Tak oceniamy ostatnie dni mocnego zrywu indeksów giełdowych w górę. Przyczyn głębokiej zieleni na rynkach upatrujemy we wcześniejszym krótkoterminowym wyprzedaniu rynku oraz zaskakująco dużych postępach kontrofensywy ukraińskiej w obwodach charkowskim i donbaskim
Nasi sąsiedzi odbijają znaczne połacie terenu, a armia najeźdźcy zdaje się być miejscami w niekontrolowanym odwrocie. Świadczyć mogą o tym choćby doniesienia o porzuceniu przez okupantów dużych ilości sprzętu wojskowego i amunicji. Do tego dochodzą informacje o rosnącym chaosie politycznym na Kremlu, gdzie lokalni oficjele zdają się buntować prezydenturze Putina. Choć cieszymy się z sukcesów ukraińskiej armii to dalecy jesteśmy od rozpalania nadziei na zwycięstwo. Zraniony i zapędzony pod ścianę niedźwiedź jest wyjątkowo niebezpieczny i nieprzewidywalny. Ryzyko eskalacji naszym zdaniem wzrosło jednocześnie z szansami na to, że obydwie strony wrócą do stołu negocjacyjnego. Uważamy, że lepiej pozostać pesymistą i ewentualnie miło się zaskoczyć.
Wzrostom na światowych giełdach nie przeszkadzały podwyżki stóp przez banki centralne. Najważniejszą z naszej perspektywy była duża podwyżka stóp procentowych w strefie euro o 75 pkt. bazowych. Szefowa Europejskiego Banku Centralnego zapowiedziała jednocześnie kolejne ruchy zacieśniające politykę pieniężną, choć zaznaczyła, że niekoniecznie będą one tak drastyczne, jak ten ostatni. Znaczny wzrost kosztu pieniądza pozwolił euro umocnić się do dolara i powrócić nad parytet. Naszym zdaniem to jednak tylko przejściowa ulga dla wspólnotowej waluty. Niestety strukturalne problemy, w tym energetyczne, pozostają nierozwiązane, a wyraźny wzrost tendencji nacjonalistycznych w poszczególnych krajach Unii Europejskiej podnosi ryzyko zaognienia politycznej niezgody na Starym Kontynencie. Niecałe dwa tygodnie dzielą nas od włoskich wyborów parlamentarnych (w sondażach wiodą partie prawicowe), a właśnie poznajemy wyniki wyborów szwedzkich, w których w bardzo wyrównanej walce politycy prawicowego bloku 4 partii mają szanse jednym głosem zdobyć większość parlamentarną. Wydaje się, że amerykański dolar ma jeszcze pole do umocnienia się względem euro i polskiego złotego. Stąd jednym z pomysłów inwestycyjnych jest włączenie ekspozycji na dolara do portfela inwestycyjnego, co można zrobić np. za pomocą niezabezpieczonego walutowo funduszu takiego jak PekaoDochoduUSD.
Szczególnie, że amerykański Fed też jest w trybie zacieśniania polityki pieniężnej. Rynek kontraktów na stopę procentową wycenia, że posiedzenie Fed, zaplanowane na 20-21 września, z ponad 90-proc. prawdopodobieństwem przyniesie podwyżkę stóp procentowych o 0,75 pkt. procentowego. Niedawne wypowiedzi członków Fed miały w naszej ocenie wyraźnie jastrzębi charakter i podkreślały determinację w zbijaniu inflacji. Prawdopodobnie zbliżamy się do końca dużych ruchów ze strony banków centralnych na stopach procentowych. Niedługo dane o inflacji powinny dostarczyć argumentów za pauzą w zacieśnianiu monetarnym. W tym tygodniu poznamy dane o inflacji w USA, które wedle konsensusu analityków mają wykazać spadek inflacji zarówno w ujęciu m/m, jak i r/r. Jednakże, pozostaje jeszcze kwestia zmniejszania bilansu FED, które wg nas nabierze teraz tempa. Dlatego bliższe są nam dziś obligacje skarbowe (za pośrednictwem np. PekaoDłużnyAktywny), niż akcje. Dopóki amerykański bank centralny trwa w zmniejszaniu płynności na rynku, a na giełdach nie zobaczyliśmy jeszcze kapitulacji inwestorów (wciąż brak dużych odpływów kapitału z akcji), dopóty naszą ramą myślenia o dzisiejszym rynku akcyjnym pozostaje tryb bessy. Oczywiście możemy się mylić i nasze taktyczne rozważania nie zmieniają prawideł inwestowania. A te mówią jasno – zdefiniuj swoje cele, oceń swoją tolerancję na ryzyko, obierz horyzont inwestycyjny i realizuj konsekwentnie swoją strategię. Jeśli ta strategia zawiera akcje (a większość celów inwestycyjnych, np. długofalowa ochrona majątku przed inflacją wręcz wymusi sięganie po tę klasę aktywów) to naszym zdaniem nie należy się absolutnie tych akcji pozbywać, czy zaprzestawać ich akumulacji. Strategia ma wg nas pierwszeństwo przed taktyką. Dlatego z myślą o długoterminowym inwestowaniu i akumulacji przy obecnych niższych cenach często wspominamy o PekaoMegatrendy czy PekaoEkologicznym. Obydwa mają dużo wspólnego ze spółkami związanymi z ekologią, która non stop wdziera się w nagłówki serwisów informacyjnych. W ostatnich dniach przez Kalifornię przetacza się fala upałów. Klimatyzatory obciążają sieć energetyczną do tego stopnia, że władze stanowe ostrzegają przed przeciążeniem sieci energetycznej i wysokim ryzykiem przerw w dostawie prądu6. Nie ma naszym zdaniem odwrotu od większych inwestycji w ochronę środowiska.
Na naszym krajowym podwórku zdaje się nam, że przy obecnie bardzo niskich wycenach na polskiej giełdzie, nasz rodzimy WIG ma przez kolejne lata dużo większe szanse (w porównaniu do początku roku) na wygenerowanie atrakcyjnych stóp zwrotu. Inwestowanie na GPW (np. za pośrednictwem PekaoAkcjiAktywnaSelekcja) pozostaje naszym zdaniem opcją dla odważnych i cierpliwych inwestorów.
Napomknijmy jeszcze o ubiegłotygodniowej podwyżce stóp procentowych przez NBP. Ruch o 25 pkt. bazowych w górę obrazuje, że cykl podwyżek dobiega końca i tak jak pisaliśmy w ostatnich Tygodnikach, kolejne ruchy NBP będą wg nas reakcją na kurs złotego i ewentualnie przeciwdziałaniu jego zbyt szybkiej deprecjacji.
Maciej Pielok, Pekao TFI






