ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
środa, 1 lipca, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Prywatna wojna francuskiego ministra finansów

Prywatna wojna francuskiego ministra finansów

Bruno Le Maire, minister finansów Francji

Minister finansów Francji wezwał do ochrony interesów gospodarczych Unii Europejskiej wobec „amerykańskich subsydiów związanych z ustawą antyinflacyjną”. Stwierdził także, iż instytucje rządowe Francji za bardzo korzystały z usług firm konsultingowych, wśród których dominują firmy z USA. Jednak Le Maire jest w Europie mocno niepopularny i jeśli UE zacznie obronę swoich interesów gospodarczych to nie pod jego wpływem

Francja może uzyskać pewne zwolnienia z ceł i limitów nałożonych amerykańską ustawą antyinflacyjną, ale to kraje UE muszą działać na rzecz ochrony interesów Unii Europejskiej – powiedział minister finansów Francji Bruno Le Maire. Potwierdził on obawy niektórych ekonomistów europejskich ze ogromny pakiet dotacji dla amerykańskich producentów zawarty w ustawie o zwalczaniu inflacji przyjętej przez administrację prezydenta Bidena może zadać wyjątkowo bolesny cios przemysłowi europejskiemu już mającemu problemy z wysokimi kosztami energii spowodowanymi rosyjską inwazją na Ukrainę oraz rosyjskimi manipulacjami na rynku ropy i gazu.

„Francja może poprosić o zwolnienie z niektórych ceł i ograniczeń nałożonych przez administrację USA. Ale prawdziwym pytaniem, które musimy sobie zadać, jest to, jaki rodzaj globalizacji nas czeka? Chiny faworyzują produkcję chińską, Ameryka faworyzuje produkcję amerykańską, nadszedł czas, aby Europa faworyzowała produkcję europejską. Wszystkie państwa europejskie muszą zrozumieć, że dziś w obliczu tych amerykańskich decyzji musimy nauczyć się lepiej chronić i bronić naszych interesów gospodarczych” – powiedział Le Maire w wywiadzie dla telewizji France 3.

Jak stwierdził dalej, francuski rząd w przeszłości nadmiernie wykorzystywał firmy konsultingowe i teraz będzie się starał to naprawić.

„Posunęliśmy się za daleko. Przez lata ten rząd i poprzednie rządy zbytnio polegały na firmach konsultingowych. Wszystko dryfowało. Dopiero polecenie premiera, aby wszystkie ministerstwa ograniczyły korzystanie z firm konsultingowych o 15% zmieniło sytuację” – mówił dalej w wywiadzie dla France 3. Dodał, że między pierwszą połową 2021 r. a pierwszą połową 2022 r. Ministerstwu Finansów udało się na przykład ograniczyć korzystanie z firm konsultingowych o 34 proc.

Co prawda raport francuskiego Senatu z marca 2022 r. wskazywał, że rząd jest „zależny” od firm konsultingowych, takich jak McKinsey, ale sprawa oświadczenia ministra finansów jest bardziej skomplikowana. Rząd Elisabeth Borne, tak bardzo autorski, że zwany „rządem Emmanuela Macrona” znalazł się w ostatnich miesiącach pod presją ze względu na zbytnią zależność od firm doradczych, zaś prokuratorzy zajmujący się sprawami gospodarczymi oświadczyli, że będą badać kampanię wyborczą Macrona w ramach szerszego śledztwa w sprawie firmy konsultingowej McKinsey i jej powiązań z prezydentem. Chodzi o dochodzenie w sprawie domniemanych oszustw podatkowych przez grupę konsultingową McKinsey i działania firm konsultingowych w kampaniach wyborczych w 2017 i 2022 r. Prezydent Macron oświadczył w odpowiedzi na to oświadczenie, że finanse kampanii w 2017 r. zostały dawno zbadane i rozliczone.

Bruno Le Maire wybrał ciekawy moment na swoje oświadczenia. W końcu listopada będzie bowiem towarzyszyć prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi podczas wizyty państwowej w Stanach Zjednoczonych. Jak twierdzą przy tym analitycy, jeśli nawet Unia Europejska wejdzie w spór z USA to nie pod wpływem rad francuskiego ministra. Le Maire jest bowiem w UE mocno nielubiany: Hiszpanie i Portugalczycy wypominają mu zahamowanie budowy gazociągu MidCat z Hiszpanii i Portugalii do Francji przez Pireneje, który francuski minister finansów uznał za „zbyt drogi i niepotrzebny”, podczas kiedy rząd podjął rokowania w sprawie zwiększonych dostaw gazu z prorosyjską Algierią. Z kolei w Niemczech twierdzi się, że Le Maire torpeduje wzmocnienie euro chcąc pomóc francuskim eksporterom, zaś Skandynawowie uważają, że resort finansów Francji po cichu faworyzuje francuskie firmy. Europa Środkowa też nie ceni francuskiego ministra zarzucając mu „marginalizowanie” tej części UE i tendencję do „dyskusji we własnym gronie” Zachodniej Europy, nie pytając Europy Środkowej o zdanie. Szarża ministra w wywiadzie telewizyjnym dla France3 oceniana jest więc jako balon próbny w stronę Amerykanów i próbę załatwienia z nimi lepszych warunków dla francuskich firm, kosztem reszty Unii.