji – Microsoft przyznał się w zeszłym tygodniu do sprzedaży oprogramowania z naruszeniem sankcji przez około siedem lat.

Czasem sprzedający celowo unikają sankcji, jak było w przypadku ZTE sprzedającej zakazany towar do Iranu, czy Ericssona oskarżanego o sprzedaż systemów łączności dla firm powiązanych z ISIS.

Prawdopodobne jest też, że w rzeczywistości Rosjanie dostali komponenty elektroniczne o dwukrotnie większej wartości – w marcu singapurski dziennik „The Straits Times” stwierdził, że przez spółki malezyjskie, pakistańskie i indyjskie Rosja otrzymuje komponenty elektroniczne wartości ok. 2 mld dolarów. Jest to zapewne inny szlak rosyjskiego tajnego zaopatrzenia. Jak powiedział zwykle bardzo dobrze poinformowany Igor Girkin, działalnością tą zajmują się rosyjscy oligarchowie korzystając ze swoich kontaktów nawiązanych jeszcze przed wojną.

Administracja Bidena twierdzi, że zna większość ze „ścieżek obejścia”, z których korzystają kupujący w krajach dotkniętych sankcjami jak Rosja, by zdobyć zakazane towary, zwykle elektronikę i jest w stanie wszystkie je „wyłączyć”, by zapewnić utrzymanie sankcji. Niektóre jednak po prostu obserwuje, by wiedzieć co najbardziej interesuje objętych sankcjami nabywców.

„Jak się to czyta, rzuca się w oczy ciekawa rzecz: w tym wszystkim jest bardzo mało Chin. Przecież są one producentami wielu podzespołów elektronicznych dual-use i przy deklarowanej otwarcie przyjaźni i poparciu dla Rosji chińskie spółki półoficjalnie, by do końca nie zrywać z Zachodem, mogłyby takie komponenty wysyłać. Tymczasem te dostawy są prowadzone przez jakieś dziwne obejścia, Malezję czy Indie, wysyłanie wręcz z Zachodu przez stworzone specjalnie w tym celu spółki… Widać ta przyjaźń chińsko-rosyjska jest bardzo na pokaz, ale naprawdę chińskie poparcie jest bardzo warunkowe. I druga sprawa – nigdy całkowicie nie zamknie się przepływu takich towarów jak podzespoły elektroniczne. Można jednak sprawić, by były bardzo drogie, a ich dostawy nierytmiczne i z dużą rozpiętością czasową. Wtedy użycie tak dostarczonych komponentów jest bardzo ograniczone. I właśnie tak teraz sankcje przeciw Rosji wyglądają” – powiedział ISBiznes.pl analityk militarny związany z jedną z polskich służb.