Warszawa, 13.01.2023 (ISBnews) – Należy spodziewać się, że ceny żywności powinny przestać wzrastać w szybkim tempie, jednak ruchy cen mogą nastąpić ze względu m.in. na sytuację na rynku energii i na wojnę na Ukrainie, wynika z wypowiedzi wicepremiera, ministra rolnictwa i rozwoju wsi Henryka Kowalczyka.
„To, że [ceny żywności] spadną, to nie mogę zadeklarować, natomiast przestaną szybko rosnąć, tak bym to określił, bo o spadku cen to musiałyby także spaść ceny energii. Jak na razie, trwa wojna w Ukrainie, musimy o tym pamiętać” – powiedział Kowalczyk w Radiu Zet.
„To jest ten ruch związany ze wzrostem cen energii […] Ten ruch [cen żywności] może nastąpić, ale to tylko z tego względu i to nie są już tak duże wzrosty” – dodał.
Podkreślił, że „nie sądzi, aby w sposób istotny zdrożała żywność”. Doprecyzował, że nie należy się spodziewać wzrostu cen o „kilkadziesiąt procent”.
„Natomiast zawsze będą ruchy cenowe związane z cenami energii, ale to nie będą skoki cenowe rzędu drugie tyle” – wskazał.
Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) inflacja konsumencka – według szybkiego szacunku danych – wyniosła 16,6% w ujęciu rocznym w grudniu 2022 r. Ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 21,5% r/r, nośników energii – wzrosły o 31,2% r/r.
(ISBnews)


