ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
sobota, 11 lipca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Niemcy jednak unikną recesji

Niemcy jednak unikną recesji

Niemiecka gospodarka uniknie w obecnym roku recesji i wzrośnie o 0,3% dzięki spadkowi cen energii – przewidują analitycy z największych instytutów ekonomicznych.

„Osłabienie gospodarki w półroczu zimowym 2022/2023 prawdopodobnie było mniej dotkliwe niż się obawiano. Główną tego przyczyną stała się mniejsza utrata siły nabywczej w wyniku znacznego spadku cen energii” – stwierdził w komunikacie dla mediów Timo Wollmershaeuser z instytutu Ifo. Jednak analityk przewiduje, że inflacja spadnie w niewielkim stopniu, z 6,9% w końcu 2022 r., do 6% Jednak inflacja spadnie tylko nieznacznie do 6%, z 6,9% w 2022 r.

W poprzedniej estymacji stanu gospodarki, jeszcze zeszłej jesieni, analitycy przewidywali, że gospodarka Niemiec skurczy się o 0,4 procent po tym, jak rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała gwałtowny wzrost kosztów energii i co za tym idzie – żywności.

Jak się okazało rządowy pakiet pomocowy w wysokości 200 mld euro oraz ograniczenie wzrostu cen gazu i energii elektrycznej w połączeniu z łagodną zimą i zdywersyfikowaniem źródeł dostaw gazu umożliwiły niemieckiej gospodarce „przejście przez najgorszy okres stosunkowo suchą stopą”. Dodatkowo zostało to ułatwione z końcem restrykcji covidowych w Chinach, co umożliwiło powrót do kontraktów eksportowych zawartych z Niemcami oraz stopniowe usuwanie wąskich gardeł w łańcuchach dostaw.

Obecne prognozy zaprezentowane przez instytut Ifo, Kiloński Instytut Gospodarki Światowej, Instytut Badań Ekonomicznych Halle i Instytut Badań Ekonomicznych im. RWI Leibniza są bardziej optymistyczne niż szacunki rządu określane jako „nadmiernie konserwatywne”, choć ośrodki rządowe też zmieniły zdanie i obecnie spodziewają się w 2023 roku wzrostu PKB o 0,2%.

Lepsza perspektywa była widoczna w danych opublikowanych w środę przez agencję statystyczną Destatis. Ujawnił się w nich nieprzewidywany wzrost zamówień w przemyśle w lutym br. Wzrosły one o 4,8% w porównaniu z poprzednim miesiącem, dzięki zamówieniom ze strefy euro i silnemu popytowi krajowemu. Wstępny odczyt danych z marca pokazuje, że i w tym miesiącu było podobnie.

Dalej jednak bilanse płatnicze znajdują się pod wpływem inflacji, która co prawda w marcu spadła z szczytowych 8,8%, ale obecnie wynosi 7,4%. Co prawda nadal spada, ale powoli.

Rządowe środki pomocowe i spodziewane wysokie podwyżki płac „wzmacniają popyt krajowy i utrzymują krajową inflację na wysokim poziomie” – stwierdziły think tanki w swoich prognozach.

„Dopiero w przyszłym roku ten aspekt presji inflacyjnej również się zmniejszy obniżając stopę inflacji zauważalnie do 2,4%” – jak dodano w opisie. W 2024 roku oczekuje się jednak silniejszego wzrostu do 1,5% PKB.

Jednak przy wszystkich pozytywnych sygnałach pozostaje, według ekonomistów, sporo niepewności. Jak stwierdził ekonomista banku ING Carsten Brzeski, nie wiadomo czy wzrost zamówień w fabrykach oznaczał na przykład „początek ożywienia w przemyśle”, czy po prostu zjawisko jednorazowe. Pozytywne trendy mogą zostać wygaszone przez oczekiwane spowolnienie gospodarki USA, skutki niedawnych zawirowań na rynkach finansowych i szerszy wpływ zacieśnienia polityki pieniężnej. „Może to zepsuć imprezę” – ostrzegł Brzeski.