ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
czwartek, 11 czerwca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Prof. Kukwa: Nowotwory głowy i szyi to wciąż onkologiczna ziemia nieznana

Prof. Kukwa: Nowotwory głowy i szyi to wciąż onkologiczna ziemia nieznana

O nowotworach głowy i szyi z dr hab. n. med. Wojciechem Kukwą – otolaryngologiem, kierownikiem Oddziału Otolaryngologicznego w Szpitalu Czerniakowskim w Warszawie, kierownikiem Kliniki Otolaryngologii, Nowotworów Głowy i Szyi Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego rozmawiała Agnieszka Katrynicz z ISBzdrowie.

Rocznie notuje się 11 tys. przypadków nowotworów głowy i szyi i w ciągu ostatnich 10 lat zanotowano wzrost zachorowań aż o 25 proc. To największa dynamika spośród wszystkich chorób nowotworowych – z czego to wynika?
Można spekulować, ale główną przyczyną jest infekcja HPV i wszystkie nowotwory HPV-zależne. Coraz częściej mamy do czynienia z młodymi osobami, niepijącymi i niepalącymi, które zgłaszają się do nas z guzem migdałka, czy guzem nasady języka i okazuje się, że są ciężko chore, mimo, że „nie pasują do obrazka” osoby chorej na nowotwór.
Do tego dochodzi też żywność która jest coraz gorszej jakości i jest coraz bardziej skażona, a z pewnością ma wpływ na nasze zdrowie. Jeśli do tego dodamy starzenie się społeczeństwa to – mimo, że przecież liczba osób palących znacząco spadła – zachorowania na nowotwory we wszystkich grupach rośnie.
Ale warto jeszcze raz podkreślić – rosnąca zachorowalność na nowotwory głowy i szyi to przede wszystkim „zasługa” HPV. W Stanach Zjednoczonych obserwujemy właśnie przetaczającą się falę zachorowań spowodowaną human papilloma virus. Jednocześnie zadziwiające, że wciąż wiele osób w ogóle nie wiąże wirusa brodawczaka ludzkiego z nowotworem np. języka.

No właśnie – nowotwory głowy i szyi wydają się wciąż „onkologiczną ziemią nieznaną”. Nawet w Narodowej Strategii Onkologicznej (NSO), jaki w ustawie o Krajowej Sieci Onkologicznej (KSO) jest o tym zaledwie kilka linijek.
Trudno żeby było inaczej. Co roku, od 10 lat, mamy tydzień poświęcony profilaktyce nowotworów głowy i szyi, i jest to jedyna inicjatywa ogólnopolska. Bardzo ważna, bo podczas tego tygodnia przyjmujemy i badamy pacjentów, ale przecież w ciągu tygodnia nie można przeprowadzić prawdziwych badań przesiewowych. Dlatego się nie dziwię, że nasi pacjenci bardzo często słysząc diagnozę są zaskoczeni…

Jak ja zawiadamiałam znajomych, a wielu z nich jest przecież zawodowo związanych z ochroną zdrowia, że mam nowotwór nosa to najczęstszą reakcją było pytanie „raka czego Ty masz”?
No właśnie o tym mówię! Nie zdajemy sobie sprawy, że można mieć nowotwór właściwie wszystkich organów ludzkiego ciała. Inną sprawą jest, że nowotwory nosa, tak jak i zatok należą do niezwykle rzadkich raków. Dlatego tak ważne jest szkolenie lekarzy stomatologów, którym ciągle powtarzam, że zarówno dentyści jak i laryngolodzy mają główne zadanie – całe swoje zawodowe życie prowadzić nieustanny screening nowotworowy. Pacjentowi, który się zgłasza np. z bolącym zębem, można przecież spokojnie i przy okazji obejrzeć śluzówki, język, wnętrze jamy ustnej, itp. Z kolei laryngolog przejmujący chorego z bólem ucha powinien zajrzeć mu również do gardła, czyli zbadać go kompleksowo. To da nam prawdziwy, rzetelny i prowadzony przez cały rok i to przez tysiące lekarzy w całym kraju screening. Tydzień Profilaktyki powinien mieć co najwyżej rolę edukacyjną, być takim wydarzeniem medialnym.
A czemu tak mało miejsca poświęcono tym nowotworom w dokumentach? Może wynikać to chociażby z rozległości tematu – nowotwory głowy i szyi to tak naprawdę taki „worek raków”. W tym worku są nowotwory jamy ustnej, wargi, krtani, gardła, migdałków, ślinianek, nosa, zatok… Jest ich kilkadziesiąt i każdy ma swoją specyfikę i sposób leczenia. To nie jest homogenna grupa. Trudno by było napisać dla każdej z nich plan.

Cały wywiad przeczytasz poniżej: