ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
wtorek, 26 maja, 2026
ISBiznes Logo

Partner merytoryczny

Bank Pekao
Strona główna 1 Analiza ISBiznes.pl: Nie (zawsze) czysta walka rządów z podwyżkami cen energii

Analiza ISBiznes.pl: Nie (zawsze) czysta walka rządów z podwyżkami cen energii

wydobycie gazu

Gazprom wstrzymał całkowicie dostawy więc rosyjski gaz nie napływa do Europy. Niemcy uruchomiły pomoc w wysokości 65 mld euro. Francuzi szukają źródeł gazu poza Europą „łamiąc przy okazji solidarność europejską”. Włoski biznes już wróży katastrofę gospodarczą, a Szwedzi i Finowie gwałtownie dofinansowują swoje firmy energetyczne

Jeszcze 3 września, zaraz po ogłoszeniu przez Gazprom wstrzymania dostaw, zebrały się trzy niemieckie partie koalicyjne: SPD, Zieloni i FDP. Po 22 godzinach rozmów uzgodniono pakiet antykryzysowy, który ma zapobiec gwałtownemu skokowi cen energii, napędzającemu inflację.

Inflacja w Niemczech mierzona w sierpniu wyniosła 7,9% licząc rok do roku, przy czym analitycy zgadzali się, że spora jej część była spowodowana działaniami Rosji, manipulującej zarówno dostawami, jak i cenami gazu oraz ropy (to ostatnie wraz z sojusznikami z OPEC+ przy biernej postawie państw arabskich). Dalsze zmniejszanie dostaw gazu prawdopodobnie dałoby silny impuls proinflacyjny, na co liczono w Moskwie. Stąd planowany przez niemiecki rząd pakiet antykryzysowy ma osłabić ten czynnik, bowiem jak twierdzą analitycy „dalsze działanie bronią paliwową przez Rosję jest więcej niż pewne”. Pakiet obejmie dotację na komunikację zbiorową, opłacaną z podatku od firm energetycznych, podwyżki świadczeń zwłaszcza dla emerytów, a także przyspieszenie wdrażania przez Niemcy 15% minimalnego podatku od osób prawnych.

Niemieckie magazyny gazowe osiągnęły 3 września 85% zapełnienia, na miesiąc przed terminem, dzięki ograniczeniu zużycia przez klientów korporacyjnych. Jak stwierdził kanclerz Olaf Scholz na konferencji prasowej, oznacza to, że Niemcy przetrwają „nawet trudny” sezon grzewczy, ale przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe muszą być chronione przed wyższymi cenami.

– Rosja nie jest już wiarygodnym partnerem energetycznym – dodał. Jednocześnie odrzucił stwierdzenie, że brak taniego rosyjskiego gazu oznacza „ciemną erę” dla niemieckiej gospodarki.

Cały pakiet antykryzysowy będzie miał łączną wartość 65 mld euro i, jak stwierdził minister finansów Christian Lindner, „nie jest to wartość ostateczna”, bowiem jeśli ceny energii elektrycznej będą nadal rosły, wzrośnie i wycena całego pakietu. Łącznie od początku wojny w Ukrainie niemiecki rząd wydał 95 mld euro na zwalczanie inflacji. W ciągu dwóch lat pandemii z kolei na wspieranie gospodarki wydano 300 mld euro.

We Francji ogłoszono już plan modernizacji starych siłowni atomowych oraz wybudowania nowych w ciągu najbliższej dekady. W najbliższym czasie ma zostać ogłoszony plan wielkich inwestycji w energetykę OZE, zwłaszcza w elektrownie oparte na panelach słonecznych na południu Francji. Obecnie rząd francuski szuka sposobu na zwiększone dostawy gazu z Algierii do Francji. Algieria jest 9 producentem gazu na świecie, ale kraj ten bez wahania poparł agresję Rosji na Ukrainę i jak dotąd żaden kraj Unii Europejskiej nie zwracał się do rządu Algierii o zwiększenie dostaw w obawie, że mogłoby to wspomóc Rosję. Tymczasem, jak twierdzą hiszpańskie media, działania prezydenta Francji Emmanuela Macrona, który specjalnie wybrał się w tym celu  do Algierii łamią solidarność europejską. Europejską alternatywą dla dostaw z Algierii i innych krajów arabskich wspierających Rosję w inwazji na Ukrainę jest bowiem gazociąg MidCat wiodący przez Pireneje. Program tego gazociągu zyskał aprobatę Komisji Europejskiej ale projekt zamrożono w 2019 r. ze względu na wysokie koszty. Tymczasem MidCat w dużej mierze uniezależniłby Francję i Włochy od gazu z Rosji. Kierowałby bowiem gaz z hiszpańskich zakładów regazyfikacji znajdujących się przy gazoportach do tych krajów. Hiszpania ma na tyle rozwiniętą sieć terminali gazowych, że mogłaby prowadząc odbiory gazu z USA, Kanady i Nigerii zaopatrywać dużą cześć włoskiego i francuskiego przemysłu. Tymczasem po wizycie prezydenta Macrona w Algerii minister finansów Francji Bruno Le Maire oświadczył, iż MidCat nie jest dla Francji priorytetem bowiem „zamiast angażować się w długotrwałe projekty trzeba pomyśleć o dostawach gazu na obecną zimę”.  Jak stwierdziły hiszpańskie media oznacza to, że „Francja tradycyjnie myśli tylko o sobie i łamie solidarność europejską”. Hiszpanie jednak wspólnie z Włochami zamierzają do 2025 r. wybudować gazociąg z Barcelony do Livorno. Ten podmorski gazociąg miałby zdolność do przesyłu gazu na poziomie 10 mld m. sześć rocznie, a jego koszt oceniany jest na 1,5 mld euro.

Włoski biznes dołoży się do tej inwestycji – obiecali włoscy biznesmeni, którzy na dorocznej konferencji gospodarczej Forum Ambrosetti, odbywającej się 3-4 września nad jeziorem Como dosłownie zgrillowali polityków za obalenie rządu premiera Mario Draghiego w samym środku najgorszego kryzysu energetycznego w Europie. Padły określenia jak „stado małp z brzytwami” i „zabawa idiotów dynamitem”, przy czym szefowie włoskich firm wprost powiedzieli politykom, że dalsze podwyżki cen energii szybko zniszczą gospodarkę, zaś już obecnie coraz więcej firm musi z tego powodu ograniczać produkcję. Jak zauważył Armando De Nigris, prezes firmy  De Nigris produkującej ocet balsamiczny, problem cen energii „wymaga rozwiązania w ciągu dni nie tygodni, tymczasem zanim ministrowie nowego rządu się zorientują, nadejdą Święta Bożego Narodzenia”. Jak przyznał, koszty  kondensacji winogron, podstawowego surowca do produkcji octu, podwoiły się w ciągu roku na skutek wzrostu cen gazu, a firma nie może „zafundować konsumentom aż takich podwyżek, co oznacza , że produkujemy coś czego za 6 miesięcy nie będziemy mogli sprzedać”.

Włoski przemysł jest zależny od dostaw taniego rosyjskiego gazu, a sektor produkcyjny składa się głównie z firm MSP co oznacza, że kryzys energetyczny może szczególnie silnie być odczuwany w tym kraju. Od wybuchu konfliktu na Ukrainie w lutym spora część firm działających w branżach o dużym poborze energii jak stalowa, produkcja szkła, ceramiki, cementu czy papieru zostało zmuszonych do ograniczenia wytwarzania z powodu wzrostu kosztów produkcji, spowodowanych wzrostem cen gazu.

Z kolei włoskie lobby branżowe Confindustria ostrzegło w końcu sierpnia, że Włochy „stoją w obliczu gospodarczego trzęsienia ziemi”, zaś administracja rządowa, nawet jeśli jest ona rządem technicznym, istniejącym tylko do czasu sformowania nowego gabinetu już po wyborach, powinna włoską gospodarkę wesprzeć. Warto dodać, że tylko w obecnym roku włoski rząd przeznaczył 50  mld euro na pakiety pomocowe dla firm i gospodarstw domowych, mające na celu zmniejszenie wpływu wzrostu cen energii. Jednak, jak oświadczył na Forum Ambrosetti, Matteo Tiraboschi, prezes notowanej na giełdzie w Mediolanie firmy Brembo: „rachunki za energię we Włoszech praktycznie się podwoiły”.

 Z kolei 4 września Szwecja i Finlandia uruchomiły pakiety w postaci gwarancji płynności dla własnych firm energetycznych. Pakiety te wynoszą w przypadku Szwecji 250 mld koron szwedzkich (23,2 mld dol.) w przypadku Finlandii 10 mld euro. Jak przyznał fiński minister gospodarki Mika Lintila ma to uchronić oba kraje przed „rodzajem energetycznego kryzysu Lehman Brothers”, zaś jak dodała premier Finlandii Sanna Marin „program rządowy jest ostatnią opcją finansowania dla firm, które w przeciwnym razie byłyby zagrożone niewypłacalnością”.

Fortum, kontrolowana przez państwo fińskie spółka sprzedająca energię pochwaliła te działania, bowiem już tydzień temu wezwała rządy obu państw do: „(…) interwencji w celu zapobieżenia bankructwu technicznemu. Doceniamy, że rządy Finlandii i Szwecji podejmują szybkie działania w celu ustabilizowania skandynawskiego rynku instrumentów pochodnych i wsparcia skandynawskich firm energetycznych w czasie kryzysu” – tak skomentowała działania obu rządów firma na Twitterze. Konieczność interwencji wzięła się z manipulowania przez Rosję cenami i gazu i jego dostawami. Spowodowany tym gwałtowny wzrost cen energii przyniósł straty na kontraktach terminowych na energię elektryczną na giełdzie Nasdaq Commodities firm energetycznych jak Fortum. Zmusiło to spółki do szukania na giełdach środków na dodatkowe gwarancje. Wymóg zabezpieczenia transakcji kontraktów terminowych osiągnął na Nasdaq Commodities 180 mld koron szwedzkich w porównaniu z 25 mld koron przed rokiem. Przyczyną jest 1100% wzrost kontraktowych cen energii na giełdach, poinformował szwedzki urząd ds. zadłużenia. Rządy obu krajów obawiały się, że zamknięcie Nord Stream 1 wygeneruje silny impuls dla dalszych podwyżek. Jak powiedziała agencji Reuters premier Marin potrzebne są środki na poziomie Unii Europejskiej, aby ustabilizować funkcjonowanie zarówno rynku instrumentów pochodnych, jak i rynku energii jako całości. Minister finansów Szwecji Mikael Damberg stwierdził, iż gwarancje szwedzkie przez dwa tygodnie obejmą wszystkie firmy skandynawskie i z państw bałtyckich, zaś w Szwecji będą działać do marca 2023 r. Bez nich, jak dodał, już 6 września producenci energii elektrycznej z tych krajów mogliby skończyć „technicznym bankructwem”.